Któregoś dnia rozmawiałem z przyjacielem na temat artykułu, który pisałem o irytacji niezapowiedzianego wprowadzenia e-mailem. Westchnęła i powiedziała, że jako osoba poszukująca pracy może się odnosić; nie miała innego wyjścia, jak wysyłać zimne e-maile do zatrudniających menedżerów i rekruterów w firmach, które obserwowała.
Nie, nie, wyjaśniłem. Nie mówię o tym, ruch, który popieram, zwłaszcza gdy jest wykonany poprawnie. Mam na myśli tę rzecz, gdy ktoś, kogo znasz, nagle wysyła ci e-mail przedstawiający jej kolegę, przyjaciela lub brata, z którymi ona powinna się spotkać z jakiegokolwiek powodu. Powód e-intro naprawdę nie ma znaczenia. Chodzi o to, że nigdy tego nie widziałeś. „To zasadzka”, tak opisał to mój przyjaciel.
Oto rzecz: może byłoby dobrze poznać Mike'a. Może być tak, że ma coś, co będzie dalej w twoim projekcie, a może jest kimś, kto dobrze pasuje do wolnego miejsca, które próbujesz wypełnić. Wszystko w porządku i dobrze, ale ignoruje fakt, że nasze adresy e-mail, takie jak nasze numery telefonów, nie powinny być rozdawane losowo. Najczęściej nie jestem w stanie sprawdzić, czy połączenie wymuszone jest tym, o które nawet staram się podążać, ponieważ denerwuje mnie to podejście. I wiem z doświadczenia, że nie jestem jedyną osobą, która reaguje w ten sposób.
Szczerze mówiąc, nie mam wątpliwości, że osoba wprowadzająca ma dobre intencje. Może zobaczyć naturalny związek i pomyśleć, że wyświadczy wam przysługę w łączeniu kropek, ale w rzeczywistości sytuacja jest taka, że niewielu z nas widzi dobrą intencję poza naszą irytacją po przeprowadzce nowicjusza. Posunąłbym się nawet tak daleko, że nazwałbym niespodziankę e-intro nieprofesjonalnym. I niestety dla drugiej strony prawdopodobnie nie ma pojęcia, że nie byłeś przygotowany. Ona jest prawdziwą ofiarą, niewinnym świadkiem.
Czy to oznacza, że nigdy nie chcę przedstawiać się ludziom? Zwłaszcza ludzie, którzy mogliby mi pomóc? Oczywiście nie! Kiedy otrzymuję wiadomość e-mail od kolegi lub znajomego z pytaniem, czy to w porządku, jeśli zapoznałem się z takim a takim, zawsze jestem w grze. W rzeczywistości Muse COO, Alex Cavoulacos nazywa to wprowadzenie podwójnym opt-in i zapewnia szablon dokładnie, jak powinieneś to zrobić. Następnie zapewnia dodatkowy szablon, w jaki sposób powinieneś połączyć swoich przyjaciół, gdy uzyskasz pozwolenie obu stron.
Kiedy proponowane jest wprowadzenie, zamiast upuszczać na kolana, e-maile, skrzynka odbiorcza, mam czas, aby przyswoić sobie cel wprowadzenia nowego kontaktu do mojego życia, i mogę rozważyć, kiedy mam czas na czat. Jeśli wprowadzenie nie miałoby bezpośredniego wpływu na moją obecną pracę lub projekty, a gdy przychodzi wniosek, jestem szalenie zajęty, mógłbym odpisać: „Jasne, chętnie spotkam się z Jocelyn, ale nie przejmuj się wytrzymać do końca miesiąca? Jestem teraz zalany i nie chcę nie poświęcać jej całej uwagi. Dzięki! ”Teraz wszyscy są na tej samej stronie: Ty, ja i Jocelyn.
Nie mogę myśleć o żadnym momencie, w którym odmówiłem wprowadzenia, kiedy wcześniej poprosiłem o pozwolenie, i wyobrażam sobie, że nie jestem w tym sam. Ten anegdotyczny fakt wróży ci dobrze, jeśli jesteś łącznikiem. Najlepszym sposobem na uzyskanie pozytywnych rezultatów - i wyjście z sytuacji wyglądającej jak gwiazda sieci z niesamowitymi kontaktami - jest po prostu zapytać najpierw.




