Jeśli chodzi o poszukiwanie pracy, należy popełnić kilka podstawowych błędów: listów motywacyjnych nigdy nie należy kierować do „Sir or Madame”, twoje CV powinno być wolne od literówek i nigdy nie powinieneś chodzić na rozmowy bez wiedzy o firmie lub stanowisko.
Gdy już to zrobisz, reszta procesu powinna być prosta, prawda?
Okazuje się, że nawet mając te rzeczy pod kontrolą, nie jesteś do końca pewien. Przez lata poszukiwań pracy popełniłem błędy, które kosztowały mnie możliwości i powstrzymywały mnie od znalezienia pracy, którą naprawdę kochałem.
Po wielu naukach (oraz listach motywacyjnych i życiorysach) oto trzy największe błędy w poszukiwaniu pracy, które popełniłem - i sposoby ich uniknięcia podczas polowania.
Błąd nr 1: Wyszukaj, zastosuj, poczekaj, powtórz
Kiedy po raz pierwszy rozpocząłem poszukiwanie pracy, byłem zachwycony pomysłem znalezienia idealnej pracy. Aby to zrobić, godzinami przeszukiwałem oferty pracy, dopóki nie znalazłem jednej, która moim zdaniem była tą jedyną . Włożyłem całą energię w przygotowanie listu motywacyjnego i wznowiłem, a następnie wysłałem go i zaczekałem. I czekaj. I czekaj.
Czasami przeprowadzam wywiad. Innym razem nie odezwę się przez kilka tygodni, więc zrezygnuję z tej okazji i rozpocznę cały proces od nowa.
Nie trwało długo, zanim zdałem sobie sprawę, że mój proces nie był bardzo wydajny. Słyszałem o przyjaciołach, którzy mieli wiele ofert pracy do wyboru (i korzystali na ich korzyść w negocjacjach płacowych), ale dla mnie to się nigdy nie zdarzyło. To nie mogło się stać - nie przy mojej strategii.
Lepsza opcja
W większości przypadków działa na twoją korzyść, aby zebrać szereg idealnych ofert pracy, a następnie zastosować je wszystkie w tych samych ogólnych ramach czasowych. Pomoże to skrócić czas poszukiwania pracy i da znacznie większą szansę na koordynację wielu ofert pracy. Aha, a jeśli nie otrzymałeś odpowiedzi od kilku tygodni, nie bój się skontaktować z kierownikiem ds. Rekrutacji.
Błąd nr 2: Zastosuj jak najszybciej
Oprócz błędu nr 1 często popełniałem błąd nr 2: Kiedy natrafiłem na pracę, która mnie bardzo ekscytowała, chciałbym jak najszybciej znaleźć materiały aplikacyjne - co oznacza, że wykopałem pierwszą rzeczą, która przyszła mi na myśl jako list motywacyjny, szybko przejrzał moje CV i jak najszybciej nacisnąłem przycisk wysyłania. Doszedłem do wniosku, że im szybciej kierownik działu rekrutacji będzie miał moje CV w ręku, tym szybciej zostanę wezwany do biura na rozmowę kwalifikacyjną.
Nie spodziewałem się, że następnego dnia przejrzę to, co wysłałem, i zdam sobie sprawę, że zostawiłem w moim CV życiorysy, które nie musiały tam być, zapomniałem dodać niedawny i odpowiedni projekt, który pracowałem i nie uwzględniłem głównego punktu w liście motywacyjnym, dlaczego chciałem pracować w firmie. Krótko mówiąc, zastosowałem się zbyt szybko - w rezultacie nie znalazłem dokładnie tego, co chciałem.
Lepsza opcja
Nie spiesz się. O wiele lepiej poświęcić kilka dni na doskonalenie swojego CV i listu motywacyjnego (i popatrzeć na kogoś), niż być pierwszą aplikacją w skrzynce odbiorczej menedżera ds. Zatrudnienia. I zawsze - zawsze - przeczytaj swoje materiały, zanim je wyślesz (zwłaszcza jeśli zostały skomponowane, powiedzmy, o 2 nad ranem).
Błąd nr 3: Pozwalanie rekruterowi na prowadzenie
Kiedy po raz pierwszy aplikowałem do dużej firmy, nigdy wcześniej nie pracowałem z wewnętrznym rekruteriem. A zatem, odkąd złożyłem podanie o techniczne stanowisko pisarskie, nie spodziewałem się, że będę udzielał wywiadu na zupełnie inną rolę: stanowisko kierownika. Jasne, doświadczenie w zarządzaniu stanowiło większość mojego CV - ale desperacko próbowałem zmienić kierunek. Uznając, że każda praca jest lepsza niż żadna, poszedłem za nią. Otrzymałem propozycję roli, o której od razu wiedziałem, że nie chcę.
Prawda jest taka, że zadaniem rekrutera jest obsadzanie stanowisk wykwalifikowanymi kandydatami - więc jeśli chcesz dokonać znacznej zmiany w swojej karierze i nie jesteś z góry na ten temat, może to z łatwością działać przeciwko tobie. A jeśli zignorujesz ten mały głos w swoim wnętrzu - ten, który mówi ci, że ta rola jest dla ciebie nieodpowiednia - możesz skończyć w pozycji, o której przysiągłbyś, że nigdy byś nie przyjął. (Zaufaj mi, byłem tam!)
Lepsza opcja
Elastyczność może być świetną rzeczą - ale jeśli chcesz zmienić ścieżkę kariery lub chcesz zdobyć doświadczenie w czymś innym niż to, co znajduje się w twoim CV, nie bój się tego powiedzieć. Zaufaj swojemu instynktowi, jeśli chodzi o wybór ofert pracy, na które chcesz złożyć wniosek i rozmowę kwalifikacyjną, i naucz się szukać czerwonych flag, zadawać właściwe pytania i poświęcić czas na ocenę każdej okazji przed podjęciem decyzji. (I pamiętaj: to przeczucie? Zwykle ma rację.)




