Tak więc, tam zrobiłem skok na nową ścieżkę kariery, gotowy rozpocząć pracę przy pracy moich marzeń. Ale kiedy faktycznie zacząłem, zacząłem czuć, że wykonałem ten ruch trochę za szybko. Nie w pełni rozważyłem inne kluczowe elementy dotyczące tej pracy i tak naprawdę nie żelowałem z firmą, którą wybrałem.
Spędziłem tyle czasu, próbując udowodnić, jak idealnie pasuję, że nie pomyślałem o tym, czego chciałem od rzeczywistej firmy. I wiem, że nie jestem sam w popełnieniu tego błędu. Tak łatwo jest pomyśleć: „Ta praca brzmi idealnie!” I nie zastanawiać się, czy od pracowników oczekuje się 12-godzinnych dni pracy. Ale wiem teraz z własnego doświadczenia, jak ważne jest poświęcenie czasu na zbadanie, jak naprawdę wygląda życie w firmie przed podpisaniem umowy na linii przerywanej.
Zanim przejdę dalej, powiem tak: nikt nie jest w 100% szczęśliwy, w 100% przypadków - to nierealne. Nawet jeśli kochasz swoją pracę, nadal będzie ciężko i będziesz mieć wzloty i upadki w każdej karierze. Ale to nie znaczy, że nie możesz znaleźć środowiska zawodowego i zawodowego, które konsekwentnie przynosi ci radość.
Prawie sześć miesięcy po mojej pierwszej karierze dużej dziewczynki - w pracy, która była świetna pod wieloma względami - byłem gotowy nazwać to porzuceniem. Pierwotne obowiązki, do których zostałem zatrudniony, uległy zmianie, a moja równowaga między życiem zawodowym a prywatnym zmalała. Krótko mówiąc, nie działało to już dla mnie; ale wciąż czułem wstyd. Czy to moja wina, że ta wymarzona praca nie była wszystkim, czym się popsuła?
Nie pomogło to, że ludzie wokół mnie mówili „To takie nierealne!” „Żadna praca nie jest idealna!” I „Bądź wdzięczny, że masz pracę!” Uwierz mi: miałem te same myśli, ale pomysł przeważał nad nimi że zasłużyłem na pracę, która mnie spełniła.
Zaczęłam więc od nowa szukać pracy. Ale tym razem zrobiłem to inaczej: zamiast po prostu szukać doskonałej pozycji, skupiłem się bardziej na kulturze firmy i znalezieniu miejsca, w którym będę dumny i podekscytowany pracą.
Jak to właściwie zrobiłem
Nie tylko badałem tajniki otworów, o które się ubiegałem, ale priorytetem było również dokładne zbadanie każdej firmy. Chociaż ocena opisu firmy i kultury w opisie stanowiska pracy może być trudna, często można to wyczuć na podstawie recenzji Glassdoor, obecności firmy w mediach społecznościowych, zaangażowania pracowników w kanałach społecznościowych firmy (naprawdę trudno jest udawać prawdziwe pozytywne zaangażowanie pracowników !) oraz pytania, które zadajesz ankieterowi.
Ale jasność organizacji nie wystarczy. Musisz wiedzieć, co jest dla Ciebie ważne. Zidentyfikowałem dla siebie pięć podstawowych wartości:
- Możliwość wzrostu
- Zaangażowanie społeczne
- Elastyczność
- Równowaga praca-życie
- Relacje
Więc kiedy szukałem Internetu i zadawałem pytania, upewniłem się, że trafiłem w każdy z tych punktów. I bez względu na to, jak świetnie brzmiała praca, zdałem, jeśli nie zawiera tych pięciu elementów. Tak, trudno było pominąć szanse, które wyglądały naprawdę fajnie i spełniły niektóre z moich kwalifikacji, ale było warto, ponieważ wiedziałem, że efekt końcowy będzie (prawie) idealną pozycją.
Na przykład naprawdę chciałem się upewnić, że oddaję się w nowej roli - stąd zaangażowanie społeczności. W moich wywiadach po prostu pytałem, czy firma ma inicjatywę w tym kierunku. I cieszę się, że tak zrobiłem - ponieważ w czasie, gdy pracuję w mojej obecnej firmie, pomogłem serwować żywność podczas ucieczki dla uchodźców, pomagałem w testach wzroku w lokalnej szkole podstawowej i posadziłem ponad 1000 drzew obok mojej pracownicy.
Niektórzy ludzie wybierają elastyczność jako wartość - ja to zrobiłem - ale nie wiedzą, jak zapytać, czy jest to coś, co firma ceni. Prośba o pracę z domu dokładnie co drugą środę i zatwierdzenie jej brzmi jak elastyczność. Ale dowiedziałem się, że naprawdę elastyczne środowisko pracy ma opcje.
Przykład: podczas przeprowadzania wywiadów moja obecna firma powiedziała mi, że pozwala pracownikom od czasu do czasu pracować zdalnie (mogę pozostać w domu w bardzo śnieżne dni). To mnie przekonało, że byli gotowi obejść potrzeby pracowników. Kiedy tej jesieni zaproponowano mi możliwość poprowadzenia popołudniowego kursu w college'u, mój pracodawca nie mógł się dziwić, że pracuję nad moim harmonogramem nauczania.
Przeszedłem ten sam proces ze wszystkimi innymi podstawowymi wartościami wymienionymi powyżej. Ostatecznym rezultatem wszystkich tych badań jest to, że znalazłem pracę i firmę, którą naprawdę kocham. Jestem tak szczęśliwy, kiedy każdego dnia idę do pracy, że nawet w dni, kiedy wszystko nie idzie po mojej myśli, wiem, że cała praca włożona w ten proces była tego warta.
Kiedy więc zaczniesz szukać pracy, pamiętaj o swoich podstawowych wartościach. Po pierwsze: pomoże ci szybko zawęzić liczbę stanowisk, o które musisz się ubiegać. Po drugie: znajdziesz firmę, która da ci tyle, ile dasz.




