Skip to main content

Badanie pokazuje, że ludzie szukają pracy po wydarzeniach osobistych - muza

Jesiotr 15 kg, kaczka na karpiówce - 2 nocki w Listopadzie - wędkarstwo ekstremalne (Czerwiec 2026)

Jesiotr 15 kg, kaczka na karpiówce - 2 nocki w Listopadzie - wędkarstwo ekstremalne (Czerwiec 2026)
Anonim

Nikt nie chce szukać pracy. Czasami możesz rozpocząć ten proces, ponieważ zostałeś pominięty w celu awansu, albo się przeprowadzasz, albo straciłeś pracę. A innym razem robisz to, ponieważ nie spełniasz już swojej roli ani nie czujesz się doceniony.

Ale są też chwile, kiedy masz motywację do znalezienia czegoś nowego, co niekoniecznie musi mieć związek ze zmianami w firmie lub twoimi obecnymi obowiązkami. W rzeczywistości, zgodnie z niedawną ankietą CEB omówioną w The Washington Post , to małe rzeczy, które dzieją się poza biurem, mogą mieć największy wpływ.

„… Nic dziwnego, że aktywność związana z poszukiwaniem pracy skoczyła najbardziej, o 17%, gdy ludzie zmieniali swoje kierownictwo lub obowiązki. Ale tuż za tym uczestniczyło duże spotkanie z przyjaciółmi, rodziną lub kolegami z klasy, takie jak zjazd klasowy. A urodziny były na trzecim miejscu, na poziomie 12%. Bardziej tradycyjne chwile zawodowe, które mogą przyspieszyć autorefleksję - powiedzmy rocznica w firmie - spowodowały 6% wzrost aktywności w poszukiwaniu pracy … ”

Oczywiście, na tej liście znajdują się tradycyjne przyczyny, ale zaskakujące odkrycie polega na tym, że uwzględniono także konkurencję wśród rówieśników i urodzin. Ludzie niekoniecznie odchodzą, ponieważ są niezadowoleni, ale dlatego, że nie sądzą, aby sprostali własnym przyjaciołom lub własnym oczekiwaniom - jeśli mój współlokator z college'u jest już kierownikiem, czyż nie? albo nie mogę uwierzyć, że byłem tu pięć lat i nie zrobiłem XYZ.

Co to dla ciebie znaczy? Kiedy po raz pierwszy poczujesz, że potrzebujesz nowej pracy, powinieneś poświęcić trochę czasu, aby zadać sobie pytanie, dlaczego . Istnieje wiele dobrych powodów! Ale są też złe, na przykład pozostawienie idealnie dobrej pozycji, abyś mógł się chwalić, gdy wpadniesz na starego kolegę z liceum w kolejce do kasy. Albo, wierząc, że nie sprostasz oczekiwaniom, jakie sobie poczyniłeś 15 lat temu - zanim osiągnę 35 lat, na pewno będę prowadził własną firmę - to było trochę nierealne.

Pytanie numer jeden, które należy sobie zadać, brzmi: „Czy jestem szczęśliwy i spełniony przez to, co robię?”. Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, reszta nie ma znaczenia.

(Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, w ten sposób wiemy o ponad 10 000 miejsc pracy!)