Powinienem był szukać pracy podczas ostatniego semestru studiów. I zrobiłem - trochę. Ale cały proces naprawdę mnie zastraszył. Przeszukałem strony pod kątem otworów i rzuciłem się na ring, by znaleźć kilka przypadkowych pozycji, ale w większości udawałem, że nie ma go na mojej liście rzeczy do zrobienia.
A potem zdecydowałem: „Cóż, nie jestem pewien, co chcę robić po studiach, więc pójdę do szkoły!” Złożyłem podanie do jednej ze szkół, dostałem się do szkoły, a potem - niespodzianka, niespodzianka - przeszedłem ten sam dokładny dylemat dwa lata później, kiedy ukończyłem szkołę. Jasne, miałem jeszcze trzy litery po nazwisku - Abby Wolfe, MPH, woohoo! - ale niestety mój program nauczania nie zawierał „Poszukiwania pracy 101”.
Nie zrozum mnie źle. Grad szkoła była świetna. Nauczyłem się wiele i spotkałem wielu wspaniałych ludzi. Ale powodem, dla którego postanowiłem kontynuować studia magisterskie, nie było. Przedłużyłem swoje wejście do „prawdziwego świata”, ponieważ byłem dobry w byciu studentem, ale nie w byciu absolwentem. W końcu za każdym razem, gdy kończyłem życie, przechodziłem do dalszej nauki (i tak, liczę ukończenie przedszkola).
Przejście przez to w dowolnym momencie życia może być przerażające z wielu powodów. Ale niestety nie da się uciec. Zamiast odkładać to dłużej, spójrzmy na twoje cztery największe lęki w oczach i spójrzmy na nie razem.
Strach # 1: Będziesz musiał poświęcić cały swój wolny czas
Masz rację. Ten proces może być dość czasochłonny. Najpierw musisz przejrzeć wiele wpisów, aby znaleźć możliwości, które faktycznie pasują do Ciebie i Twoich zainteresowań. Następnie musisz poświęcić czas na przygotowanie solidnej aplikacji, która może obejmować CV, list motywacyjny, referencje, pisanie próbek i inne. A następnie , jeśli otrzymasz wywiad, musisz poświęcić czas na przygotowanie. Dostajesz obraz - to nie tylko jedno kliknięcie przycisku.
Ale oto dobra wiadomość - istnieją sposoby na zoptymalizowanie czasu poświęcanego na wyszukiwanie. Zablokuj określone godziny w tygodniu, aby usiąść i skupić się wyłącznie na tym procesie. A kiedy mówię o określonych porach, nie mam na myśli: „Będę nad tym pracował przez weekend.” Zamiast tego myślę bardziej w stylu „Zrobię to w środę wieczorem od 19 do 21”. I wtedy o 21:00 skończysz, jesteś wolny.
Po wybraniu czasu przypisz cele do każdej sesji. Mogą to być:
- Znajdź trzy stanowiska do zastosowania
- Napisz list motywacyjny na stanowisko X w firmie X.
- Popraw CV
Bez wyznaczonego czasu i określonych celów prawdopodobnie będziesz przedłużać proces. Ponieważ, przyznaj to: jeśli po prostu trollujesz otwory podczas oglądania najnowszego odcinka The Walking Dead , najprawdopodobniej rozproszy cię przerażający dron zombie. Ponadto prawdopodobnie poświęcisz wiele minut na przewijanie przez Facebook, Twitter, Instagram, Amazon.com - wybierz swoją truciznę, wiesz, że ją masz.
Fear # 2: Nie kwalifikujesz się do niczego
Otwarta pozycja przyciąga twoją uwagę i jesteś naprawdę podekscytowany. Ale kiedy przejdziesz do listy wymagań na końcu strony, podniecenie to szybko zanika. Muszę mieć ile lat doświadczenia? I być biegłym we wszystkich tych systemach?
Nie jesteś jedyną osobą, która zadała sobie pytanie: „Jak mam zdobyć doświadczenie, jeśli nie mogę spełnić wymagań, aby uzyskać pracę, w której zdobędę doświadczenie ?”
Ale, jak pisze Sara McCord, pisarka Muse, „Niektóre wymagania są wymienione, ponieważ„ brzmią dobrze ”. Ponadto, gdy firmy piszą te blampki, często dostosowują je do opisu, kto byłby ich„ wymarzonym wnioskodawcą ”.
„Ale zgodnie z prawdą” - mówi McCord - „firmy nie zatrzymają procesu zatrudniania, dopóki nie pojawi się kandydat na marzenie - solidni, wykwalifikowani kandydaci (tacy jak ty!) Również otrzymają wywiady. Jeśli więc na końcu opisu jest miejsce na pożądane umiejętności, zobacz je jako umiejętności dodatkowe i skoncentruj swoją aplikację na wszystkich podstawowych umiejętnościach, jakie posiadasz. ”
Pamiętaj jednak, że chociaż jesteś prawdopodobnie bardziej wykwalifikowany, niż sobie to przypisujesz, nie nadajesz się do wszystkiego. Tak długo, jak wykluczysz wszystkie „określone nosy” i nie ubiegasz się o, powiedzmy, chirurg ortopedyczny, kiedy chodziłeś do szkoły na terapię plastyczną, złóż wniosek.
Strach # 3: Nie będziesz się wyróżniał
Ubieganie się o pracę może być okropnie zniechęcające, jeśli wiesz, że osoba rekrutująca prawdopodobnie ma już na swoim biurku górę życiorysów. I może naprawdę łatwo zacząć wątpić w siebie i swoje szanse na wybranie z tego stosu. Ale jeśli starasz się o stanowisko, na które masz kwalifikacje, zasługujesz na taką samą szansę jak inne aplikacje bez twarzy - a może nawet więcej.
Ale oto kicker - nie skończysz, gdy klikniesz „wyślij”. Dopiero się zaczęło. Jeśli chcesz się wyróżniać, musisz podjąć działania i wyjść ponad to. Jak mówi Kat Boogaard, pisarka Muse i właścicielka Burst Communications: „Nigdy nie wahaj się zrobić o wiele więcej, wykazać inicjatywę i podzielić się innymi materiałami, na których potencjalny pracodawca mógłby się liczyć. Śmiało i wyślij im link do swojego portfolio lub osobistego bloga. Coś, co pomoże im lepiej zrozumieć, kim jesteś jako kandydat, przyniesie ci korzyść! ”
Jednak dodatkowe milowanie nie musi być fantazyjne. W rzeczywistości może być dość proste. Jenni Maier, redaktor naczelna The Daily Muse , przeczytała wiele listów motywacyjnych (w tym moich) i mówi, że jednym z szybkich i łatwych sposobów na zauważenie jest nietradycyjne otwieranie listów motywacyjnych (tj. Powiedzenie czegoś innego niż „Cześć, jestem pisząc, aby wyrazić zainteresowanie tym stanowiskiem ”).
„Zawsze jest to uczta, gdy kandydat zaczyna się zabawnym faktem, niezapomnianą anegdotą lub sprytną linią. Robiąc to, od razu masz moją uwagę. ”Pamiętaj jednak: Twój kreatywny start powinien w pewnym stopniu odnosić się do danej pozycji. Zupełnie przypadkowe ciekawostki są zabawne, ale sprawią, że kierownik ds. Rekrutacji poczuje się bardzo zdezorientowany. Bardzo się cieszę, że skosztowałeś każdego sera w Wisconsin, ale czy możesz mi przypomnieć, jak to czyni cię dobrym inżynierem oprogramowania?
Istnieje wiele innych sposobów wyróżnienia się, na przykład tworzenie portfolio swojej pracy, dokładne badanie firmy i kontaktowanie się z osobami w firmach, do których aplikujesz (i mam na myśli nie tylko naciśnięcie przycisku „Połącz” na LinkedIn).
Strach # 4: Nienawidzisz pracy, którą dostajesz
Gdy szukasz nowego koncertu (lub pierwszego), w twoim umyśle będzie wiele myśli. Ale co, jeśli go nienawidzę? Co jeśli jestem absolutnie nieszczęśliwy? Co jeśli to nie jest dla mnie odpowiednie pole?
Spędzisz dużo czasu w pracy - jeśli nie będziesz zadowolony (przeważnie), zacznie to negatywnie wpływać na całe twoje życie. Więc zdecydowanie nie chcesz się osiedlić.
Ale zanim pozwolisz temu strachowi odwrócić się i uciec, zastanów się, co następuje:
Tak jak nie ma gwarancji, że to pokochasz, nie ma też gwarancji, że go nienawidzisz. Jedyną faktyczną gwarancją jest to, że nie masz pojęcia, jak potoczy się przyszłość. (Chyba, że jesteś medium - prawda? Jeśli tak, wyślij tweet z zabawnymi faktami na temat mojej przyszłości.) Jedną z najlepszych rad, jakie kiedykolwiek otrzymałem, jest: Nie rób czegoś, dopóki nie stanie się problemem. Wykonuj prace, które Twoim zdaniem są dla Ciebie idealne. Jeśli - jeśli! - ten, z którym skończysz, okaże się najgorszy, możesz sobie z tym poradzić.
Nic nie jest trwałe (cóż, większość rzeczy nie jest). Jeśli skończysz absolutnie wstręt do firmy - zgadnij co? Możesz zacząć szukać czegoś innego. Wiem, przechodząc ponownie przez ten proces? Ale taka jest rzeczywistość - nie rezygnujesz z życia. Biorąc to pod uwagę, nie oznacza to, że powinieneś zająć jakąkolwiek pozycję tylko dlatego, że wiesz, że możesz odejść. To przepis na katastrofę.
Obawianie się tego procesu jest normalne. Ale pod koniec dnia jest to także okazja do rozpoczęcia (lub kontynuowania) kształtowania swojej przyszłości. Określ, co powstrzymuje cię przed przeszukaniem, a następnie rozwiąż ten strach. Powodzenia!





