Skip to main content

Nie wysyłaj e-maili wprowadzających bez pozwolenia - muza

Biblical Series V: Cain and Abel: The Hostile Brothers (Czerwiec 2026)

Biblical Series V: Cain and Abel: The Hostile Brothers (Czerwiec 2026)
Anonim

Któregoś dnia rozmawiałem z przyjacielem na temat artykułu, który pisałem o irytacji niezapowiedzianego wprowadzenia e-mailem. Westchnęła i powiedziała, że ​​jako osoba poszukująca pracy może się odnosić; nie miała innego wyjścia, jak wysyłać zimne e-maile do zatrudniających menedżerów i rekruterów w firmach, które obserwowała.

Nie, nie, wyjaśniłem. Nie mówię o tym, ruch, który popieram, zwłaszcza gdy jest wykonany poprawnie. Mam na myśli tę rzecz, gdy ktoś, kogo znasz, nagle wysyła ci e-mail przedstawiający jej kolegę, przyjaciela lub brata, z którymi ona powinna się spotkać z jakiegokolwiek powodu. Powód e-intro naprawdę nie ma znaczenia. Chodzi o to, że nigdy tego nie widziałeś. „To zasadzka”, tak opisał to mój przyjaciel.

Oto rzecz: może byłoby dobrze poznać Mike'a. Może być tak, że ma coś, co będzie dalej w twoim projekcie, a może jest kimś, kto dobrze pasuje do wolnego miejsca, które próbujesz wypełnić. Wszystko w porządku i dobrze, ale ignoruje fakt, że nasze adresy e-mail, takie jak nasze numery telefonów, nie powinny być rozdawane losowo. Najczęściej nie jestem w stanie sprawdzić, czy połączenie wymuszone jest tym, o które nawet staram się podążać, ponieważ denerwuje mnie to podejście. I wiem z doświadczenia, że ​​nie jestem jedyną osobą, która reaguje w ten sposób.

Szczerze mówiąc, nie mam wątpliwości, że osoba wprowadzająca ma dobre intencje. Może zobaczyć naturalny związek i pomyśleć, że wyświadczy wam przysługę w łączeniu kropek, ale w rzeczywistości sytuacja jest taka, że ​​niewielu z nas widzi dobrą intencję poza naszą irytacją po przeprowadzce nowicjusza. Posunąłbym się nawet tak daleko, że nazwałbym niespodziankę e-intro nieprofesjonalnym. I niestety dla drugiej strony prawdopodobnie nie ma pojęcia, że ​​nie byłeś przygotowany. Ona jest prawdziwą ofiarą, niewinnym świadkiem.

Czy to oznacza, że ​​nigdy nie chcę przedstawiać się ludziom? Zwłaszcza ludzie, którzy mogliby mi pomóc? Oczywiście nie! Kiedy otrzymuję wiadomość e-mail od kolegi lub znajomego z pytaniem, czy to w porządku, jeśli zapoznałem się z takim a takim, zawsze jestem w grze. W rzeczywistości Muse COO, Alex Cavoulacos nazywa to wprowadzenie podwójnym opt-in i zapewnia szablon dokładnie, jak powinieneś to zrobić. Następnie zapewnia dodatkowy szablon, w jaki sposób powinieneś połączyć swoich przyjaciół, gdy uzyskasz pozwolenie obu stron.

Kiedy proponowane jest wprowadzenie, zamiast upuszczać na kolana, e-maile, skrzynka odbiorcza, mam czas, aby przyswoić sobie cel wprowadzenia nowego kontaktu do mojego życia, i mogę rozważyć, kiedy mam czas na czat. Jeśli wprowadzenie nie miałoby bezpośredniego wpływu na moją obecną pracę lub projekty, a gdy przychodzi wniosek, jestem szalenie zajęty, mógłbym odpisać: „Jasne, chętnie spotkam się z Jocelyn, ale nie przejmuj się wytrzymać do końca miesiąca? Jestem teraz zalany i nie chcę nie poświęcać jej całej uwagi. Dzięki! ”Teraz wszyscy są na tej samej stronie: Ty, ja i Jocelyn.

Nie mogę myśleć o żadnym momencie, w którym odmówiłem wprowadzenia, kiedy wcześniej poprosiłem o pozwolenie, i wyobrażam sobie, że nie jestem w tym sam. Ten anegdotyczny fakt wróży ci dobrze, jeśli jesteś łącznikiem. Najlepszym sposobem na uzyskanie pozytywnych rezultatów - i wyjście z sytuacji wyglądającej jak gwiazda sieci z niesamowitymi kontaktami - jest po prostu zapytać najpierw.