Skip to main content

Jestem trenerem fitness i to moja historia kariery - muza

Kamila Rowińska - mowa motywacyjna, power speech, wywiad dla Colway International (Czerwiec 2026)

Kamila Rowińska - mowa motywacyjna, power speech, wywiad dla Colway International (Czerwiec 2026)
Anonim

„Kiedy wszystko idzie naprawdę źle, jedyną rzeczą, którą prawie zawsze możesz kontrolować, jest ruch”, wyjaśnia Bo Hickey, trener fitness online w pełnym wymiarze godzin dla RITTER Sports Performance. „„ Mam szczęście, że zawsze miałem mentorów, którzy nauczyli mnie, jak się poruszać, wyznaczać małe cele i po prostu zastanawiać się, co da mi dzień. ”

W szkole podstawowej miał jeden cel - być trenerem siły i warunkowania na uczelni. Wypełnił mnóstwo zgłoszeń, ale nie mógł nawet znaleźć rozmowy telefonicznej. Kilka miesięcy później otrzymał wewnętrzną pracę szkoleniową w firmie technologicznej. Dwa tygodnie później dowiedział się, że przypadkowo zaproponowali mu pensję o 20 000 $ za wysoką (o, oops ), i w końcu obniżą jego wynagrodzenie. Myśląc, że wybrał niewłaściwą ścieżkę kariery, postanowił spróbować w szkole asystenta lekarza. Został wpisany na listę oczekujących.

Po krótkim koncercie z treningiem fitness i odżywiania w Departamencie Obrony USA (w Japonii) i stanowiskiem w ośrodku uniwersyteckim, znalazł RITTER i zaczął pracować dla nich kilka godzin w tygodniu. Uwielbiał to i wiedział, że pewnego dnia chciałby, żeby to była jego główna praca.

A dzisiaj, niecałe dwa lata później, osiągnął ten cel.

„Nie zrozum mnie źle” - mówi Hickey. „Zdecydowanie miałem chwile zwątpienia w siebie. W ciągu ostatnich kilku lat zdarzało się, że kładłem się do łóżka i myślałem: Człowieku, jak wróciłem do łóżka? Ten dzień był po prostu szalony. ”

Kiedy Hickey opowiedział mi swoją historię, zauważyłem pewien temat: Odporność. Odporność sprawiła , że nie zrezygnował ze znalezienia sukcesu i kariery, która przynosi mu radość.

Czytaj dalej, aby dowiedzieć się więcej o tym, co robi teraz i o tym, jak kontynuował.

Jaki jest dzień w życiu jak w twojej obecnej pracy?

Budzę się, jem śniadanie z moją dziewczyną i otwieram laptopa, żeby zobaczyć, czy coś jest pilnego. Potem mam czas na ćwiczenia. Przez resztę ranka albo filmuję treści, prowadzę seminarium internetowe, tworzę plany szkoleniowe lub odbieram rozmowy indywidualne z klientami, aby sprawdzić ich postępy. Popołudnie składa się w zasadzie z wszystkiego, co się pojawi. Obecnie na platformie jest około 365 sportowców, więc zawsze jest coś do zrobienia.

Jak to jest prowadzić działalność fitness online online osobiście?

Rzeczywiście widziałem lepsze wyniki szkolenia ludzi zdalnie. Jedną rzeczą, która pomaga, są filmy z ćwiczeniami, które tworzę na Instagramie. Zapewniam lektor, aby ludzie mogli zobaczyć i usłyszeć, jak wykonać szereg różnych ruchów.

I szczerze mówiąc, nacisk, który teraz kładę na sesje treningowe, jest o wiele większy, ponieważ nie jestem przy monitorze mojego klienta co sekundę. Muszę myśleć strategicznie o tym, jaka może być ich konfiguracja siłowni, jakie mogą mieć ograniczenia, jakie maszyny mogą być używane przez wiele osób. Muszę być w stanie przewidywać problemy i zapewniać możliwe rozwiązania. Trening online wymaga znacznie więcej planowania i mniej improwizacji niż osobiście. Ale to naprawdę się opłaca.

Osiągnąłeś wiele przeszkód - co trzymałeś?

Sprowadzało się to do uświadomienia sobie (i zaakceptowania), że wybrane przeze mnie pole ma ogromne obroty i wskaźniki wypalenia. Godziny są ciężkie - podzielone zmiany, weekendy, wczesne poranki, późne noce, jak to nazywacie. Nie ma zbyt wiele czasu na rodzinę, relacje lub hobby. Ponadto, kiedy główny trener odejdzie, istnieje duża szansa, że ​​jego zastępca pozbywa się starej drużyny, aby wprowadzić własną. (Innymi słowy, istnieje duża szansa, że ​​zostaniesz zwolniony).

Ale wiedziałem , że to pole jest dla mnie odpowiednie. Widziałem byłych kolegów z klasy, którzy mieli takie same sny jak ja, wrzucili ręcznik. Czasami robienie tego wydawało się łatwiejsze. Ale kiedy pomyślałem o dążeniu do czegoś innego, nie interesowało mnie to naprawdę. Pomyślałem, że pasja tam jest - nie martwię się o to. Muszę tylko trzymać głowę nisko, aż znajdę najlepszą trasę dla siebie.