Ludzie żartują, gdy mówię im, że katolickie zakonnice są jednymi z najlepszych menedżerów i liderów, jakich kiedykolwiek spotkałem.
„Ponieważ rządzą żelaznym władcą”, jeden koleżanka narzekał na mnie. Tak tak. Gniewne zakonnice władające władcami nad opornymi dziećmi to stereotyp, którego siostry po prostu nie mogą się trząść.
Większość ludzi zapomina, że zakonnice są zarówno przedsiębiorcami, jak i liderami. Są to kobiety, które prowadziły szpitale i szkoły podstawowe i były jednymi z pierwszych kobiet-prezydentów uniwersytetów. Przez ostatnie stulecie zajmowali stanowiska kierownicze.
Zakonnice to współpracownicy, delegaci i gracze zespołowi. Nie rządzą żelazną pięścią ani żelazną linijką. W rzeczywistości robią coś wręcz przeciwnego.
W ciągu ostatnich trzech lat postanowiłem zniszczyć stereotypy o zakonnicach, jednocześnie raportując i pisząc moją nową książkę „ Zakonnice rządziły światem: dziesięć sióstr w misji” . Po drodze zakonnice pomogły mi stać się znacznie lepszym menedżerem i liderem.
Oto tylko kilka rzeczy, których nauczyłem się podczas podróży.
1. Zakonnice Zrób to
Spotykać się z grupą katolickich zakonnic jest dokładnym przeciwieństwem tego, co mogłoby się wydawać. W rzeczywistości jest podobny do burzy mózgów podczas startu - niezwykle skuteczny.
W tytule mojej książki nie zostało powiedziane, że gdyby zakonnice rządziły światem, „sh * t by się to udało”.
Zakonnice wyróżniają się spośród innych inspirujących dyrektorów z trzech głównych powodów. Są mistrzami delegacji, komunikacji i pomysłowości. Co najważniejsze, prowadzą moralnym kompasem. Nie jest to kompas moralny oparty na wierze i religii, ale taki, który podejmuje decyzje w oparciu o to, co najlepsze dla wszystkich zaangażowanych.
Kiedy o tym myślę, myślę o siostrze Joan Dawber, która zbudowała jeden z niewielu bezpiecznych domów dla kobiet będących ofiarami niewolnictwa w Nowym Jorku. Myślę o siostrze Tesie Fitzgerald, która niedawno ukończyła luksusowy budynek mieszkalny za 9 milionów dolarów, aby zapewnić niedrogie zakwaterowanie byłym przestępcom i ich dzieciom.
Myślę o siostrze Simone Campbell, która chciała zmobilizować Amerykę, by walczyła z republikańskim budżetem w 2012 r., Który obniżyłby ratujące życie usługi socjalne dla biednych. Nie tylko o tym mówiła. Poprowadziła wycieczkę „Zakonnic w autobusie” po całym kraju, aby zaprezentować ludzi, którzy narażą swoje życie na niebezpieczeństwo.
W każdym z tych przypadków nie było wahania, oczekiwania na przebranie przez biurokrację, ani chwili wątpliwości. Dostrzegli problem, który wymagał rozwiązania, i natychmiast podjęli działania.
2. Lider jest tak dobry jak drużyna
Raz po raz odkryłem, że zakonnice bardziej skupiały się na sukcesie organizacji i zespołu niż na swoim sukcesie.
W 2011 r. Siostra Nora Nash skonfrontowała się z dyrektorem generalnym Goldman Sachs Lloydem Blankfeinem w związku z nadmierną kwotą wypłaconą kadrze kierowniczej w tym roku w trakcie jednej z najgorszych recesji, które nawiedziły Stany Zjednoczone od dziesięcioleci. Kiedy podszedłem do niej, żeby przeprowadzić z nią wywiad w sprawie książki, zawahała się. „Nie uważam się za przedmiot książki” - powiedziała. Dużo czasu zajęło jej przebicie się przez jej pokorę.
Siostra Nora i jej asystent dyrektora, Tom McCaney, powierzyli sieci sklepów spożywczych Kroger zadanie dotyczące praw robotników rolnych, firmy czekoladowej Hershey nad pracą dzieci, McDonald's nad otyłością w dzieciństwie, Walmart o podniesieniu płacy minimalnej i Wells Fargo o drapieżność praktyki kredytowe.
Nalegała, by włączyć McCaneya oprócz wielu innych członków zespołu, którzy pomogli jej osiągnąć swoje cele. W rzeczywistości wolałaby, abym pisała o zespole jako całości, a nie o niej.
Siostra Carol Barnes zasiada w radzie powierniczej The Foundling nadzorującej jakość i integrację misji organizacji non-profit, która służy tysiącom dzieci i rodzinom w kryzysie w Nowym Jorku.
„Dla mnie jako lidera myślę o tym, jak mogę służyć misji organizacji. To jest podstawowa odpowiedzialność - powiedziała mi siostra Carol, gdy zapytałem ją o jej strategie przywódcze. „Drugą rzeczą jest zidentyfikowanie osób, które umożliwiają mi poszerzenie własnych zdolności przywódczych. Jestem liderem zespołu. Cenię otwartą dyskusję. ”
3. Ciesz się podróżą
Siostra Rosemarie Nassif, która nadzoruje Inicjatywę Katolicką Sióstr Conrada N. Hiltona i jej Katolickie Programy Edukacyjne, jest jedną z najszczęśliwszych osób, jakie kiedykolwiek spotkałem. Uwielbia każdą część swojej pracy, od przyziemnych po niezwykłe.
Przed dołączeniem do Fundacji była starszym doradcą asystenta sekretarza w Departamencie Edukacji, gdzie kierowała odpowiedzialnością za osiągnięcie celu Prezydenta Obamy w 2020 r. Pełniła również funkcję prezesa dwóch uniwersytetów: Holy Names w Oakland i Notre Dame of Maryland w Baltimore. Ona jest czymś wielkim.
Ale kiedy zapytałem, co było najlepsze, odpowiedziała bardzo prosto: „Wszystko”.
Rosemarie dała mi zakładkę z 10 przykazaniami przywódczymi, które stworzyła, a ta idea jest numerem jeden - uwielbiam tę podróż. Reszta przykazań jest tak samo inspirująca, że wydrukowałem ją pięć razy i czytam codziennie. Teraz myślę o tym, zanim zwołam spotkania zespołu lub wdrożę nowy projekt.
- Uwielbiam podróż.
- Żyj i rozwijaj swoje pasje.
- Robić błędy.
- Oddaj się każdego dnia.
- Zawsze bądź wdzięczny.
- Uczciwość jest Twoim najmocniejszym zasobem.
- Waszą największą siłą jest największa słabość.
- Wizja, bez względu na to, jak słuszna, może być dostarczona tylko poprzez relacje.
- Sukces jest sukcesem tylko wtedy, gdy wszyscy odczują zwycięstwo.
- Nie komplikuj się zbytnio.
Patrząc wstecz, jestem lepszym menedżerem i liderem, jeśli chodzi o posiadanie mniszek w moim życiu. Nie jestem osobą religijną, ale wierzę, że zakonnice zawsze dobrze wykonają swoją pracę.




