Zwracając się do klasy Tufts w 2016 roku, Hank Azaria, być może najbardziej znany ze swojej roli, wyrażającej wiele popularnych postaci Simpsonów (w tym Moe, Wigguma i Apu), wyśmiewał kilka żartów i przyjął kilka znajomych głosów. Ale pośród głupoty miał do zaoferowania prawdziwą i niezwykłą radę.
Przyznaje, że kiedy zaczynał, wierzył, że to, kim był, jak myślał i jak się czuł, było z natury nieinteresujące, błędne i niepraktyczne. Mówi, że może nadal tak jest - nie sugeruje, że jest doskonały - ale jest pewien, że nie pozwala, by wątpliwości zwróciły uwagę na jego obecną trajektorię.
Gdzieś po drodze nauczył się nie przejmować swoimi wadami. Gdzieś podczas swojej zawodowej pogoni za aktorem przestał się skupiać na tym, co było z nim nie tak, i zaczął iść z tym, kim był. Wyjaśnia, że to nie „dopóki nie przyjąłem osoby, którą naprawdę byłam, moja praca aktorska stała się naprawdę interesująca”.
To taka prosta lekcja, ale pełna prawdy. Jeśli zaakceptujesz to, kim jesteś, znacznie bardziej prawdopodobne jest, że pójdziesz za tym, co jest prawdą dla twojej osoby. Mniej prawdopodobne jest, że podejmiesz pracę, ponieważ zdaniem rodziców powinieneś ją podjąć lub dlatego, że ma prestiżowy tytuł, jeśli tak naprawdę nie jest to, czego chcesz lub gdzie chcesz być. Pomimo lukratywnej pensji lub roli pełnionej korzyści, jeśli praca nie pozwala ci naprawdę być sobą, jaki sukces lub spełnienie odkryjesz? Prawdopodobnie żaden, który nie ma dla ciebie znaczenia w głębi duszy.
Radzi ludziom, aby „Po prostu bądźcie szczerzy wobec siebie”. (Jednak nie posuwa się aż tak daleko, aby sugerować, że robisz to kosztem rówieśników lub środowiska. Więc nie, nie opowiada się za zerwaniem prawo lub sprzeczne z regułami społeczeństwa, aby spełnić swoje marzenie).
Mówi, że drogą do wymarzonej pracy jest podążanie za instynktem. Zwraca uwagę na te wewnętrzne działania - „To, co myślisz, jak się czujesz, czego nie lubisz, co cię gniewa, przeraża lub zasmuca, inspiruje lub zachwyca” - i nie ignoruje tego, kim jesteś, bez względu na to, jak niedoskonała ta osoba. Chociaż Azaria nie używa słowa „imposter syndrome”, wydaje się dość oczywiste, że wypowiada się przeciwko szkodliwym skutkom tego bardzo realnego zjawiska. Opieraj się wątpliwościom wynikającym z poczucia, że nie jesteś odpowiedni, a zamiast tego zdecyduj się uwierzyć, że jesteś wystarczająco dobry, bez względu na to, jak bardzo jesteś wady.
Aktor mówi świadomie, że nie całe życie będzie przyjemne, ale jeśli zrobisz wszystko, co w twojej mocy, aby usłyszeć ten wewnętrzny głos, zarówno twoje życie zawodowe, jak i osobiste zapewne będzie o wiele lepsze.




