Skip to main content

Czat z założycielką brunchu o północy, Emily Cavalier

You Bet Your Life: Secret Word - Light / Clock / Smile (Czerwiec 2026)

You Bet Your Life: Secret Word - Light / Clock / Smile (Czerwiec 2026)
Anonim

Emily Cavalier ma to, co większość ludzi uważa za wymarzoną pracę. Jako założycielka i gospodyni nowojorskiego klubu kolacji Midnight Brunch, Cavalier może wybierać zabawne motywy na spotkania po godzinach, wypróbowywać unikalne przepisy, próbować kreatywnych koktajli i kontaktować się z ludźmi z całego miasta.

A Cavalier, wieloletnia miłośniczka jedzenia z zamiłowaniem do kuchni etnicznej i koktajli, przyznaje, że praca, którą ona pasjonuje, jest niesamowita. Ale nie zawsze jest to łatwe. Nieco ponad rok od jej pierwszego wydarzenia, każdego dnia marzy o tym, aby uczynić Midnight Brunch realną ścieżką kariery. Jak dotąd jej ciężka praca się opłaciła - duże firmy, w tym Miejsca Google, rejestrują się, by sponsorować swoje oddziały, a znani nowojorczycy ubiegają się o szansę uczestnictwa.

Spotkaliśmy się z Cavalier, aby usłyszeć o jej decyzji, by rzucić stałą pracę, aby podążać za marzeniami, o tym, jak ważne jest bycie otwartym na nieoczekiwane okazje i realiami bycia własnym szefem.

Po ukończeniu studiów pracowałeś jako dziennikarz w New Hampshire. Jak dostałeś się stamtąd do założenia Midnight Brunch w Nowym Jorku?

Przez cały czas pracy w dziennikarstwie wiedziałem, że interesuję się jedzeniem i napojami i chciałbym być pisarzem żywności lub recenzentem restauracji. W 2006 roku podjąłem decyzję o odejściu z pracy dziennikarskiej. Myślałem, że kiedy przeprowadzę się do Nowego Jorku, jakoś pozostanę w mediach, ale wiedziałem, że cokolwiek zrobię, chciałem zacząć pracować w branży spożywczej. To była połowa życia tutaj!

Jak się okazało, skończyłem w firmie, która produkuje wysokiej klasy konferencje dla kadry kierowniczej. Firma sama była startupem, a ja pomogłem zbudować firmę i pracowałem wiele godzin. Po około trzech i pół roku podjąłem decyzję, że jeśli będę tak ciężko pracował, to będę ciężko pracował dla siebie i wreszcie wymyślę, jak zarabiać na jedzenie i picie.

Jak wpadłeś na pomysł Midnight Brunch?

Złożyłem zawiadomienie o mojej pracy w 2010 roku i prawdopodobnie pod koniec 2010 roku zacząłem żartować z przyjaciółmi o tym, jak wszyscy pracujemy tak bardzo, wszyscy jesteśmy tak zajęci, że nigdy nie będę miał was wszystkich po sobie - powinienem zorganizujcie przyjęcie dla was w środku nocy, a my nazwiemy to brunchem o północy. Pomysł brunchów o północy naprawdę się zaczął, ponieważ nigdy nie miałem czasu na zabawę!

A jaki był twój pierwszy krok, aby zmienić Midnight Brunch z pomysłu w rzeczywistość?

Zaczęło się to od żartu, ale im więcej o tym mówiłem, tym bardziej zacząłem wyrzucać rzeczy, które zrobiłbym, gdybym to zrobił. I moi przyjaciele naprawdę chcieli, żebym to zrobił, i ciągle mnie popychali. Wreszcie w styczniu 2011 roku zacząłem rozglądać się za miejscem. A kiedy znalazłem przestrzeń przez wspólnego przyjaciela, pomyślałem: „Okej, to jest to, myślę, że mam pierwszy!”

Informacje na ten temat zamieściłem na swojej stronie internetowej i miałem listę dyskusyjną na blogu, ale przede wszystkim po prostu powiadomiłem znajomych i osoby śledzące mnie na Twitterze, że mam to wydarzenie. Pierwszy wyprzedał się za 20 minut! To był dla mnie tylko moment - zaczęło się od czegoś, co myślałem, że robię tylko dlatego, że chciałem się bawić, ale skończyło się na tym, że mogłem uwzględnić wszystko, co robiłem przez ostatnie cztery lata w moim życiu zawodowym z pasją do jedzenia i napojów oraz zainteresowaniem mediami społecznościowymi.

Czy kiedykolwiek wyobrażałeś sobie siebie jako przedsiębiorcę?

Nie, wcale nie! Kiedy powiadomiłem o swojej pracy, miałem zamiar skupić się na budowie Midnight Brunch jako platformy redakcyjnej, zacząć skupiać się na wideo i zacząć skupiać się bardziej na tworzeniu wycieczek po etnicznych potrawach. Nadal pracuję nad niektórymi z tych rzeczy, które mogą się odegrać i mogą stać się częścią mojego biznesu. Ale na początku myślałem, że zostanę certyfikowanym przewodnikiem, a potem spędzę resztę czasu na pisaniu.

Kiedy miałem pierwszy Midnight Brunch, nie miałem pojęcia, że ​​będzie to coś, co wygeneruje przychody lub że inne firmy będą zainteresowane udziałem. Pomyślałem, że to zabawny projekt uboczny, który, jeśli będę miał szczęście, będę mógł realizować co kilka miesięcy. Ale po tym, jak zrobiłem to pierwsze, firmy zaczęły do ​​mnie przychodzić i pytać o sponsoring i jak mogą się zaangażować, i to była moja pierwsza wskazówka, że ​​może to być coś więcej.

Jakie masz rady dla innych, którzy chcą zamienić swoje pasje w karierę?

Musisz być elastyczny i iść z tym w parze! Nie planowałem przekształcić się w nic, ale kiedy zobaczyłem okazję, zanurkowałem obiema stopami i po prostu zastanawiam się, jak to zrobić.

Myślę, że najważniejszą rzeczą, o której należy pamiętać, jest to, że wiele osób ma wiele pomysłów, które chcieliby przekształcić w firmy - ale jeśli twoje pomysły nie zamieniają się w rzeczywiste pieniądze, to nie możesz zamienić w biznes. Musisz być w stanie generować przychody przede wszystkim. Wiele osób ma koncepcyjne idee i koncepcyjne marzenia, a ty musisz po prostu rozróżniać hobby i pasję od tego, co naprawdę możesz przekształcić w biznes.

Jakie są najlepsze i najgorsze strony bycia własnym szefem?

Możliwość ustalenia własnego harmonogramu, przebudzenia i pójścia spać, myśląc o swojej firmie, ponieważ tak bardzo ją kochasz, jest dla mnie najcenniejsza. Umiejętność pracy nad czymś, co mnie pasjonuje, i możliwość łączenia ludzi poprzez to - to chyba najlepsza część. Najtrudniejsze jest zobowiązanie się do pozostawania niepewnym przez resztę życia - kiedy zakładasz firmę, nie ma pewności!

Zdjęcia dzięki uprzejmości Emily Cavalier i Clay Williams.