Pamiętasz, jak byłeś w szkole, a twój nauczyciel oznajmił, że przydzielono nowy projekt grupowy? Jeśli twoje klasy były podobne do moich, pamiętasz, jak słyszałeś zbiorowe echo z tablicy na tablicę.
Czas spowiedzi: Prawdopodobnie to ja jęczałem i narzekałem najgłośniej. Ale to prawdopodobnie z innego powodu niż większość moich kolegów z klasy. Moi rówieśnicy byli zniechęceni słysząc, że na ich talerzach wrzucono jeszcze więcej pracy. Mnie? Nie byłam taka zmartwiona tym nowym zadaniem. Byłem raczej bardziej zniechęcony, że będę musiał pracować w grupie, kiedy szczerze wolę sam zrobić wszystko.
To chyba sprawia, że brzmię jak dość okropna osoba, a jeszcze gorzej kolega - rozumiem. Ale to nie zmienia faktów: jestem totalnym maniakiem kontroli. Czuję tę niezaprzeczalną potrzebę, by wypowiedzieć się na każdy ostatni szczegół - bez względu na to, jak mały.
Jest tylko jeden problem: tego podejścia po prostu nie da się utrzymać (lub wskazane, naprawdę) w środowisku pracy. Kiedy musisz efektywnie współpracować i komunikować się ze współpracownikami, zachowanie tak naprawdę przeszkadza.
Mimo że uwielbiam dowodzić, nie chcę być znany jako członek drużyny, który jest totalnym walcem. Nie muszę więc dodawać, że przez lata udało mi się zidentyfikować kilka strategii, które pozwoliły mi rozluźnić lejce i przekształcić się w trochę więcej gracza zespołowego.
Wypróbuj te cztery wskazówki, a na pewno poprawisz sposób pracy ze współpracownikami (nawet jeśli twój dziwak kontroli wewnętrznej cały czas krzyczy).
1. Uznaj swoje słabości
Jeśli myślisz, że wydaje się to niesamowicie zniechęcającym punktem pierwszym, nie mogę cię winić. Jednak poświęcenie czasu na identyfikację rzeczy, w których nie jesteś tak świetny, może być niezwykle pomocne w rozluźnieniu kontroli nad każdym ostatnim projektem.
Kiedy pragniesz kontroli, twoja natura polega na tym, aby poradzić sobie ze wszystkim - niezależnie od tego, czy jesteś najlepszy do tego zadania. Choć brzmi to źle, wolisz mieć to w zasięgu ręki, niż ufać komuś innemu, aby to zrobić.
Dlatego rozpoznanie swoich słabości może być tak skuteczne: znacznie łatwiej będzie Ci delegować lub wypuszczać rzeczy, o których wiesz, że nie są twoją mocną stroną. Nie ma większego poczucia komfortu niż wiedza, że arkusz kalkulacyjny jest w rękach rezydenta Excela w biurze lub że najbardziej wybredny korektor w całej firmie przegląda ten raport.
Zidentyfikowanie własnych słabości robi jednocześnie coś równie ważnego: podkreśla mocne strony twojego zespołu. Ustalając elementy, które nie są dobrze przygotowane do radzenia sobie, znajdziesz naturalne otwory, w których inni mogą łatwo wejść, wypełnić luki i przyczynić się do projektu (bez popadania w panikę).
2. Bądź otwarty i uczciwy
Nie ma nic gorszego niż maniak kontroli, który wielokrotnie skanduje: „Nie jestem maniakiem kontroli!” Słuchaj, lubisz dowodzić - a czasem nie ma w tym nic złego. Ale odmowa przyznania się do prawdziwych kolorów nie wyświadczy ci przysług. W rzeczywistości będzie to prawdopodobnie jeszcze bardziej irytowało Twój zespół.
Najlepsza rzecz, jaką możesz zrobić? Przyznaj się do faktu, że lubisz przejąć kontrolę od samego początku. Spowoduje to natychmiastowe wyrzucenie dużego, różowego słonia z pokoju i stłumienie tych stłumionych szeptów i zirytowanych uwag od współpracowników w zarodku.
Jednak samo przyznanie, że możesz być po stronie pchacza, nie wystarczy. Skorzystaj z tej porady o krok dalej, pozyskując partnera odpowiedzialnego za zarządzanie w swoim zespole. Powinieneś wyraźnie poinstruować tę osobę, aby podniosła głowę i pociągnęła cię z powrotem na ziemię, kiedy przekraczasz linię od zorganizowanej do obsesyjnej. Trzymanie go w ryzach, gdy zaczniesz być trochę zbyt wymagający, uratuje cię od śnieżki w pełni dyktatora.
3. Dyskutuj, nie żądaj
Jeśli poprosisz dwie różne osoby, aby zrobiły ci kanapkę z masłem orzechowym i galaretką, chętnie się założę, że obaj nie zrobiliby tego w ten sam sposób. Może na jednym kawałku chleba posmarowano by masłem orzechowym, a następnie galaretką bezpośrednio na nim. Być może drugi pokryłby jeden plasterek masłem orzechowym, drugi galaretką, a następnie zmiękczył je razem.
To nie jest wykład o sztuce robienia kanapek (i - powiedzmy sobie szczerze - to sztuka), ale chodzi o to, że: chociaż ci ludzie mieli dwa bardzo różne sposoby na zrobienie klasycznego PB&J, nadal skończyli z tą samą kanapką.
Jest więcej niż jeden sposób na zrobienie czegokolwiek. Nie musi to oznaczać, że jedna metoda jest właściwa, a druga niewłaściwa - są po prostu inne. I niestety ta ideologia jest zbyt łatwa, aby zapomnieć o tym, jak zaciskasz zęby na myśl, że nie zachowasz nadmiaru kontroli przez robienie rzeczy po swojemu .
Tak więc przed atakiem „moją drogą lub autostradą” upewnij się, że zamknąłeś usta i poświęciłeś trochę czasu na słuchanie. Powinieneś nawet zadawać pytania zamiast stawiać surowe wymagania i instrukcje. Możesz być zaskoczony przemyślanymi pomysłami i sugestiami, które wychodzą na jaw.
Nie, może to nie być łatwe, gdy jesteś urodzonym maniakiem kontroli. Ale, jak mówi stare powiedzenie, mamy dwoje uszu i jedno usta z jakiegoś powodu.
4. Znajdź pomocne sposoby kontroli
W porządku, tylko dlatego, że nie możesz usunąć nikogo z drogi i samodzielnie naładować pełną parą, nie oznacza, że nie możesz być odpowiedzialny za nic . Zdecydowanie nadal masz prawo wnieść swój wkład w projekt lub cel swoimi przemyśleniami i wysiłkami. Nikt nie mówi, że bycie graczem zespołowym oznacza całkowite wyeliminowanie rąk.
Kluczem tutaj jest przełożenie tendencji „moja droga lub autostrada” na rzeczy, które zespół doceni. Być może jest to stworzenie szczegółowej osi czasu dla całego projektu. A może jesteś najlepszy, aby prowadzić regularne spotkania zespołu, aby uzyskać aktualizacje statusu.
Istnieje wielka różnica między utrzymywaniem wszystkich na drodze a utrzymywaniem wszystkich pod kontrolą - i zdecydowanie są chwile, w których możesz złapać lejce i zapewnić kierunek, nie popadając w tak trudny do opanowania boss. Znajdź różne rzeczy, które mogłyby pomóc zespołowi, i umieść je na własnym talerzu. Będziesz cennym członkiem zespołu, jednocześnie zaspokajając tego maniaka kontroli wewnętrznej.
Jako pierwszy przyznam, że uwielbiam kierować, a to często może utrudniać mi bycie postrzeganym jako prawdziwy gracz zespołowy. Na szczęście te cztery wskazówki pomogły mi (przynajmniej trochę ) pokusić się o kontrolę nad dziwactwami i być lepszym współpracownikiem. Wypróbuj je sam - jestem pewien, że twoi koledzy z drużyny to docenią!




