Po miesiącach wysiłków w końcu trafiasz na promocję, na którą miałeś oko. Na papierze to twoja wymarzona praca: masz pod sobą większy zespół, więcej ekscytujących obowiązków, bezpośrednią komunikację z wielkim szefem, wynagrodzenie, które jest naprawdę konkurencyjne, i oczywiście bardzo oczekiwane biuro narożne.
Ale codzienna rzeczywistość nie rozwija się tak, jak można się było spodziewać.
Dostajesz apatyczne wibracje od swoich pracowników i nie wiesz dlaczego. Robisz wszystko, co powinieneś robić - zarządzać projektami, kierować ruchem, żonglować terminami i budżetami. Próbowałeś nawet przynieść babeczki do biura, ale energia twojego zespołu wydaje się odparowywać, gdy tylko skończy się cukier. Zastanawiasz się: Czego więcej mogliby chcieć?
Dane mówią nam, że dzisiejsi pracownicy chcą znacznie więcej pracy. W naszej coraz lepiej wykształconej sile roboczej pracownicy nie są już zadowoleni z wybijania zegara i pobierania wypłaty. Nie chcą ślepo postępować zgodnie z instrukcjami przekazanymi przez kierownika; chcą czuć się upoważnieni. W rzeczywistości ostatnie badania pokazują, że zespoły zarządzane przez motywatorów działają lepiej niż te, które są zbyt mocno kontrolowane przez wyznaczonego przełożonego.
Krótko mówiąc, pracownicy chcą Tony Robbins, a nie Donalda Trumpa.
Nikt nie mówi, że musisz zwoływać codzienne koło kumbaya, ale jest kilka praktycznych kroków, które możesz teraz podjąć, aby podnieść poprzeczkę i awansować z menedżera na lidera.
1. Liderzy wiedzą, jak słuchać
Liderzy słuchają wszystkich, nawet tych, którzy mogą nie mieć tyle „doświadczenia”, co inni ludzie w pokoju. W mojej ostatniej pracy korporacyjnej pracowałem w CSO firmy z listy Fortune 100. Na spotkaniach zespołu siedział cicho, podczas gdy wiceprezes głośno walczył o jego aprobatę. Pozwolił im zmonopolizować forum na chwilę, a potem zwrócił uwagę na kogoś, kto nie zadał sobie trudu konkurowania z wystawą psów i kucyków. „Co myślisz?” Zapytał, poświęcając tej osobie całą uwagę. Wydobywało to, co najlepsze, w cichszych ludziach i poniżało tych głośniejszych.
Najlepsi liderzy traktują burzę mózgów jako demokrację pomysłów. Jednym ze sposobów na większe zaangażowanie pracowników jest wprowadzenie cotygodniowego spotkania zespołu, w którym każda osoba otrzymuje nowe pomysły. To świetny sposób na wzmocnienie mentalności zespołu, pokazując swoim pracownikom, że chcesz i witaj ich błyskotliwość. (Oto kilka innych strategii lepszego słuchania.)
2. Liderzy znają różnicę między amatorem a profesjonalistą
Liderzy zdobywają pasy dzięki konsekwentnym pokazom profesjonalizmu, a nie dzięki skrótom, które tak często widzimy od amatorów. Według Stevena Pressfielda, autora Turning Pro , „różnica między amatorem a profesjonalistą tkwi w ich nawykach. Amator ma amatorskie nawyki. Profesjonalista ma nawyki zawodowe. Nigdy nie możemy uwolnić się od nawyku. Ale możemy zastąpić złe nawyki dobrymi. ”Amator wywołuje chorobę, gdy poprzedniego wieczoru miał za dużo do picia; profesjonalista pojawia się wcześnie i robi swoją najlepszą robotę, nawet jeśli nienawidzi go jego fizjologia. Jeśli to oznacza, że musi dać 150% na wykonanie pracy, to właśnie to daje. Przywódca bierze pełną odpowiedzialność za swoje czyny i czyniąc to, przekazuje wiadomość dla otaczających go osób, że muszą zrobić to samo.
3. Liderzy zostawiają swoje ego u drzwi
Prawdziwy lider robi wszystko, co jest potrzebne do wykonania pracy. Jeśli to oznacza obsadzanie kopiarki, robienie kawy o północy lub składanie folderów, to właśnie robi lider, nawet jeśli jego wypłata i tytuł sugerują, że takie prace są „pod” nim. Takie podejście nie tylko gwarantuje, że praca zostanie wykonana; robi też cuda w zakresie poziomów energii w zespole.
Jednym ze sposobów realizacji tego jest zwrócenie uwagi na wyjątkową błyskotliwość każdego pracownika w zespole. Jeśli zauważysz, że ludzie są w czymś wyjątkowo dobrzy, zaoferuj trochę pracy z ich talerza, abyś mógł je uwolnić, aby lepiej wykorzystać ich zestaw umiejętności. Jeśli zastanawiasz się nad pomysłami na nie, zapytaj ich, co chcieliby zrobić więcej. Będą cię szanować za brudzenie rąk i docenią cię za to, że czujesz się widziany i słyszany.
4. Liderzy żyją poza strefą komfortu
Granie w dużą grę nie zawsze jest naturalne lub wygodne, ale jest to wybór, którego dokonują prawdziwi liderzy. Jako dzieci często jesteśmy uwarunkowani, aby iść z ziarnem i unikać zakłócania naszego środowiska. Często powstrzymujemy się od bycia naprawdę widzianymi i od bycia innymi. Problem polega na tym, że zachęca to nas do stania się bardzo przeciętnymi dorosłymi, którzy czują się komfortowo, gdy bawimy się w małe.
Nigdy nie zapomnę momentu, w którym wycofałem się za kulisy TEDxBerkeley. Jako najmniej doświadczony mówca w tym czasie (cześć, kontynuowałem po Guyu Kawasaki), pomyślałem, że zdecydowanie będę najbardziej zdenerwowany w pokoju. Chłopie, myliłem się. Cała grupa za kulisami - najlepiej sprzedający się autorzy, innowatorzy, seryjni przedsiębiorcy - wszyscy wpadli w panikę. Nic, co by to wynagradzało, nie mogło istnieć w twojej strefie komfortu, a przywódcy są gotowi codziennie budzić się, wychodząc poza swoje.
5. Liderzy mają sprawność emocjonalną
Inteligencja emocjonalna - umiejętność czytania i komunikowania się z niemal wszystkimi osobami w pokoju - jest świetna, ale nie podtrzymuje cię w czasach niepewności i niestabilności. Dopiero kiedy zostałem trenerem kariery, nauczyłem się znaczenia sprawności emocjonalnej. Sprawność emocjonalna to umiejętność elastycznego znoszenia wzlotów i upadków biznesu i życia. Różnica między menedżerami a liderami polega na sposobie, w jaki reagują i przetwarzają nieudane transakcje, utraconych klientów, a nawet zniszczoną lodówkę w pokoju wypoczynkowym. Menedżerowie wariują, wysyłając drobne fale paniki i chaosu przez resztę zespołu. Przywódcy sięgają do wewnętrznego Buddy, niezachwianego bezruchu, który pozwala im wziąć głęboki oddech i iść naprzód.
Gdybym mógł przekazać wam ostatni wgląd, to jest tak: ludzie odnoszący sukcesy są po prostu gotowi robić to, co inni ludzie nie są. W zamian za dawanie więcej z siebie czerpią znacznie większe nagrody.
Są także cierpliwi. Pressfield mówi: „nasza praca to praktyka. Jeden zły dzień jest dla nas niczym. Dziesięć złych dni to nic. ”Jeśli chcesz zostać prawdziwym liderem, nie zniechęcaj się, jeśli sytuacja nie zmieni się z dnia na dzień - przywództwo, jak wszystkie formy samodoskonalenia, jest podróżą, a nie celem podróży. Prawdziwi przywódcy rozumieją, że nie chodzi o to, dokąd idą; chodzi o to, kim się stają.




