Skip to main content

5 sposobów, w jakie współpracownicy marnują czas w biurze - muza

Geshe Michael Roach: Wstęp do "Diamentowego Ostrza". (część 2) (Phoenix, 2013) (Czerwiec 2026)

Geshe Michael Roach: Wstęp do "Diamentowego Ostrza". (część 2) (Phoenix, 2013) (Czerwiec 2026)
Anonim

„W każdym razie tak się stało. Mogę ci obiecać jedno: nigdy nie proszę Briana, aby pomógł mi się ponownie przenieść ”- podsumowała moja współpracownik, wyraźnie zadyszana z pozornie niekończącej się historii, którą właśnie mi opowiedziała.

Jak utknąłem, słuchając tego? Spytałem ją, jak minął jej weekend. Nie wiedziałem, że mam ochotę na epicki monolog o tym, jak jej chłopak, Brian - pomimo posiadania furgonetki - był: „Całkiem bezużyteczny w dniu przeprowadzki, chociaż opowiadała mu o tym od tygodni . Czy nie rozumiał, jak ważne było dla niej?

Wszystko, co mogłem zrobić, to stać z przerażeniem, czekając tylko, aż skończy emocjonalnie przetwarzając swoje przerażające weekendowe wspomnienia lub zabraknie powietrza - cokolwiek nastąpi wcześniej.

Brzmi znajomo? Spójrzmy prawdzie w oczy - współpracownicy mogą być niesamowici. Ale mogą być również bardzo do bani czasu.

Od ujawnienia wszystkich krwawych szczegółów zbyt osobistej historii (swoją drogą, dzięki za nic, Brian ), po uwięzienie cię w jednym z tych przerażających, niekończących się łańcuchów e-mail, wszyscy fantazjowaliśmy o tym, jak bardzo osiągnęlibyśmy sukces, gdybyśmy byli w stanie pracować całkowicie sami.

Tak więc, w nieokreślonej kolejności, oto najwięksi przestępcy - i jak ich zatrzymać.

1. Wielokrotne upuszczanie przy biurku

Zapewniam cię, że ta zbyt długa poruszająca rozmowa nie była pierwszą sytuacją, w której słyszałem o kłopotach związanych z parzeniem się w raju dla mojego współpracownika i tak dobrego dla niczego, co Brian. Czemu? Cóż, ponieważ często zatrzymywała się przy moim biurku niezapowiedziana, żeby o tym powiedzieć.

Gdyby nie miała problemów z chłopakiem? Wpadała, żeby porozmawiać o pogodzie, nadchodzących urodzinach, spotkaniu personelu tego ranka, a nawet po prostu zapytać z pozoru niewinnego: „Co robisz?”

Moja odpowiedź zawsze brzmiała, że ​​pracuję (tak, tak jak powinna). Ale nawet mój sarkazm nie mógł jej powstrzymać. Pozostanie tam zaparkowana - opierając się o ścianę kabiny, która została zaprojektowana tak, by nie rozpraszać uwagi - wędrując bez końca.

Jak położyć temu kres

Jak sugeruje redaktor Muse Stacey Lastoe w artykule na temat zamykania konwersacji, masz dwie opcje: bądź bardzo oczywisty (lub nieświadomy, w zależności od tego, jak na to spojrzysz) i włóż słuchawki, gdy zbliża się przestępca, lub mówiąc wprost: jesteś zarzucany pracą i niestety nie możesz teraz rozmawiać.

2. Wysyłanie Ci niekończących się e-maili

Twoja skrzynka odbiorcza często sprawia wrażenie, jakbyś utknął w Strefie Zmierzchu - nie możesz oderwać wzroku dłużej niż dwie sekundy bez nadejścia nowej wiadomości.

Pewnie, kilka z nich jest ważnych. Ale reszta z nich? Są to całkowicie niepotrzebne notatki od twoich kolegów omawiających projekt, nad którym wszyscy pracujesz. Członkowie twojego zespołu nadal wysyłają krótkie, jednowierszowe odpowiedzi tam i z powrotem, nawet jeśli byłoby to o wiele łatwiejsze i wydajniejsze (nie wspominając o mniej rozpraszającym!), Aby mogli rozmawiać przez komunikator lub - dysząc! - osobiście.

Ale nie. Utknąłeś sobie z tym - wszystko w rozmowie, która w jakiś sposób wywołała gorącą debatę na temat tego, kto robi lepszą guacamole.

Jak położyć temu kres

Czas przeszkolić współpracowników, aby wysyłali Ci mniej wiadomości e-mail. Nie, nie oznacza to przekupienia ich smakołykami (choć z pewnością nie zaszkodzi). Jeśli utkniesz w tym niekończącym się łańcuchu, delikatnie zasugeruj, aby zabrali tę rozmowę w inne miejsce. I, posuwając się naprzód, odpowiedz definitywnymi stwierdzeniami - zamiast więcej pytań - dzięki czemu rozmowy będą możliwie zwięzłe.

3. Zapraszanie na niepotrzebne spotkania

Kiedy twój kolega wysłał ci zaproszenie do kalendarza na nadchodzące spotkanie, po prostu założyłeś, że było to istotne i ważne. Kiedy więc upłynie wyznaczony czas, udasz się do sali konferencyjnej i usiądziesz.

Rozmowa zaczyna się toczyć i nagle poczujesz się tak, jakbyś wpadł do niewłaściwej klasy w pierwszym dniu szkoły. Nie masz pojęcia o czym dyskutujemy. Zaraz, kim w ogóle są ci ludzie?

Szybko dociera do ciebie myśl, że jest to spotkanie, na którym zdecydowanie nie musisz być. Ale z jakiegoś powodu twój kolega rozdawał zaproszenia, takie jak kartki walentynkowe w szkole podstawowej - każdy dostaje jeden! Szczęściarz.

Jak położyć temu kres

Czy ci się to podoba, czy nie, twoi współpracownicy prawdopodobnie będą nadal zapraszać cię do rzeczy, w których tak naprawdę nie musisz być, chyba że zabierzesz głos. Hej, przynajmniej podobno lubisz być w pobliżu? Wiedząc o tym, od Ciebie zależy, czy będziesz aktywnie decydować, czy naprawdę musisz tam być.

Zrób to, zadając sobie i swoim kolegom kilka kluczowych pytań, takich jak: „Czy jest jakiś plan?” I „Czy jestem gotów wnieść znaczący wkład w tę dyskusję?” (Więcej przydatnych pytań znajduje się w tym przydatnym schemacie blokowym) .)

4. Zadawanie pytań (na które już udzielono odpowiedzi)

Wszyscy mamy tych współpracowników, którzy wydają się traktować nas jak dosłownie podręcznik dla pracowników. Choć pochlebia ci myśl, że jesteś wszechstronnym ekspertem we wszystkim, co związane jest z firmą, fakt, że musisz wielokrotnie odpowiadać na pytania, które zostały już omówione gdzie indziej, może szybko stać się frustrujący - nie wspominając o tym, że pochłania główne części twojego czasu.

Jak położyć temu kres

Rzuć mu podręcznikiem pracownika. Żartuję, nie rób tego - chyba że twoje sprawy są twoimi sprawami (co mam nadzieję, że nie są). Zamiast tego następnym razem, gdy twój kolega podchodzi do ciebie z pytaniem, na które już udzielono odpowiedzi, uprzejmie odeślij go do tego miejsca, w którym sam może go znaleźć. Mam nadzieję, że niedługo dostanie podpowiedź.

5. Brak odpowiedniego przygotowania

Ty i twój kolega planujecie spotkanie, abyście mogli porozmawiać o projekcie, nad którym wspólnie pracujecie. Kiedy siadasz i wyciągasz dobrze przygotowane notatki, szybko zdajesz sobie sprawę, że nie zrobiła absolutnie nic, aby przygotować się do tej rozmowy - z wyjątkiem, jak się wydaje, przejazdu przez przejazd Starbucks.

Pozostajesz, mówiąc większość (gadanie, praca ), a ona obdarza cię pustymi spojrzeniami, kiwa głową i ssie mrożoną chai latte.

Jak położyć temu kres

Myślisz, że nie ma grzecznego sposobu, aby powiedzieć komuś, że to kolosalna strata twojego czasu? Pomyśl jeszcze raz. Jak pisał Muse, Rich Moy, wyjaśnia w swoim artykule, co powiedzieć, gdy współpracownik marnuje czas, wystarczy przerzucić skrypt i używać języka „ty” - zamiast wskazywać palcami.

Weź pod uwagę jego historię i spróbuj powiedzieć coś w stylu: „Jestem podekscytowany, że pracujemy nad tym razem. Ale może powinniśmy się przegrupować po tym, jak oboje będziemy mieć czas na odpowiednie przygotowanie. ”

Czy tęskniłem za ważnymi sposobami marnowania czasu przez współpracowników? Śmiało i wyślij mi wiadomość na Twitterze!