Sześć miesięcy temu rozpocząłem nową pracę w The Muse. Po tygodniach wywiadów z zespołem, ukończeniu testu edycji i przeczytaniu zbyt wiele przy każdym podpisaniu wiadomości e-mail, byłem podekscytowany, że w końcu przechodziłem przez drzwi biura jako pracownik. Aż do dnia, kiedy faktycznie musiałem przejść przez drzwi. Wtedy nie byłem tak podniecony, jak byłem przerażony.
A ponieważ mózg działa w tajemniczy sposób, przerażenie zamieniło się w szalone myśli - myśli, które utknęły ze mną przez pierwszy tydzień (a może, jeśli mam być szczery, trochę dłużej).
Jedynym sposobem, w jaki je przeżyłem, było zapamiętanie, że każdy ma takie samo doświadczenie. Bez względu na to, jak bardzo jesteś podekscytowany, pierwsze dni są ciężkie.
Tak więc dla każdego, kto zaczyna nową pracę i martwi się, cóż, wszystkim - ten rzut oka do mojego mózgu jest dla ciebie.
1. „Nienawidzę wszystkiego, co posiadam”
Próbowałem wszystkiego, co posiadam rano, kiedy zacząłem. Dwa razy. Nic nie wydawało się całkiem odpowiednie dla wyglądu, który chciałem zdjąć. Wygląd jest oczywiście swobodny, ale fajny, szykowny i nonszalancki, ale modny, ale nie tani-modny, ale nie bogaty w fundusze powiernicze. Chciałem poczuć zapach sukcesu, ale także tajemnicy - kogoś, na kogo nie mogłeś nie spojrzeć na LinkedIn, gdy tylko weszła do drzwi. „Och”, chciałem, żeby ludzie powiedzieli. „Siedem osób poparło ją za WordPress - muszę wiedzieć więcej”.
Nie ma nic lepszego niż pierwszy dzień, który sprawi, że poczujesz się jakbyś wrócił do liceum - gdzie każdy strój mógł cię zrobić lub złamać, gdzie każda walka z twoją matką kończyła się słowami: „Jeśli nie kupisz mi tych 65 $ t- koszula Abercrombie & Fitch, dosłownie umrę. ”Ale wtedy musisz pamiętać, że nie jesteś w liceum - a ludzie są bardziej zainteresowani tym, kim jesteś i co możesz zrobić, niż tym, czym jesteś noszą.
Oczywiście, jeśli wejdziesz pierwszego dnia w ubraniu, jakbyś spóźniał się na wesele w czarnym krawacie, ludzie cię osądzą. Ale dopóki się ubierzesz normalnie (i nie lekceważysz się, wiesz, co oznacza normalność), nic ci nie będzie.
A jeśli nadal mi nie wierzysz, przypomnij sobie pięć ostatnich osób, które zaczęły pracę w Twojej firmie. Co nosili pierwszego dnia? Założę się, że nie pamiętasz.
(Wciąż zestresowany? Sprawdź przewodnik pisarza Muse Aja Frost dotyczący prześladowania mediów społecznościowych w firmie, aby zaplanować idealny strój.)
2. „Oszukałem ich w zatrudnianiu mnie”
Cały proces rozmowy kwalifikacyjnej spędziłem na sprzedawaniu się jako idealna osoba do tej pracy. I zadziałało - wstaw tutaj zły rechot - dostałem pracę. Ale jak tylko zacząłem, zdałem sobie sprawę, że byłem niewłaściwy. Jakimś sposobem przekonałem ich, żeby mnie zatrudnili, mimo że jestem bardzo niewykwalifikowany. Wyobraziłem sobie, jak przekazuję mojemu menadżerowi złe wieści: „Cóż, jeśli nauczyłem się czegoś w tym tygodniu, to jestem najgłupszy! Więc chyba teraz wyjdę. Ale jeśli nie masz nic przeciwko, wezmę bezpłatny długopis i notatnik, które mi dałeś w poniedziałek.
Zanim przejdziesz zbyt głęboko w syndrom oszusta, pamiętaj o tym: osoba, która cię zatrudniła, długo i ciężko o tym myślała. On lub ona nie wybrała twojego imienia z czapki ani nie stawiła zakładu z innym pracownikiem, że przeżyjesz swój pierwszy tydzień. Jesteś tam, ponieważ ktoś, prawdopodobnie kilka osób, chciał cię tam mieć. Nikt - ty. W chwilach wątpliwości poświęć kilka minut na zapoznanie się ze wszystkimi sposobami sprzedaży podczas rozmowy i pamiętaj, że jesteś jak najlepiej dopasowany.
3. „Tęsknię za moją starą pracą”
Rzecz w mojej starej pracy jest taka, że wszystko ma sens. Znałem tajniki moich rzeczywistych obowiązków, wiedziałem, gdzie umieścić lunch w lodówce, aby móc go później znaleźć, a nawet znałem niewypowiedziane zasady korzystania z łazienki. Nie było już tak nagle. Tak więc, zanim zdążyłem się powstrzymać, zacząłem tęsknić za tą głupią, starą firmą, od której tak chętnie się przestawałem.
Rozpoczęcie nowej pracy jest jak bycie jeleniem w świetle reflektorów. Tyle że w przeciwieństwie do jelenia nie możesz tak po prostu stać, mając nadzieję, że samochód cię nie przejedzie. Zamiast tego musisz udawać, że rozumiesz wszystko, co się dzieje.
Mówiąc prawdę: przez jakiś czas będziesz się tak czuć i przez długi czas będziesz nostalgiczny dla swojej starej firmy, starych współpracowników, a nawet tego faceta księgowego, który wybrał nos każde spotkanie
Ale o to chodzi: tak naprawdę nie tęsknisz za starą pracą. (OK, w porządku, możesz przeoczyć jego części.) Tęsknisz za poczuciem, że należysz. I wkrótce poczujesz się tak w swojej nowej firmie. Chociaż nie możesz przewinąć do przodu, dopóki nie dojdziesz do tej części, w której przyjaźnisz się ze wszystkimi, możesz zrobić wszystko, aby to miejsce było jak w domu. Udekoruj swoje biurko znanymi przedmiotami, zaproś współpracowników do kawy i powiedz więcej o swoich pozycjach, i możesz zapytać o wszystko, czego nie jesteś pewien. Ponieważ w pierwszym tygodniu naprawdę nie ma głupich pytań.
4. „Zniszczyłem wszystko”
W pierwszym tygodniu wykonałem złą rozmowę redakcyjną. Witryna się nie zawiesiła, a firma nie upadła, ale to nie był mój najlepszy ruch. I przez chwilę myślałem, że wszystko zepsułem i zostanę zwolniony. Co byłoby naprawdę do bani, ponieważ właśnie zaktualizowałem LinkedIn i zacząłem zbierać komentarze „gratulacje”.
Ostrzeżenie spoilera: Nie zostałem zwolniony. To był mój pierwszy tydzień i popełniłem błąd. Zrobisz też swój pierwszy tydzień. Prawdopodobnie więcej niż jeden. Błąd może mieć związek z twoimi nowymi obowiązkami, ale może mieć również związek z polityką biurową, o której nie masz pojęcia. Dziwne rzeczy, takie jak: „Nie idź do kuchni, kiedy Henry pije kawę”.
Dobrą wiadomością jest to, że jest niezwykle mało prawdopodobne, aby Twój menedżer powierzył ci wszystko, co mogłoby zdjąć firmę w pierwszym tygodniu. Wszyscy wiedzą, że jesteś nowy w pracy i nikt nie spodziewa się, że wykonasz niesamowite wyczyny, zanim skończysz wypełniać papierkową robotę. Więc w chwilach paniki pamiętaj, że dopiero zacząłeś i masz kilka kłopotów.
Miałem te przemyślenia przy każdej pracy, jaką kiedykolwiek rozpocząłem - i prawie mogę zagwarantować, że mają ją prawie wszyscy w twoim biurze. Nikt o tym nie mówi, ponieważ ten etap - ten okropnie niezręczny etap - przebiega szybko, a ty o nim zapominasz. Więc jeśli teraz jeździsz kolejką górską, zrelaksuj się. To się skończy, zanim się zorientujesz.
Wiesz dokładnie o czym mówię? Powiedz mi na Twitterze!




