Skip to main content

Dlaczego nie połączyć się w sieć - porady dotyczące sieci - muza

Jak zabezpieczyć się przed ATAKIEM HAKERA? – 7 metrów pod ziemią (Czerwiec 2026)

Jak zabezpieczyć się przed ATAKIEM HAKERA? – 7 metrów pod ziemią (Czerwiec 2026)
Anonim

Nie łączę się już w sieć. W rzeczywistości za każdym razem, gdy słyszę, jak ktoś ogłasza potrzebę sieci, nie mogę się powstrzymać. Przywołuje na myśl niezręczne interakcje w szczęśliwych godzinach, zahamowane dyskusje na temat obowiązków zawodowych, desperackie próby kontynuowania (lub zakończenia) rozmów oraz ogólne uczucie dyskomfortu.

Zdaję sobie sprawę z zalet poznawania ludzi w wielu miejscach, ale termin „tworzenie sieci” zawsze wydawał mi się nieuczciwy. Kiedy na przykład Google „definiuję sieć”, brzmi jeden z wyników: wchodź w interakcję z innymi ludźmi, aby wymieniać informacje i rozwijać kontakty, szczególnie w celu dalszej kariery. To ostatnia część, która nie pasuje do mnie. Jeśli podstawowym celem sieci jest dalsze rozwijanie kariery, autentyczność staje się znacznie mniej osiągalna, a prawdziwe łączenie się z innymi staje się niezwykle trudne. Nawet niemożliwe. Bez autentyczności połączenia te również tracą moc.

Kiedy nawiązywałem kontakty, często miałem problemy z płynną rozmową z ludźmi. Moje interakcje wydawały się powierzchowne i niezręczne, ponieważ byłem zmuszony skupić się na tematach związanych z karierą, a potrzebę nawiązania kontaktów biznesowych zawsze przychodziła mi na myśl. Ponieważ sieciowanie jest często określane ilościowo, zawsze miałem wrażenie, że moim celem było zwiększenie liczby nawiązanych kontaktów. Często słyszysz na przykład, że udana praca w sieci oznacza wzrost wielkości twojej sieci. Ponadto jednym z najbardziej widocznych wskaźników na dowolnym profilu LinkedIn jest liczba połączeń, które dana osoba ma. Wszystko to sprawiło, że tworzenie sieci było przytłaczające, a moje interakcje - transakcyjne.

Następnie zmieniłem moją perspektywę.

Zamiast nawiązywania kontaktów zacząłem postrzegać moje interakcje z innymi jako wysiłek rozwijania - lub jeszcze lepiej, kultywowania - relacji. Różnica jest znacznie większa niż semantyczna. Polega ona na zupełnie innym sposobie podejścia i poznania innych. Relacje opisują bardziej znaczące i naturalne związki między ludźmi. Kiedy rozwijasz relacje, łączysz się z ludźmi, ponieważ są oni z natury interesujący. Nie ma motywu leżącego u podstaw, który przynosi korzyści.

Nawet na czymś, co można by nazwać „wydarzeniami sieciowymi”, zacząłem rozmawiać z ludźmi, nie zastanawiając się, czy będą oni w stanie pomóc mi lub kontynuować moją karierę w przyszłości. Starałem się prowadzić naprawdę wspaniałe, szczere rozmowy z ludźmi, zamiast rozmawiać z jak największą liczbą osób. Czasami rozmowy były w dużej mierze skoncentrowane na karierze i to było w porządku, ale łączyłem się również z innymi na temat doświadczeń na studiach, ulubionych przepisów, zabawnych memów i innych. Ta zmiana perspektywy sprawiła, że ​​„tworzenie sieci” stało się o wiele łatwiejsze i przyjemniejsze.

Co więcej, pomogło mi to zbudować silniejszą sieć.

W miniony weekend na przykład pojechałem do Nowego Jorku, aby odwiedzić grupę kolegów. Pierwotnie spotkaliśmy się w profesjonalnym otoczeniu i, zgodnie z powszechną definicją, osoby te są częścią mojej „sieci”. Jednak żadne pierwsze połączenie nie było związane z siecią. Związaliśmy się z Beyoncé, The Baby-Sitters Club i doświadczeniami z podróży. Związaliśmy się w taki sam sposób, jak ludzie łączą się w środowisku nieprofesjonalnym. A teraz jesteśmy przyjaciółmi.

Ponieważ mam z nimi prawdziwe relacje, jestem w stanie sięgnąć po przysługę i wiedzieć, że nie oczekują niczego w zamian. Podobnie mogą zrobić ze mną to samo. Oczywiście nie oznacza to, że często zwracamy się do siebie o przysługi, ale chodzi o to, że mogliśmy. Możemy dawać i brać bez udawania. To nie jest ściśle transakcyjna interakcja.

Znaczenie sieci, sieci, sieci deklarowane jest w kółko w świecie pracy i zgadzam się, że ważne (i świetne!) Jest poznawanie ludzi w różnych firmach lub w różnych dziedzinach i rolach. Ale po co poznawać 500 osób i czuć się komfortowo, docierając do trzech z nich? Uważam, że sposób, w jaki tworzymy te połączenia, jest jeszcze ważniejszy. Kiedy podchodzisz do swoich interakcji z innymi bez względu na to, w jaki sposób mogą one kontynuować twoją karierę, ale zamiast tego w celu tworzenia naturalnych i autentycznych relacji, budujesz „sieć”, która jest bardziej zrównoważona i - co najważniejsze - bardziej znacząca na dłuższą metę .

Ten artykuł został pierwotnie opublikowany w Career Contessa.