Skip to main content

Jak nauczyłem się kodować - muza

Jak znaleźć pomysł na biznes? + Konkurs + Rozwiązanie Konkursu (Czerwiec 2026)

Jak znaleźć pomysł na biznes? + Konkurs + Rozwiązanie Konkursu (Czerwiec 2026)
Anonim

W ubiegłym roku podjąłem bardzo ważną decyzję w moim życiu - rok 2013 był rokiem, w którym nauczyłem się kodować.

Zawsze fascynował mnie internet i to, jak technologia pozwala nam komunikować się z ludźmi na całym świecie. Obecnie powstaje tak wiele niesamowitych technologii i zdałem sobie sprawę, że nie jestem zadowolony z siedzenia i korzystania z tych kanałów komunikacji - chciałem sam je stworzyć. Nie miałem zaplecza technicznego i tak naprawdę nigdy nie kodowałem, ale wiedziałem, że teraz albo nigdy.

Oczywiście pierwsze pytanie brzmiało: jak? Istnieje mnóstwo opcji do nauki kodowania: programy online, książki, zajęcia nocne, obozy dla początkujących - lista jest długa, a każda opcja wymaga różnych poziomów zaangażowania.

W przeszłości przeszukiwałem podręczniki do programowania, ale nie odniosłem wielkiego sukcesu. Chciałem się uczyć, ale nigdy nie mogłem dojść do punktu, w którym czułem, że coś osiągam. Wchodzę do kilku rozdziałów i jestem całkowicie zdezorientowany, zastanawiając się, dlaczego na Ziemi użyłem kodu, aby napisać na terminalu napis „99 butelek piwa”. Wtedy się poddałbym.

Aby naprawdę się uczyć, wiedziałem, że potrzebuję prawdziwego projektu, w którym mogę zobaczyć praktyczne wyniki tego, co robię, i podzielić się moim sukcesem z innymi. Postanowiłem więc stworzyć własną ścieżkę do nauki kodowania: rzuciłem pracę, zaopatrzyłem się w makaron ramen i zdecydowałem się na JFDI (po prostu kurwa, zrób to), budując 180 stron w 180 dni.

Chociaż z pewnością nie jest możliwe, aby wszyscy poświęcili się na pełny etat takiemu projektowi, wciąż istnieje wiele sposobów wykorzystania mojego praktycznego podejścia do nauki nowych umiejętności. Niezależnie od tego, czy chcesz wiedzieć, jak kodować, czy coś zupełnie innego, czytaj niektóre z największych lekcji, których nauczyłem się podczas mojej podróży i jak możesz zastosować je w swojej własnej przygodzie.

1. Zacznij od małych, kontynuuj budowanie

Uczenie się każdej nowej umiejętności może być przytłaczające, gdy patrzysz na górę wiedzy, którą próbujesz zdobyć. Zamiast więc zmierzyć się z całą górą, postanowiłem zrobić jeden mini projekt dziennie, który pomógłby mi skupić się na wprowadzaniu drobnych, stopniowych ulepszeń.

Zanim rozpocząłem projekt 180 stron internetowych, wiedziałem, że chcę tworzyć duże, interaktywne aplikacje internetowe, ale prawie nie wiedziałem, jak stworzyć nawet podstawową stronę internetową. Zacząłem więc od zrobienia czegoś bardzo prostego, zaledwie kilku linii kodu. Zajęło mi to cały dzień, przeszukując internet w poszukiwaniu odpowiedzi na moje pytania, ale był to pierwszy krok.

Każdego dnia robiłem coś bardziej złożonego, bazując na tym, czego się nauczyłem. Konieczność codziennego wytwarzania produktu końcowego oznaczała, że ​​nie mogłem się oderwać od zrozumienia każdej koncepcji, którą badałem - musiałem się ruszać. W rezultacie nie minęło dużo czasu, zanim moje ulepszenia małego dziecka zaczęły śnieżkami robić duże skoki.

Później w ramach projektu robiłem rzeczy, których nigdy nie wyobrażałem sobie. Wiele stron, które stworzyłem, było fajnych i zabawnych. Zrobiłem zabawki takie jak Sushi Jiggler i Etch-A-Sketch oraz gry takie jak Simon i Saper. Zrobiłem też poważniejsze aplikacje. Bardzo zainteresowałem się danymi i stworzyłem narzędzia do prezentacji, takie jak Elewacje, które rysują teren między dwoma miejscami na Ziemi. Ważną koncepcją była także komunikacja i udostępnianie. Stworzyłem aplikacje takie jak Audio Garden, aby pomóc ludziom w kontaktach z całym światem. How We Feeling, który śledzi emocje ludzi na Twitterze, jest jednym z moich ulubionych.

Kiedy uczysz się czegoś nowego, często spotykasz koncepcje, które po raz pierwszy nie mają sensu. Niebezpiecznie łatwo jest przyłapać się na próbie zrozumienia każdego szczegółu, zniechęcić się i poddać. Wyznaczenie ciężkiego, jednodniowego terminu na każdej stronie zmusiło mnie do tego, by sprawić, że coś zadziała, zamiast martwić się o „zdobycie go”. Tak długo, jak się rozwijałem, wiedziałem, że w końcu zrozumiem rzeczy, których nie do końca dostać się za pierwszym razem.

2. Wystawianie się jest najlepszym sposobem na zachowanie odpowiedzialności

Oprócz codziennej witryny internetowej umieściłem cały mój kod na GitHub (platformie do dzielenia się kodami dla 6 milionów ludzi na całym świecie), aby zobaczyć całą społeczność inżynierów. Bez żartów - to było przerażające! Wszyscy będą mogli zobaczyć, jak zły jestem! Wszystkie moje błędy, otwarte!

Wkrótce jednak zdałem sobie sprawę, że dzieląc się publicznie swoją pracą, nie zostawiłem miejsca na luzowanie się i czułem presję, by ciągle się poprawiać. Byłem także w stanie uzyskać prawdziwe opinie na temat mojego kodu i moich stron internetowych, co pomogło mi ukształtować pomysły, które chciałem zbadać w następnej kolejności. Co ważniejsze, ujawnianie moich błędów i nieporozumień nauczyło mnie wygodniej nie wiedzieć wszystkiego.

Chodzi o to, że nauka jest nieporządna i popełnisz błędy, bez względu na temat. Kiedy uczysz się czegoś nowego, masz ogromne braki w wiedzy, co może być naprawdę krępujące. Twoim instynktem może być próbowanie zatuszowania tych luk, ale to nie pomaga ci ich uzupełnić. Dzielenie się moimi błędami pomogło mi pokonać ten instynkt, stawić czoła lukom w wiedzy i naprawdę z nich wyrosnąć.

3. Śledzenie podróży to najlepszy sposób, aby zobaczyć, jak daleko naprawdę przybyłeś

Oprócz codziennego budowania strony, napisałem również codzienny wpis na blogu, aby opublikować mój projekt. Oczywiście blogowanie z pewnością nie jest niezbędne do nauki kodowania - lub uczenia się czegokolwiek poza pisaniem - ale pomogło mi rozwinąć bardzo ważną umiejętność: umiejętność komunikowania się na temat mojej pracy i dzielenia się swoją historią.

Nigdy nie pisałem ani jednego wpisu na blogu przed rozpoczęciem projektu 180 stron internetowych (co nie będzie zaskoczeniem, jeśli przeczytasz moje pierwsze posty z projektu), więc pisanie każdego dnia nie było łatwe. Często czułem, że nie mam nic ciekawego do powiedzenia. Ale im więcej pisałem, tym łatwiej było. Przekonałem się, że pisanie o tym, czego się uczyłem, dało mi miejsce do podsumowania pojęć, z którymi się zmagałem, oraz możliwość rozwinięcia mojego słownictwa programistycznego. Dało mi to również miejsce do myślenia o rzeczach poza kodowaniem, takich jak to, czego się uczyłem, związane z prawdziwym życiem. Pod koniec 180 dni nauczyłem się nie tylko kodować, ale także mówić o moim doświadczeniu jako programisty.

Rok i ponad 250 postów na blogu później jestem teraz wielkim zwolennikiem siły blogowania i zachęcam wszystkich, których spotykam, do rozpoczęcia, szczególnie jeśli próbujesz nauczyć się czegoś nowego.

Podążanie własną ścieżką nie zawsze było łatwe, a były dni, w których czułam się bardzo samotna. Dało mi to jednak możliwość zgłębiania pomysłów, których mogłem nie mieć w bardziej uporządkowanej atmosferze. Na przykład odkryłem, że chociaż nie jestem wielka w liczbach i matematyce, uwielbiam dane! Nauczyłem się także zapominać o perfekcji i przyjmować szybką iterację.

Co najważniejsze, nauczyłem się posiadać swoją pracę bez żalu. Ilekroć podejmujesz w życiu duże huśtawki, pojawiają się naiwniacy i sceptycy. Ich komentarze mogą kłuć, ale nie pozwól, aby negatywność podsycała twoje wątpliwości. Jeśli chcesz zrobić coś przełomowego, czasami musisz wyjść na kończynę.