Skip to main content

Dying Light PS4 Review

Wade Davis: The worldwide web of belief and ritual (Czerwiec 2026)

Wade Davis: The worldwide web of belief and ritual (Czerwiec 2026)
Anonim

Ostatnio pisałem o tym, jak każda współczesna gra o horrorach przetrwania ma dług Resident Evil i jak miałem nadzieję, że gatunek wskrzesi się w sposób, który honoruje wielką serię Capcom zamiast powtarzać jej tropy i stereotypy. Zakładałem, że być może Warner Brothers Interactive Entertainment Dying Light byłaby odpowiedzią na nasze pełne miłości przerażające modlitwy. To nie jest.

Nie zrozum mnie źle: Dying Light to nie jest straszna gra. Wewnątrz jest kilka świetnych pomysłów. Przypomina jedno z tego, co uwielbiają w wielu grach survivalowych, w szczególności Martwa Wyspa gry, a nawet trochę Left 4 Dead . Jednak nie można zaprzeczyć, że istnieją pewne wręcz połamane elementy Umieranie Światła; niektóre części gry, które były poważnie niedorozwinięte i sprawiły, że stało się to frustrujące, ponieważ jest zabawne. Walka może być niespójna, głębia ostrości pod względem wizualnym może być problematyczna, a mechanika parkour-stylu doprowadzi cię do szału. Spędziłem niezmiernie dużo czasu, próbując po prostu dowiedzieć się, jak wspiąć się na jeden słup i skoczyć na inny biegun. Nie ma nic bardziej przerażającego niż sfrustrowana nuda.

NOWY TWIST NA KOŃCU ŚWIATA

To trudne i trochę niesprawiedliwe. Jak już powiedziałem, istnieje kilka naprawdę zabawnych scen i pomysłów Dying Light - Przejście przez nie i od jednego do drugiego może być frustrujące. Podobnie jak w przypadku wielu gier w dzisiejszych czasach (do cholery, Opad ), Dying Light ma miejsce po tym, jak cywilizacja rozpadła się, zamieniając większość mieszkańców Ziemi w zjadacze mózgu, którzy stają się silniejsi po zachodzie słońca. Dying Light chodzi o to, aby przeżyć więcej niż zabijać. Uciekniesz więcej, niż będziesz walczyć. Spędzisz niesamowitą ilość czasu szukając części do wytworzenia broni, pułapek, apteczek, a nawet petard. Jest to gra o znalezieniu narzędzi potrzebnych do pozostania przy życiu.

Oczywiście, to sprawia, że ​​jest to ambitna gra, a moi lojalni czytelnicy będą wiedzieli, jak cenię sobie ambicje w rozwoju gry. Chociaż ten tytuł niezaprzeczalnie dzieli DNA Martwa Wyspa , nie jest tak zuchwały jak te gry; nie jako karykatury lub over-the-top. Niebezpieczeństwo wydaje się realne. Adrenalina, gdy zdasz sobie sprawę, że będziesz musiał biegać, skakać i wspinać się tak szybko, jak tylko możesz zdobyć serce do ścigania się. I w tych momentach Dying Light Świeci.

NIC NIE POTRZEBUJE MNIE, JAK BŁĘDNA MECHANIKA

Problemy pojawiają się pomiędzy tymi chwilami. Niezręczne przejścia po skoku na półkę, frustrująco niespójna mechanika zarówno walki, jak i ruchu. W jednej chwili trafiasz na zombie z ulepszonym kwadratem ołowianych rur w głowie i ledwo się rejestruje. Następny, przesuwasz nieumarłych drewnianą deską, a on schodzi. Istnieje niespójność w walce wręcz, która jest mało drażniąca, ale jest niczym w porównaniu z aspektami biegania / skakania / sprintu w grze, które czasami są niestabilne. Jak daleko możesz skakać, jak wysoko, jak szybko - to niekonsekwentne. Niespójność tych działów w grze, która polega na ich działaniu, może szybko pogorszyć sytuację. Zbyt często wydawało mi się, że wyrwąłem się z narracji, po prostu próbując zrozumieć, co ta gra chce, abym zrobił dalej i jak to zrobić. Nie zrozum mnie źle. Lubię rozwiązywać łamigłówki. Ale jest różnica między odgadywaniem czegoś w charakterze i szukaniem właściwej konfiguracji przycisku, aby zrobić coś, co powinno być proste.

Zbyt często będziesz robił to drugie Dying Light .

A jednak, jakkolwiek frustrująca jest ta gra, nadal warto zajrzeć do zagorzałych fanów gatunku zombie i survival horror. Ciągle tęsknimy za tym następnym Resident Evil , to następne Ciche Wzgórze . Dying Light nie jest "kolejną wielką rzeczą", ale zawiera fundament, na którym ktoś mógłby się oprzeć, aby stworzyć ten wpływowy arcydzieło. To poczatek. Zobaczmy, gdzie to idzie.

Zastrzeżenie: WBIE dostarczył kopię recenzji tej gry.