Siedzisz w kawiarni, pilnując własnego biznesu, gdy nagle zauważasz, że osoba, którą chciałeś mieć jako mentora lub szefa, siedzi przy pobliskim stole. To może być twój wielki moment, aby zrobić dobre wrażenie, lub możesz całkowicie upaść na twarz w niezręczności. Więc co robisz?
Ten scenariusz był pytaniem, które przesłał mi czytelnik z Nowego Jorku. A jeśli miałeś takie chwile, masz trzy opcje. Dwa z nich to te, które prawdopodobnie już ważysz. Trzeci jest nieco nieoczekiwany, ale w przyszłości może przybliżyć cię do miejsca przy tym stole.
1. Nie rób nic
Usuńmy to teraz z drogi. Tak, nic nie robić jest opcją. Ale jeśli naprawdę poważnie podchodzisz do swojej kariery, jest to okropna opcja. Nie marnuj szans.
Oczywiście, jeśli nie czujesz się do tego odpowiedni (z powodu nerwów, braku poczucia, że jesteś odpowiednio ubrany lub z innego powodu), jest to zrozumiałe. Być może nie jest to odpowiedni czas dla twojego celu, szczególnie jeśli w zachowaniu osoby są jakieś oznaki, które wykazują intensywne skupienie lub dyskomfort.
Ale nie przegap okazji. Nie wysyłaj też wiadomości e-mail z informacją „Widziałem cię wcześniej i nic nie powiedziałem”, ponieważ jest to przerażające. Wystarczy przejść do opcji nr 3.
2. Podejście
Jeśli dana osoba nie jest zaangażowana w rozmowę lub nie wygląda na wyraźnie zdenerwowaną, poczekaj chwilę bezczynności, a następnie zrób krok i wypróbuj ten skrypt:
To, co polecam tutaj, to podejście oparte na pochlebstwach, zwięzłości i szacunku dla czasu innych. Nie chcesz od razu przejść do trybu „pitch” i ryzykować, że sprzedajesz używane samochody. Wywiad informacyjny jest mało intensywny dla obu stron i, o ile jesteś przygotowany, możesz zacząć od nawiązania znaczącego połączenia.
Oczywiście, ta osoba może odpowiedzieć na twoje podejście, odrzucając cię (mam nadzieję grzecznie jak „Nie, dziękuję” lub „Nie jestem zainteresowany” ). Możesz także uzyskać zielone światło, którego szukasz, i odejść z kolejną szansą! Skorzystać z okazji.
3. „Precel”
Nie, to nie jest jakiś uwodzicielski krok taneczny. Takiej taktyki nauczyłem się w mojej firmie, Bureau Blank, o obraniu ścieżki „ronda” w sieci. Zamiast angażować osobę docelową bezpośrednio, wskocz na LinkedIn i sprawdź, czy co najmniej jedna osoba w Twojej sieci jest z nią bliżej związana. W takim razie? Sięgnij i poproś o wprowadzenie lub poparcie.
Niedawno otrzymałem precel (jeśli mogę to tak ująć), gdy kolega ze szkoły gradowej skontaktował się ze mną w imieniu osoby zainteresowanej uzyskaniem dodatkowych informacji na temat Bureau Blank. Wysoko mówił o jej pochodzeniu i powiedział te kluczowe słowa: „Myślę, że będzie pod wrażeniem.” Kto w twojej sieci może powiedzieć o tobie? Zidentyfikuj je i poproś o przysługę, ponieważ zbliżysz się do okazji. Pomyśl o tym w ten sposób: sam mógłbyś napisać list do prezydenta Obamy, ale jeśli mógłbyś poprosić kogoś do gabinetu, aby cię poparł, dlaczego nie miałbyś tego zrobić?
Kluczem do wszystkich tych opcji jest najpierw myślenie, a następnie postępowanie z osądem. Zastanów się, co sprawi, że kontakt z Tobą będzie znaczącym wysiłkiem dla osoby, którą chcesz poznać. Gdy się dowiesz, bądź odważny i zintensyfikuj działania. Szanse nie pojawiają się dwa razy, więc przygotuj plan i przygotuj się na wszystko. Tak jak moi rodzice mówili mi od lat, jeśli nie zapytasz, odpowiedź zawsze brzmi „nie”.




