Profile LinkedIn szybko stają się jak wznowienia w jeden niemożliwy do zignorowania sposób: każdy jest ekspertem w tym, jak powinien wyglądać twój, a jak nie.
Wiesz o czym mówię. Jeśli nie, zapytaj pięć osób wokół ciebie, co sądzą o twoim profilu i co powinieneś zrobić, aby go zmienić lub ulepszyć. A potem po prostu cofnij się i poczekaj, aż wszystkie porady się pojawią.
Najciekawszą częścią tego eksperymentu będzie to, że część mądrości, którą otrzymasz - często od ludzi, których znasz, ufasz i cenisz ich opinie - będzie bezpośrednio zaprzeczać wkładowi, który otrzymasz od innych, których znasz i którym ufasz.
Co wtedy
Więc co w istocie. Następnie musisz ustalić, które sugestie powinieneś zastosować natychmiast, a które z nich całkowicie zignorować.
Dalsze komplikowanie spraw polega na tym, że platforma jest innym zwierzęciem niż twoje CV. I wiele osób - nawet najbardziej wykształconych, nastawionych na biznes ludzi, których znasz - ma ograniczone pojęcie o tym, jak to naprawdę działa. (Wskazówka: jest to tablica ogłoszeń. SEO ma znaczenie, jeśli chcesz zostać „znaleziony”). Jednak to niekoniecznie uniemożliwia im swobodne ustalanie zaleceń dotyczących tego, co powinieneś, a czego nie powinieneś dodawać, dołączać lub robić…
Jak dostrzegasz złą radę? Oto początek: sześć typowych rekomendacji LinkedIn, które możesz (i powinieneś) całkowicie zignorować:
1. „Powinieneś napisać swoje podsumowanie jak biografię korporacyjną”
Nieeeeee. Cóż, na pewno nie, jeśli biografia firmowa jest napisana w trzeciej osobie.
„Mary jest utalentowanym menedżerem ds. Marketingu, który specjalizuje się w strategii i… blahhhh.”
Refren.
LinkedIn zaprojektowano, aby ułatwić rozmowę. To powiedziawszy, absolutnie właściwe jest napisanie streszczenia w pierwszej osobie, w sposób konwersacyjny. To po prostu ułatwia ludziom szybkie odczucie, że jesteś kimś, z kim warto rozmawiać. (A oto szablony, jeśli masz problemy z rozpoczęciem pracy).
Obiecuję ci, że nikt nie przewróci się i nie umrze, jeśli rozluźnisz krawat lub założysz jeansy zamiast lnianych spodni podczas konstruowania podsumowania.
2. „Nie powinieneś kontaktować się z ludźmi, których nie spotkałeś”
Jest to powszechne przekonanie wśród ludzi. I rozumiem to do pewnego stopnia. Ale oto problem z rygorystycznym podejściem do „tylko ludzi, których znam” - możesz wiele przegapić, mówiąc „nie”. Możesz przegapić cenną okazję do nawiązania współpracy. Możesz przegapić okazję do wykorzystania połączeń tej osoby (które są Twoimi „połączeniami drugiego stopnia na LinkedIn). Możesz przegapić znaczące połączenie, które mogłeś mieć, tylko dlatego, że nie znałeś tej osoby, zanim ona lub ona się z nią skontaktowała.
Mam surową „zasadę”, jeśli chodzi o prośby o połączenie: jeśli się w ogóle nie znamy, wolałbym, abyś powiedział mi za pośrednictwem notatki z prośbą o motywację do połączenia, ale z pewnością nie jestem spięty o tym. I ta zasada dobrze mi służyła; Stworzyłem wspaniałe połączenia (i zarezerwowałem bezpośredni biznes) od ludzi, którzy po prostu wysłali losowe zapytanie.
Rób to, co dla ciebie wygodne, ale zdawaj sobie sprawę, że ścisłe zasady „najpierw muszę cię poznać” mogą ograniczać twoje możliwości.
3. „Powinieneś anonimowo przeglądać profile innych ludzi”
Ok tak. Czasami jest to prawdopodobnie rozsądna strategia (np. Patrząc na byłego chłopaka). Ale ludzie są o wiele bardziej paranoiczni niż muszą polegać na „sprawdzaniu ludzi”. Um, newsflash: To jest duża część tego, po co jest LinkedIn, ludzie. Znowu - jest to platforma mediów społecznościowych zaprojektowana w celu ułatwienia rozmowy.
Tak więc, na litość boską, bądź społeczny. A przynajmniej bądź wystarczająco odważny, aby pokazać komuś, że go sprawdziłeś. Czemu? Ponieważ może bardzo dobrze prowadzić do rozmowy, możliwości nawiązania kontaktów, a nawet rozmowy, jeśli ktoś zauważy, że się zainteresowałeś.
Z pewnością skorzystaj z osądu. Ale nie ma potrzeby paranoi. (A jeśli ogólnie jesteś paranoikiem, być może nie powinieneś tam być.)
DŹWIĘKI, JAKIE MOGĄ BYĆ W ŚRODKU WYSZUKIWANIA PRACY
To świetnie, ponieważ łączenie wspaniałych ludzi z niesamowitymi pracami jest czymś naszym
Sprawdź teraz ponad 10 000 otwarć
4. „Powinieneś martwić się znacznie więcej o treści niż słowa kluczowe”
Ten mnie frustruje. Rozmawiałem z ludźmi, którzy zarabiają przynajmniej na życie, pisząc te profile dla ludzi, ale nie przejmuj się słowami kluczowymi ani SEO.
„To bardzo ważne, aby wykorzystać swoją historię do nawiązania kontaktu z czytelnikiem” - powiedzą. I dla absolutnej pewności to prawda. Ale znowu mówisz o platformie, z której korzystają tysiące (jeśli nie miliony) rekrutujących każdego dnia (93% rekrutujących korzysta z LinkedIn w celu znalezienia kandydatów). Jak myślisz, czego używają, by cię znaleźć podczas wyszukiwania? Zgadza się: słowa kluczowe.
Z pewnością - powinieneś dążyć do tego, aby Twój profil był wciągającym lekturą, szczególnie nagłówkiem i streszczeniem. Ale zwracaj też uwagę na słowa kluczowe. Musisz zoptymalizować swój profil za pomocą terminów, które są wspólne i specyficzne dla Twojej branży (wskazówka: aby je znaleźć, przejrzyj kilka opisów stanowisk, które Ci się podobają i znajdź warunki, umiejętności i wymagania, które pojawiają się z częstotliwością), a następnie użyj ich warunki w wielu sekcjach, jeśli chcesz się skontaktować w sprawie pozycji, które mogą być dla Ciebie interesujące. Upewnij się tylko, że używasz ich naturalnie - i nie blokuj ich w miejscach, do których nie należą.
5. „Nie potrzebujesz podsumowania”
To jest po prostu śmieszne. Będę argumentować, że jest to najważniejsza sekcja całego profilu. Czemu? Ponieważ niektórzy recenzenci nie dostaną się dalej niż przez kilka pierwszych linii Twojego profilu. Musisz zrobić z tego dobry tekst.
Co mam na myśli przez „dobrą lekturę?”. Mam na myśli, że jest to twoja najlepsza okazja, aby bardzo szybko przedstawić ci, kim jesteś zawodowo i w czym się specjalizujesz. Daje to również szansę na przekazanie pewnych solidnych wskazówek na temat twojej osobowości i prawdopodobieństwa, wszystko w jednym małym fragmencie.
Nie marnuj tej szansy. Poświęć czas, aby był solidny i ponownie bogaty w słowa kluczowe.
6. „Nie powinieneś ujawniać liczb”
Na początku tego roku miałem klienta, który był całkowicie spanikowany o umieszczenie jakichkolwiek danych liczbowych w swoim profilu, w obawie, że zdradzi kilka ważnych tajemnic handlowych lub odrzuci swojego obecnego pracodawcę. Chodzi mi o to, że był w 100% bezbłędny, jeśli chodzi o liczby.
Bez względu na to, jak wytłumaczyłem mu potencjalne zalety rozsądnej specyfiki, był całkowicie zdeterminowany, by pominąć którykolwiek z tych szczegółów.
Nie zrozum mnie źle - musisz pamiętać o treściach udostępnianych przez LinkedIn. W przeciwieństwie do Twojego CV - dokumentu, który kontrolujesz dystrybucją - Twój profil jest czymś, co (zakładając, że masz otwarte ustawienia prywatności) może być przeglądane przez każdego, w dowolnym momencie. Dlatego należy zachować ostrożność, aby nie ujawniać żadnych zastrzeżonych, poufnych lub w inny sposób wrażliwych informacji. Istnieje jednak różnica między „uważnością” a „paranoikiem”.
Pamiętaj, że często dzięki liczbom (nawet jeśli są to tylko gry w piłkę) rekruterzy, menedżerowie ds. Zatrudnienia i inne wpływowe osoby, które odwiedzają Twój profil, mogą dowiedzieć się, że osiągasz wysokie wyniki i ktoś, kogo mogą chcieć zabrać ze sobą na pokładzie.
Naprawdę nie ma jednego „właściwego” sposobu na zaprezentowanie się na LinkedIn, a sposób, w jaki to zrobisz, będzie w pewnym stopniu zależeć od tego, kim jest twoja grupa docelowa i co chcesz, aby recenzenci zrobili, gdy cię znajdą.
Ale istnieje wiele „złych” sposobów na ulepszenie swojego profilu. Unikaj ich. Znajdź specjalistów z branży, którym ufasz (którzy mają konkretną, autorytatywną wiedzę na temat platformy), jeśli potrzebujesz pomocy. I nie zakładaj tylko, że każda wskazówka na fotel jest zdrowa. Dzięki mieszance angażującej, konwersacyjnej lektury i uważnemu użyciu odpowiednich słów kluczowych? Możesz to przybić.




