Nie jestem fanatykiem urządzeń. Nie uaktualniam telefonu, dopóki jego wymiana i zrobienie kilku dziwnych rzeczy nie jest zbyt późno. Nie jestem zainteresowany wydawaniem setek dolarów na elektronikę; Wolałbym raczej zainwestować w i tak chwiejne stosy książek grożących lawiną w moim pokoju (ale to zupełnie inny problem). Zasadniczo mam laptopa i telefon i to więcej niż wystarczające.
Więc początkowo lekceważyłem słuchawki redukujące szumy schmancy. Kto ich potrzebuje, kiedy można kupić idealnie funkcjonalną parę w aptece za 10 USD lub przejść na wysoko ocenianą, ale niedrogą parę, którą można zamówić za mniej niż 30 USD?
Myliłem się jednak i oświadczam, że zostałem przekonany, że zostałem przekształcony w słuchawki redukujące hałas zespołu.
Wszystko zaczęło się od rabatu, do którego mój brat miał dostęp za pośrednictwem pracy, z hojnym odsetkiem od słuchawek w firmie, której nie wymienię (bo to nie jest reklama dla nikogo, bardziej jak odenę brandnostyczną). Nie potrzebuję ich, powiedziałem. Poza tym duże słuchawki wbijają mi okulary do głowy (i to jest bolesne). Mimo to przyznałem, że wypróbuję parę, którą mój tata posiadał już podczas następnej wizyty. Kiedy to zrobiłem - i okazuje się, że istnieją rodzaje nieszczercze - byłem zszokowany tym, jak bardzo je lubiłem.
W The Muse ludzie używają wszystkiego, od Bose'a, Sony po Sennheisera, w tym jednego modelu, który kosztuje około 170 USD, i innych, których cena przekracza 300 USD. Wirecutter ma wybór dla różnych budżetów, w tym jednej pary poniżej 50 USD.
Jeśli jesteś na płocie, oto cztery powody, dla których ten poprzedni niewierzący jest teraz obecny:
1. Możesz wyeliminować zakłócenia słuchowe i po prostu skupić się
Ludzie lubią nienawidzić wszechobecnego planu otwartego biura. Przeprowadzono sporo badań, aby poprzeć te mniej entuzjastyczne opinie, w tym jedno badanie, w którym stwierdzono, że korzyści wynikające z otwartego układu zostały przeważone nad wadami, z których najbardziej znaczącym był brak prywatności i hałasu.
Czy nie byłoby miło, gdybyś mógł stłumić część tego hałasu? Może nawet to anulujesz ? Brzmi oczywisto, ale warto to wyraźnie powiedzieć. Największą rzeczą, jaką mają dla nich słuchawki redukujące hałas, jest właśnie w ich imieniu.
Słuchawki z redukcją szumów mogą tłumić rozmowy wokół ciebie, dzięki czemu nie próbujesz skupiać się na przypadkowych rozmowach odbywających się w pobliżu. Możesz włączyć ulubioną muzykę, ale jeśli słuchawki są wystarczająco dobre, nie musisz nawet niczego słuchać - wystarczy je włączyć i otulić cię kojący kokon.
Słuchawki absolutnie nie są w 100% skuteczne. Prawdopodobnie nadal będziesz słyszeć alarmy (niezłe rzeczy dla oczywistych celów bezpieczeństwa), nagłe dźwięki, a nawet stłumione dźwięki biurowe, w zależności od tego, jak głośna jest twoja muzyka. I oczywiście nie robią nic, aby wyeliminować wizualne zakłócenia. Ale oferują konkretną, fizyczną pomoc w mentalnym wejściu w strefę.
2. Możesz zasygnalizować, że poważnie podchodzisz do ustawiania ostrości
Słuchawki są jednak nie tylko dla Ciebie. Są widocznym sygnałem dla ludzi wokół ciebie, że tak, jesteś w strefie i nie, nie chcesz rozmawiać. Jasne, to technicznie prawdziwe w przypadku wszystkich słuchawek, nawet tych najbardziej mrocznych, które ledwo się trzymają.
Lubię jednak myśleć, że wizualna wskazówka gigantycznych słuchawek, a nawet sama wiedza, że bardziej zaniżone słuchawki kolegi są w rzeczywistości tymi, które redukują hałas, wysyłają silniejszy sygnał. Mówi: „Próbuję coś zrobić. Dosłownie cię nie słyszę. Jeśli naprawdę mnie potrzebujesz, musisz świadomie zdecydować, że warto mi przeszkadzać, machając rękami w moją twarz. ”
3. Nie przeszkadzasz swoim sąsiadom muzyką
To też nie wszystko o tobie. Te tanie słuchawki, których używałem przy zwiększonej głośności, najprawdopodobniej wyciekły z mojej muzyki i zanieczyściły moje otoczenie. Och, nie chciałeś słuchać porywającej okładki mojego ulubionego chorwackiego duetu wiolonczelowego „With or Without”? Przepraszam za to.
Nie twierdzę, że istnieje korelacja jeden-do-jednego między ceną a ograniczeniem dźwięku, ale jestem prawie pewien, że nowa para pozwala mi zachować moje dziwaczne stacje Pandora dla siebie.
4. Nie są po prostu dobre do pracy
Pamiętasz te drżące stosy książek, o których wspominałem wcześniej, kiedy nie było to całkowicie potrzebne? Cóż, w rzeczywistości są one w pewnym sensie istotne. Słuchawki z redukcją szumów świetnie nadają się do pracy, ale przydały się również w innych kontekstach. Na przykład, kiedy chcę zanurzyć się w jednym z tych tomów i naprawdę czytać.
Słuchawki nie tylko zagłuszają hałas w moich ulubionych kawiarniach (gdzie, tak, czasami chodzę czytać, ponieważ jestem wielkim kujonem), ale także pomagają zagłuszyć listę rzeczy do zrobienia przebiegającą przez mój mózg. To drogie akcesorium, na które kiedyś przewróciłem oczami, pomogło mi czytać prawie tak głęboko, jak wtedy, gdy byłem tylko drobnym mólem książkowym, który nie musiał się martwić o dorosłość.
Dla mnie to sprawia, że cena jest więcej niż warta. Niezależnie od tego, czy prowadzisz otwarte zajęcia, czytasz, tworzysz, biegasz, czy cokolwiek innego, może to również być tego warte.




