W każdym biurze jest co najmniej jedna - ta kobieta, która wydaje się, że ma to dla ciebie. Bez względu na to, co powiesz lub zrobisz, ona jest tam z gryzącym komentarzem, po prostu szuka okazji, aby zdyskredytować lub zawstydzić cię (lub jedno i drugie).
I chociaż my, panie, od dawna wiadomo, że używamy naszego rozumu do wygrywania bitew, a nie naszych pięści, takie ataki nadal mogą sprawić, że poczujesz się jak worek treningowy, nawet jeśli nie masz na to siniaków.
Dziś jednak muszę się wyspowiadać: byłem urazą. Tak, wiem, nie jestem z tego dumny. Mam jednak nadzieję, że szczerze mówiąc o tym, co myślałem, lepiej zrozumiesz swój własny nemezis w miejscu pracy i będziesz lepiej przygotowany na następny atak słowny.
Oto historia: Kilka lat temu pracowałem z kobietą, która wciąż jest przekonana, że została zatrudniona wyłącznie na jej obfity dekolt (nazwiemy ją Sally). Przyznaję, że sam nie uczynił z niej mojej najmniej ulubionej osoby - to nie tak, że mogła pomóc, prawda? Ale kiedy przedstawiła się mi jako konsultantka, która została zatrudniona do mojej pracy, wyszły pazury.
Choć najwyraźniej nie zdawała sobie sprawy z faktu, że nasze role wyraźnie się pokrywają, chciałam się upewnić, że wie, że nie jest mile widziana, i zdecydowałam się zastosować moją strategię ataku w ósmej klasie.
Tak jak powiedziałem, nie moja najlepsza chwila (i przepraszam, Sally), ale udało mi się wyciągnąć kilka wniosków z tego doświadczenia. Oto trzy strategie, które możesz zastosować, aby pomóc w walce z kociakiem.
Uzyskaj perspektywę
Po tym, jak usiadłem i pomyślałem o swoich działaniach, zdałem sobie sprawę, że nigdy nie zastanawiałem się, skąd pochodzi Sally.
Szczerze mówiąc, nie miałem pojęcia, co jej powiedziano, kiedy została zatrudniona. Może nie powiedziano jej, że ktoś już spełnił jej nową rolę. (Lub, co gorsza, może powiedziano jej, że nie wykonuję pracy.) Gdy tylko zacząłem zastanawiać się, jak wyglądają sprawy z jej punktu obserwacyjnego, było mi znacznie trudniej być tak krytycznym i musiałem zaakceptować możliwość, że oboje zostaliśmy źle poinformowani o swoich rolach.
Jeśli nie odczuwasz miłości od koleżanki, tak, postaraj się zrozumieć, skąd ona pochodzi - ale spróbuj również podzielić się z nią swoją opinią na różne tematy. Jeśli pomożesz swojemu koledze zrozumieć twoje okoliczności, pomożesz także rozwiać miliony (lub więcej) założeń, które ona może mieć na twój temat, pomóc jej zobaczyć rzeczy w nowym świetle i, miejmy nadzieję, zachęcić ją do działania w jej wieku.
Wyhoduj parę
Bitwy, w których zmierzysz się w biurze, mogą nie pozostawić śladu, ale twoje ego z pewnością odniesie pewne obrażenia. Chociaż wcześniej byłem przekonany, że Sally została pozbawiona duszy, zdaję sobie sprawę, że teraz prawdopodobnie nie czuła się zbyt dobrze, kiedy pojawiła się na wydarzeniu, a jej plakietka była błędnie napisana (za każdym razem) lub kiedy nikt nie wydawał się chcieć porozmawiaj z nią lub gdy jej współpracownicy nieustannie proszą ją o wyjaśnienie po raz setny, „co dokładnie robisz?” (i, tak, to są całkowicie fikcyjne przykłady).
Gdybym był Sally, kusiłbym się, aby ukryć się w kącie, dopóki nie będzie można bezpiecznie wrócić do domu, ale oczywiście to nigdy nie rozwiązuje problemu. Wręcz przeciwnie, Sally mogła z łatwością zasłużyć na mój szacunek - i natychmiast postawić mnie na swoim miejscu - wzywając mnie do moich dziecinnych działań.
Jeśli ktoś celowo próbuje cię przygnębić lub uczynić twoje życie nieszczęśliwym, nie rób tego. Nie musisz znosić takiego zachowania w pracy i chociaż jest to trudne, stanie w obronie siebie i konfrontacja z kimś może być tym, czego potrzeba, aby odciąć ją na dobre.
Znasz swojego wroga
Oczywiście może nie być nic, co można zrobić, aby całkowicie stłumić bojowe słowa kolegi. W takich przypadkach sugeruję klasyczną strategię bitwy, która radzi „poznaj swojego wroga i poznaj siebie”. Była skuteczna w feudalnych Chinach i okazuje się być również inteligentnym podejściem do biura.
Po stwierdzeniu, jak nieprofesjonalne były moje reakcje, postanowiłem spróbować tego osobiście. Zacząłem uczyć się nieco więcej o moim wrogu - w szczególności o jego motywacji do podjęcia tej roli.
To, co odkryłem, było boleśnie proste. Nie będę tu plotkować, ale wystarczy powiedzieć, że kiedy zrozumiałem, o co jej tak naprawdę chodzi (wskazówka: to nie była moja praca), stała się znacznie mniej groźna.
Jeśli ktoś ma z tobą problem w pracy, poświęć trochę czasu na jej zbadanie. Oczywiście nie podglądaj jej szafek na dokumenty, ale Google, czytaj artykuły, które napisała, i od niechcenia zadawaj jej pytania współpracownikom.
Zrozumienie trochę więcej na temat twojego wroga, skąd pochodzi i tego, czym może być, może nie zakończyć bitwy, ale może sprawić, że poczujesz się trochę lepiej w tej sytuacji.
To fakt, że nie wszyscy cię polubią, ale to nie znaczy, że musisz znosić protekcjonalne uwagi. Poświęcając trochę czasu na zdekonstruowanie wroga w miejscu pracy, możesz dowiedzieć się, skąd pochodzi jej wrogość i odpowiednio zareagować. A jeśli nie, pokonaj ją we własnej grze i postaraj się ją zdeklasować wykonując świetną robotę i nigdy nie schylając się do jej poziomu. Uwierz mi, od tej pory będę korzystać z własnych rad!




