Ostatnie dwa tygodnie w pracy to wir dokumentowania wszystkiego, wyjaśniania tego, co robiłeś na co dzień, i liczenia, że wszystko pójdzie gładko i okropnie, gdy cię nie będzie. (W końcu co jeśli odejdziesz i wszyscy zdadzą sobie sprawę, że bez ciebie wszystko w porządku? To byłoby katastrofalne.)
Ostatnie dwa tygodnie to także wir papierkowej roboty. I nie tylko dokumenty związane z wyjściem, ale także dosłowne kartki papieru, które wsuwałeś do swojego biurka od pierwszego dnia - dokumenty szkoleniowe z tego seminarium są wznawiane od momentu, gdy zatrudniałeś, ulotki ktoś podał ci na ulicy, że zaakceptowałeś, ponieważ jesteś zły w konfrontacji i nie mogłeś po prostu powiedzieć: „Nie, dziękuję, jestem damą i dlatego nie jestem zainteresowany sprzedażą męskiego garnituru”.
W rzeczywistości dowiedziałem się, że sprzątanie biurka to coś w rodzaju rozliczania się, czas, w którym zmuszeni jesteś stawić czoła wszystkim swoim „wymyślę, co z tym zrobić później”. wybory
Wiem o tym, ponieważ obecnie jest to moje życie. W rzeczywistości piszę ten artykuł, aby uniknąć dokończenia czyszczenia własnego biurka.
Z tego powodu mogę śmiało powiedzieć ci, co znajdziesz, jeśli obecnie znajdujesz się w tej samej sytuacji.
1. Wizytówki
Jak chcę odpowiedzieć, wręczając wizytówkę: „Pominąłby mnie krok, gdybyś ominął moją rękę i włożył ją prosto do kosza na śmieci”.
Jak właściwie odpowiadam: „Dlaczego tak, proszę pana, oczywiście, nie chciałbym nic więcej, jak tylko dać mi ten mały kawałek papieru, który jest wystarczająco duży, aby mnie wkurzyć, ale wystarczająco mały, aby się zgubić na dnie moja torba."
A ponieważ tak odpowiadam, mam mnóstwo wizytówek, które lądują w mojej szufladzie biurka. Przejście ich wszystkich w ciągu ostatnich dwóch tygodni było podróżą w dół linii pamięci - ale rodzaj linii pamięci, w której wszystko jest bardziej rozmyte niż nostalgiczne.
2. Apteka
Awarie zdarzają się w pracy. I dlatego zawsze upewniałem się, że zawsze mam pod ręką kilka potrzebnych rzeczy. Ale to, co zaczęło się jako Tide Stick i parasol, przekształciło się w całą nawę CVS.
Biuro jest za gorące? Mam dezodorant!
Śmierdzący lunch? Mam mennice.
Nieudana interakcja z klientem? Mam nie tylko całą zmianę ubrań, ale także nową tożsamość gotową do użycia.
I wiesz co, chociaż niektóre z tych przedmiotów mogą być przesadzone, nie żałuję tego. Chociaż gromadził się w zaskakującym tempie, nigdy nie wpadłem w panikę, kiedy coś rozlałem, kiedy zaczęło się lać lub kiedy nagle zdecydowałem, że nienawidzę swoich butów i natychmiast potrzebowałem nowej pary.
3. Sklep spożywczy
Wiesz, co zawsze mówią miłośnicy - nie możesz otworzyć apteki na biurku bez otwarcia sklepu spożywczego. I dlatego mam wystarczająco dużo na wpół zjedzonych, całkowicie zestarzałych przekąsek gotowych do użycia, gdy ktoś mówi: „Przybyła apokalipsa i jesteś uwięziony w biurze na czas nieokreślony”.
W przeciwieństwie do moich porad dotyczących aptek, nie będę się za to klepał po plecach. Zamiast tego obiecuję sobie, że przestanę zachowywać się tak, jakbym kiedykolwiek był w biurze dłużej niż jeden dzień na raz (a to oznacza, że nigdy nie będę potrzebować więcej niż batonik muesli).
4. Artykuły biurowe
Byłem tym dzieckiem, które żyło na zakupy w szkole. Nic nie było tak jazzowe jak nowy zestaw spoiw. I tak, starając się przywrócić to uczucie do dorosłości, nabrałem okropnego nawyku mówienia „tak” wszystkim oferowanym mi artykułom biurowym - bezpośrednio lub pośrednio w postaci otwartej szafy z zapasami.
Oznacza to, że pomimo faktu, że 99% mojej pracy dotyczy komputera, mam zszywacz, 19 paczek karteczek samoprzylepnych, dwa rodzaje taśm, cztery kolory zakreślaczy i sama Lisa Frank schowała się do moich szuflad.
Patrząc z perspektywy czasu, prawdopodobnie mógłbym czerpać taką samą satysfakcję z tego, że co jakiś czas otwieram szafę z materiałami i wdycham zapach świeżych folderów z plikami.
5. Wspomnienia
OK, w porządku, złapałeś mnie. Jestem człowiekiem i mam emocje, a odejście z pracy jest trudne. Mimo sporządzenia powyższej listy nie mogę się z niczym rozstać! Wszystko, co biorę i próbuję wyrzucić, ma sens.
Widzisz kupon na 5% zniżki na sok o wartości 10 $, którego nigdy nie użyję. Widzę czas, kiedy zjadłem długi lunch ze współpracownikiem i dostałem go w drodze do wyjścia. Widzisz znak „gratulacje” w niechlujnym piśmie, widzę czas, kiedy awansowałem, a mój zespół zaskoczył mnie dekorując biurko. Widzisz zabawkę dla dzieci, widzę akcesoria z drużynowego kostiumu na Halloween, które powinny były zdobyć pierwsze miejsce w konkursie kostiumów biurowych (i wcale nie jestem z tego powodu zgorzkniały).
Nie zrozum mnie źle - wszystko to musi iść do kosza. Mieszkam w Nowym Jorku i nie mam w mieszkaniu miejsca na wszystkie swoje wspomnienia.
Ale rozstanie się z tym nie jest łatwe.
A to dlatego, że pożegnanie z pracą nie jest łatwe.
Nawet jeśli jesteśmy podekscytowani naszym następnym rozdziałem, nawet jeśli jesteśmy gotowi do wyjścia, a nawet jeśli nadszedł czas, aby odejść. Na lepsze lub gorsze przywiązujemy się do naszej pracy, przywiązujemy się do projektów, nad którymi spędzamy czas, i przywiązujemy się do ludzi, z którymi współpracujemy. Nawet jeśli nie zawsze lubimy to, co robimy, i nawet jeśli nie zawsze lubimy ludzi, z którymi to robimy, spędzamy 40 (lub więcej!) Godzin tygodniowo, przywiązując się do czegoś większego od nas.
Dlatego, kiedy nadchodzi czas odejścia, nie tylko czas oddać nasze kluczowe karty i wziąć pożegnalne napoje, ale także czas pożegnać się z częścią nas samych. A czasami sprzątanie naszych biurek przypomni nam, jak duża część nas samych stała się pracą.
Cytując się zaledwie kilka akapitów temu, pożegnanie z pracą nie jest łatwe. (Nie ma też znalezienia w szufladzie biurka nieuczciwych rodzynek i świadomości, że nigdy nie jadłeś rodzynek w pracy).
Więc jeśli jesteś w trakcie robienia tego, wiedz, że to w porządku, jeśli przechodzisz przez wszystkie emocje. Jest OK, jeśli masz problemy z wyrzucaniem rzeczy, o których istnieniu zapomniałeś. I jest OK, jeśli odkładasz nawet dotykanie tej dolnej szuflady do ostatniej sekundy.
Przed tobą nowa ekscytująca przygoda, ale to nie znaczy, że nie możesz poświęcić kilku chwil na myślenie o tych wszystkich chwilach - dużych i małych, zabawnych i wymagających, przerażających i satysfakcjonujących - które pozostawiasz za sobą.




