Skip to main content

Czy powinieneś zerwać z klientem? - muza

Çilek Kokusu/Zapach truskawek, odcinek 6, napisy PL (Czerwiec 2026)

Çilek Kokusu/Zapach truskawek, odcinek 6, napisy PL (Czerwiec 2026)
Anonim

W tym roku znalazłem więcej potencjalnych klientów zewnętrznych, niż się spodziewałem. Wiem, wiem - brzmi jak ta przyjaciółka z liceum, która narzekała, że ​​dwóch uroczych chłopców zaprosiło ją na nadchodzący taniec. Ale postawiło mnie to w trudnej sytuacji: zastanawianie się, czy powinienem zerwać z klientami, którzy mają więcej kłopotów niż są wart.

Jeśli zacząłeś freelancer, ponieważ wierzysz w swoją osobistą markę, praca z kimś, kto sprawia, że ​​chcesz wyciągnąć włosy, może być myląca, a nawet denerwująca. I nie mówię o odrobinie ekscentryczności - mówię o rodzaju stosunku pracy, który sprawiłby, że zastanawiałeś się nad odejściem z 9 na 5.

Tak, chcę, aby każdy miał pozytywne wrażenie na współpracy ze mną - a dodatkowa gotówka jest zdecydowanie niezła - więc trudno jest rozważyć zerwanie z klientem. Ale po kilku miesiącach pracy z kimś, kto doprowadza mnie do szału, nauczyłem się, że muszę narysować linię na piasku. Jeśli jesteś na tej samej pozycji, spróbuj zadać sobie te pytania dotyczące przełomu.

1. Czy szanują Twój czas?

Nie zrozum mnie źle: rekompensata - szczególnie gdy zaczynasz - jest ważnym czynnikiem. Zastanów się jednak dwa razy, zanim zaakceptujesz klienta, który myśli, że dobrze ci płaci, oznacza, że ​​zawsze powinna być w stanie się z tobą skontaktować, nawet w nietypowych momentach lub z natychmiastowym wyprzedzeniem (np. Wielokrotne dzwonienie w sprawie niezwłocznego problemu w weekend wakacyjny). Jest to odpowiednik klienta osoby, która przez cały tydzień czuje się przeziębiona, ale czeka na telefon do lekarza do piątku o 16:00 (i oczywiście wymaga natychmiastowej wizyty).

Być może niektórym ludziom nie przeszkadza dyżur 24-7. Ale najlepiej działam, kiedy biorę wolne w weekendy (z oczywistym wyjątkiem dla e-maili alarmowych). Potrzebuję więc klientów, którzy pozwolą mi działać w normalnych godzinach pracy. Dlatego nie czuję się już winny zerwania relacji z klientami, którzy nalegają na moją uwagę, gdy wiedzą, że jestem niedostępny.

2. Czy szanują Twoją pracę?

Jestem za wysokimi oczekiwaniami. Wierzę również, że klient ma prawo zmienić zdanie. Ale nie sądzę, żeby mogła traktować cię tak, jakby twoja praca była najgorsza. (W końcu cię zatrudniła.)

Teraz nie mówię o ludziach, którzy nie poświęcają czasu na komplementowanie twojej pracy. Czy wolisz klientów, którzy gromadzą pochwały? Całkowicie, ale nie powinno to stanowić przełomu, jeśli ktoś tego nie zrobi. Tak długo, jak regularnie wysyła ci zadania, płaci ci na czas i traktuje z szacunkiem, istnieje prawdopodobieństwo, że ceni twoją pracę. I z pewnością możesz szukać potwierdzenia poza jego (brakiem) pochwał - na przykład, w jaki sposób twoje pomysły przełożyły się na rozwój jego firmy.

Niestety, istnieje druga grupa krytyków: ludzie, którzy emotują i uderzają w send. Nauczyłem się, że niezależnie od tego, ile ktoś mi płaci, gdybym mógł dodać „ty idioto” na końcu jej komentarzy, a ton brzmiałby prawie tak samo, nie chcę z nią pracować - i to jest DOBRZE.

3. Czy szanują Twoją opinię?

Często bycie konsultantem oznacza pomaganie ludziom w optymalizacji procesów i procedur. Tak, pracujesz z klientami, co wiąże się z pewnym patronatem i elastycznością, ale powinieneś być w stanie zadawać pytania i dzielić się pomysłami, jak sprawić, by Twoje relacje robocze przebiegały płynnie.

Według innych osób, które łamią układy, będziesz chciał rozróżnić ludzi, którzy są trochę trudni, i ludzi, którzy boją się otwierać skrzynkę odbiorczą. Na przykład, może zapytasz klienta, który wysyła e-maile po jednej linii na raz, czy łatwiej byłoby skompilować jej myśli w jednej wiadomości. Nie zgadza się, a ty kręcisz głową za ekranem komputera i odpuszczasz. (Kolejna komiczna historia e-mail na następną szczęśliwą godzinę!)

I odwrotnie, powiedzmy, że ktoś zmienia twoje pomysły i nadal wysyła je jako oryginalne dzieło, co sprawia, że ​​czujesz się niekomfortowo. Poruszasz temat, ale on wciąż to robi, odrzucając twoje obawy jako nonsens. W takim przypadku, jeśli czujesz, że ktoś zadaje pytania o wykorzystanie i rzetelność twojej pracy, nie powinieneś czuć się winny zerwania więzi. Twoje imię to Twoja marka, a poświęcenie reputacji dla uczuć klienta nie ma sensu.

Zerwanie z klientami jest trudne. Mam jednak nadzieję, że wykorzystując powyższe pytania, aby uzyskać jasność na temat moich przełamujących umowy, będę pewny swoich decyzji. Nie wspominając, że nie będę miał tylu klientów, którzy doprowadzą mnie do ściany. Trochę mniej stresu w relacjach zawodowych jest zawsze dobrą rzeczą.