„Po prostu zaryzykuj mnie”.
To było wspólne zdanie w moich listach motywacyjnych kilka lat temu, kiedy desperacko potrzebowałem zmienić zarządzanie i marketing - bez powiązanego stopnia naukowego lub doświadczenia. Mimo to byłem tak pewien, że jeśli pracodawca dałby mi szansę, nie żałowałby.
Ale kiedy pracodawca ma pulę w pełni wykwalifikowanych kandydatów, dlaczego miałby zaryzykować dla kogoś, kto jest na krawędzi spełnienia wymagań pracy?
Powiem ci tyle: potrzeba więcej niż dołączenie dość nieprzekonującej linii odbioru w liście motywacyjnym. Oto kilka wskazówek, jak postawić stopę w drzwiach.
Nie zwracaj uwagi na brak umiejętności lub doświadczenia
Kluczem do tego całego procesu niekoniecznie jest przekonanie kierownika ds. Rekrutacji, aby zaryzykował ciebie, ale sprawienie, by pomyślał, że jesteś odpowiedni do tej roli. Pierwszą rzeczą, którą musisz zrobić, to przestać przepraszać za brak umiejętności lub doświadczenia.
Ilekroć w liście motywacyjnym umieścisz zdanie, takie jak „Chociaż nigdy wcześniej nie pełniłem roli marketingowej…” lub „Chociaż nie mam doświadczenia w zarządzaniu…”, a nawet „Jeśli po prostu zaryzykujesz … ”, Tylko mówisz kierownikowi ds. Rekrutacji, że nie możesz wykonać pracy.
„Zamiast zwracać uwagę na swoje słabości, lepszym sposobem na przejście do kwalifikacji jest określenie swoich umiejętności i zdolności bezpośredniego przyczyniania się”, zaleca doradca zawodowy Lily Zhang. „Pozostań pozytywny, skoncentruj się na swoich mocnych stronach i natychmiast zastosuj umiejętności zbywalne oraz zaraźliwy entuzjazm dla tej pozycji”.
Zaprezentuj to, co Cię wyróżnia
Bez względu na to, z czego się przenosisz, masz umiejętności zbywalne.
Na przykład, chociaż moje role kierownicze nie obejmowały żadnego prawdziwego marketingu, wymagały ode mnie nawiązywania kontaktów i nawiązywania kontaktów z innymi firmami w społeczności, zarządzania wieloma projektami jednocześnie i efektywnej komunikacji z naszymi klientami - z których wszystkie byłyby pomocny w roli marketingowej. (Oto świetny szablon listu motywacyjnego, który pomoże Ci pochwalić się swoimi zbywalnymi umiejętnościami).
Jeszcze ważniejsza jest demonstracja umiejętności addytywnych , mówi ekspertka ds. Kariery Sara McCord. Oznacza to pełne uwzględnienie swojej kariery i znalezienie sposobu, aby wyrazić, że to tło będzie Ci szczególnie odpowiadać w tej pracy.
„Pomyśl o tym: jeśli masz nieco za małe kwalifikacje, istnieje powód, dla którego” - mówi. „Jeśli pierwsze dwa lata kariery spędziłeś w innym sektorze, czerpiesz doświadczenie z tej branży.”
Na przykład, kiedy po raz pierwszy chciałem pisać dla The Muse, nie miałem absolutnie żadnego doświadczenia w pisaniu - ale miałem doświadczenie w zarządzaniu, co czyniło mnie idealnym kandydatem do pisania treści do zarządzania.
Podjąć ryzyko
Aby poprosić menedżera ds. Zatrudnienia o wybranie cię z morza innych kandydatów, zwłaszcza gdy nie masz tak wysokich kwalifikacji jak inni, równie dobrze możesz podjąć ryzyko, aby się wyróżnić. W przeciwnym razie możesz po prostu przejść pod radarem. (I bądźmy szczerzy: co musisz stracić?)
Na przykład spójrz na niektóre z najodważniejszych aplikacji, jakie widzieliśmy w Internecie: życiorys figurki, życiorys interaktywny i żeton infografiki.
Tego rodzaju aplikacje z pewnością przyciągają uwagę menedżera ds. Rekrutacji, wyraźnie informując, że dana osoba może mieć coś na wyciągnięcie ręki na swoją korzyść. (Po prostu postępuj zgodnie z tymi wskazówkami, aby upewnić się, że nie przesadzasz).
Ale może nie chcesz (lub nie masz środków) być tak odważnym. Można wyróżnić się na wiele innych sposobów, mówi doradca i felietonista Muse Caris Thetford. Na przykład, możesz przesłać propozycję projektu wraz ze swoim wnioskiem lub skompilować próbki pisania w profilu online. Może to pomóc Ci wyróżnić się spośród innych kandydatów na tyle, aby pokazać kierownikowi ds. Zatrudnienia, że możesz zasłużyć na inny wygląd - a najlepiej na rozmowę kwalifikacyjną.
Rób wszystko inaczej
Nie możesz pozwolić sobie na poślizgnięcie się, gdy myślisz, że twoje CV może znajdować się na dole stosu. Oznacza to wysyłanie każdej wiadomości z podziękowaniami na czas, sprawdzanie w odpowiednim czasie (ale nie irytujące), a także kilkakrotne sprawdzanie CV i listu motywacyjnego w celu sprawdzenia błędów.
Mogą to wydawać się małe i nieistotne gesty, ale najmniejsze wady mogą usunąć kandydata z procesu rekrutacji - i nie chcesz, żeby to byłeś ty.
Udowodniając swoją wartość w materiałach aplikacyjnych, będziesz mieć znacznie większą szansę na spotkanie z wywiadem - a następnie możesz osobiście pokazać swoje kulturowe dopasowanie i pasję. Zrób to dobrze, a przekonasz menedżera ds. Zatrudnienia, aby zaryzykował.




