Przez ostatnie kilka tygodni brałem udział w wyzwaniu krokomierza w pracy. Mój zespół ma wysoki cel 20 000 kroków (lub więcej) każdego dnia - na osobę. I chociaż moja lokalizacja w mieście sprawia, że to wyzwanie jest łatwiejsze, wciąż jest to czasami trudne. Ale zamiast podawać powody, dla których nie osiągnę celu, usprawiedliwiam chodzenie bardziej.
Kiedy się nudzę lub frustruję, okrążam budynek biurowy. Zamiast patrzeć na nasz obecny ulubiony program po obiedzie, ja i mój partner wędrujemy po okolicy. Pewnego ranka nawet trzy mile dojeżdżam pieszo zamiast autobusem lub rowerem.
Nie mówię, że powinieneś robić dokładnie to, co robię. Bardzo lubię być aktywny i zwiedzać swoje miasto, a moje środowisko nadaje się do tych dwóch rzeczy. Zdaję sobie sprawę, że wszyscy i ich życie jest inne niż moje. (Co? Szokujące. )
Sugeruję, abyś uczynił tę aktywność fizyczną bardziej intencjonalną częścią swojego dnia. W końcu prawie zawsze znajduje się na liście sugestii, co zrobić, gdy potrzebujesz przerwy.
Ponieważ nawet jeśli nie masz konkursów biurowych, które Cię motywują, jest to naprawdę bardzo dobre dla Ciebie.
Dlatego:
1. Gets You Thinking
Kilka miesięcy temu dostałem oszałamiający e-mail zaraz po odejściu z pracy. Zadałem współpracownikowi pytanie, a odpowiedź, którą otrzymałem, była inna niż się spodziewałem. Byłem zdezorientowany i sfrustrowany. Kiedy jednak przemierzyłem 20 minut od przystanku autobusowego do mojego mieszkania, czułem się znacznie lepiej.
W ciągu tych 10 bloków udało mi się rozplątać mieszane wiadomości. Jasne, wciąż byłem trochę zirytowany, ale myślenie o tym pomogło mi uświadomić sobie, że nie było tak źle, jak początkowo sądziłem.
I to nie był tylko czas. To był faktyczny ruch. „Kiedy idziemy na spacer, serce bije szybciej, krążąc więcej krwi i tlenu nie tylko w mięśniach, ale we wszystkich narządach - w tym w mózgu” - wyjaśnia Ferris Jabr, dziennikarz naukowy, zdrowia i środowiska.
Tlen jest absolutnie niezbędny do optymalnego funkcjonowania mózgu, a lepsza funkcja mózgu oznacza lepsze myślenie. Przynieś tlen!
2. Może zwiększyć kreatywność
W 2014 r. Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda przeprowadzili badanie porównujące zdolność do wymyślania pomysłów między przedmiotami chodzącymi a siedzącymi. Aby to zrobić, przedstawili każdej osobie te same obiekty i poprosili o listę różnych zastosowań dla każdego z nich. Ci, którzy się przeprowadzali, wyprodukowali 60% więcej niż ich nieaktywni odpowiednicy. 60%!
A oto jeszcze lepsza wiadomość: efekty nie zatrzymały się automatycznie, gdy aktywni uczestnicy zajęli miejsce. „Chodzenie znacznie poprawiło zdolność ludzi do generowania kreatywnych pomysłów, nawet oni usiedli”, wyjaśnia Gretchen Reynolds, autorka The First 20 Minutes: Zaskakująca nauka ujawnia, jak możemy: lepiej ćwiczyć, trenować mądrzej, żyć dłużej .
Nie martw się - jeśli nie możesz wyjść na spacer, jest OK. Badanie wykazało, że nie ma ogromnej różnicy między podejmowaniem aktywności na zewnątrz lub w pomieszczeniu. Tak więc, jeśli okrążanie budynku bardziej Ci odpowiada, podążaj za głosem serca (i stóp).
3. Może sprawić, że poczujesz się lepiej
W moim poprzednim miejscu pracy wraz z kolegami z zespołu radziliśmy sobie z wieloma frustrującymi sytuacjami. Szybko przyzwyczailiśmy się wyjść na zewnątrz i wywietrzyć, gdy kilka razy okrążyliśmy blok.
Nigdy tak naprawdę nie rozwiązaliśmy żadnego z problemów - większość z nich była znacznie powyżej naszej kategorii płac - ale prawie zawsze wracałem do biurka, czując się trochę lepiej.
„Sam fakt stawiania jednej stopy przed drugą na kilka minut”, wyjaśnia Christian Jarrett, autor Great Myths of the Brain (Great Myths of Psychology), ma znaczący korzystny wpływ na nasz nastrój, niezależnie od tego, gdzie robimy to, dlaczego to robimy lub jakiego efektu oczekujemy, że ten spacer będzie miał. ”
Badanie w stanie Iowa to potwierdza. Naukowcy odkryli, że studenci, którzy odbyli piesze wycieczki po kampusie (zamiast patrzeć na zdjęcia lub oglądać wideo), zgłaszali znacznie wyższy poziom radości, energii i pewności siebie po trasie.
Innymi słowy, udowodnili, że Elle Woods ma rację (nie dlatego, że kiedykolwiek w nią wątpiłem!).
