Skip to main content

Próbowałem nawiązać kontakt z 30 osobami w ciągu 30 dni - muza

Strategia wysokiej skuteczności, Konrad Zaszczudłowicz, #80 TJS (Czerwiec 2026)

Strategia wysokiej skuteczności, Konrad Zaszczudłowicz, #80 TJS (Czerwiec 2026)
Anonim

Pracuję w domu i nauczyłem się na własnej skórze, że zdalne życie nie jest do końca dojrzałe z możliwościami nawiązywania kontaktów i nawiązywania połączeń. A dla kogoś takiego jak ja - który pochyla się mocno w stronę ekstrawertycznej strony spektrum i pragnie interakcji międzyludzkich - może to być prawdziwe wyzwanie.

Nie zrozumcie mnie źle - kocham, kocham, kocham to, co robię, a interesy idą bardzo dobrze. Ale ostatnio czułem się trochę głupio; niemotywowany i trochę nerwowy. Wiem, że wiele z tego ma związek z faktem, że w większość dni, między godziną 8 a 18, jedynymi rozmowami, jakie prowadzę, są z moim psem (i chociaż jest on z pewnością najbardziej uroczym i cudownym stworzeniem na planeta, nawet ja muszę przyznać, że rozmowa nie jest jedną z jego mocnych stron).

Więc zacząłem myśleć: co, jeśli skierowałem niepokój, który tak naprawdę chciałem się tam wystawić i stworzyć dla siebie możliwości nawiązywania kontaktów? Co się stanie, jeśli zbuduję swoją sieć więcej niż tylko niejasny cel, który kręci mi się w głowie? Jakiego rodzaju połączenia bym zrobił? Jak zmieniłaby się moja firma - a co ważniejsze - jak się z nią czuję ?

I tak, moi przyjaciele, zrodził się pomysł na wyzwanie sieciowe.

30-dniowe wyzwanie sieciowe

Jestem osobą typu „idź duży lub idź do domu”, więc kiedy wpadłem na ten pomysł, postanowiłem wziąć udział i przejść 30-dniowe wyzwanie sieciowe. Zasady? Każdego dnia przez miesiąc - to 30 prostych dni - starałbym się nawiązać przynajmniej jedno nowe połączenie biznesowe. A kiedy mówię o powiązaniach biznesowych, mam na myśli znaczące relacje biznesowe; wysłanie losowego e-maila i skrzyżowanie palców nie zamierzało go wyciąć.

Aby zaliczyć mój cel, połączenie musiałoby: a) nastąpić osobiście lub, jeśli nie byłoby to geograficznie możliwe, b) obejmować znaczącą wymianę telefonu lub poczty e-mail.

Teraz, aby zbliżyć się do osiągnięcia celu, wiedziałem, że będę musiał zaatakować to wyzwanie z każdej strony. Oto kilka strategii, które wykorzystałem do zebrania dużej liczby potencjalnych nowych połączeń:

  • Skorzystałem z mojej istniejącej sieci w celu skierowania. Jednym z najprostszych sposobów na poznanie nowych ludzi jest zapoznanie się z ludźmi, których już znasz - dlatego natychmiast wyjawiłem, że szukam nowych kontaktów. Dotarłem do wielu osób w mojej istniejącej sieci, aby sprawdzić, czy mają jakieś skierowania - dla potencjalnych klientów, innych pisarzy lub twórców, lub po prostu dla każdego, kto może być interesujący (i wzajemnie korzystny) do spełnienia.
  • Szukałem Internetu w poszukiwaniu wydarzeń sieciowych. Jestem nowy w regionie Portland (Oregon), więc jednym z moich głównych celów tego wyzwania było ustanowienie szerszej sieci w moim mieście. Aby rozszerzyć zasięg, szukałem wszelkich wydarzeń sieciowych, które mogłyby mnie tu podłączyć do sceny biznesowej.
  • Rozwaliłem się. Zobowiązałem się również do współpracy z firmami, z którymi chciałem pracować - nawet jeśli myśl o pitchingu była naprawdę przerażająca.
  • Byłem na pierwszej konferencji branżowej. To 30-dniowe wyzwanie zbiegło się w czasie z konferencją Stowarzyszenia Pisarzy i Programu Pisania 2019 - moim pierwszym wydarzeniem branżowym na dużą skalę (i świetną okazją do nawiązania kontaktów z innymi pisarzami).

Wyniki

Alert spoilera: Nie nawiązałem 30 nowych kontaktów biznesowych w ciągu 30 dni. Właściwie nawet nie blisko. Jak się okazuje, łączenie się z nową osobą każdego dnia przez miesiąc z rzędu jest prawie niemożliwe do wykonania (jak się okazuje, większość ludzi nie chodzi o nawiązywanie kontaktów w niedzielę).

Ale poczekaj! Nadal liczę eksperyment jako ogromny sukces. To coś w rodzaju powiedzenia Normana Vincenta Peale'a (autora Potęgi pozytywnego myślenia ): „Strzelaj na księżyc. Nawet jeśli tęsknisz, wylądujesz wśród gwiazd. ”Czy nie osiągnąłem mojego celu? Tak. Ale ponieważ ustawiłem poprzeczkę tak wysoko, wciąż skończyło się na tym, że wyszedłem ze strefy komfortu, postawiłem się tam i nawiązałem znacznie więcej połączeń niż w innym przypadku.

Nauczyłem się również tony (co zawsze jest sukcesem w mojej książce), szczególnie na temat tego, co działa dla mnie - a co nie - jeśli chodzi o tworzenie sieci i nawiązywanie nowych połączeń.

Sukcesy

Rozpocznijmy od pozytywnej nuty i zacznijmy od tego, co uważam za główne sukcesy tego wyzwania:

Niezależne piątki

Jak wspomniano, na początku wyzwania skontaktowałem się z prawie wszystkimi osobami w mojej sieci, aby sprawdzić, z kim mogą się ze mną połączyć - a jedną z tych osób była moja przyjaciółka Karen.

Karen jest jedną z tych osób, które po prostu chcesz być w pobliżu; jest zabawna, ciepła i zaprzyjaźnia się wszędzie, co się dzieje - co oznacza, że ​​jej sieć rozciąga się na prawie cały Portland. Natychmiast zaczęła myśleć o tym, w jaki sposób mogłaby mi pomóc nawiązać kontakty, w tym lokalne spotkanie Freelance Fridays, w którym często bywa.

Kiedy dołączyłem do grupy w pierwszy piątek mojego wyzwania, musiałem sprawdzić zupełnie nowe miejsce do pracy w mieście (wraz z bezpłatną kawą i niesamowitym widokiem na panoramę Portland) i spotkać garść innych kobiet którzy pracują zdalnie. Już planuję randkę z szczeniakiem z kobietą, która prowadzi spotkanie, która jest dość podłączona do sceny sieci w Portland - i, w mojej książce, nie ma bardziej znaczącego związku niż związek z psem. Ponadto planuję nadal pracować w piątki jako wolny strzelec w moim harmonogramie raz w miesiącu.

Wieczór panieński

Inny przyjaciel skontaktował mnie z Mary Blalock, trenerem kariery z Portland (i moim znaczącym związkiem na 15 dzień). Mary jest jednym z założycieli Ladies 'Night, lokalnej grupy networkingowej dla kobiet i osób niebinarnych, i zaprosiła mnie na jedno z ich wydarzeń - panel na temat kobiet w AR, VR i AI tutaj w Portland.

Szczerze mówiąc, to wydarzenie było poza moją strefą komfortu; moja wiedza na temat wirtualnej / rozszerzonej rzeczywistości i sztucznej inteligencji unosi się gdzieś w pobliżu zera (plus, jeśli mam być szczery, myślę, że roboty są trochę przerażające). Ale okazało się, że jest niesamowity . Nie tylko spotkałem grupę fajnych kobiet z różnych branż (w tym szefa rekolekcji lokalnych artystów i projektanta UX do wszystkich rzeczy VR), ale także sprawiło, że pomyślałem o możliwościach, o których istnieniu nawet nie wiedziałem (najwyraźniej pisanie do wirtualnych światów jest faktem - a teraz, gdy mam połączenia z niektórymi startupami VR tutaj w Portland, zdecydowanie zamierzam to kontynuować!).

Klienci „Stretch”

Piszę dla kilku niesamowitych marek i sklepów (w tym The Muse!). Ale walczę również z poważnym przypadkiem zespołu oszusta. Bez względu na to, ilu imponujących klientów dodam do mojej listy, nadal bardzo denerwuję się z kontaktami z innymi, z którymi mam ochotę pracować. Nerwowość najczęściej przekłada się na bezczynność.

Jednym z największych sukcesów mojego 30-dniowego wyzwania sieciowego było przepychanie się przez te uczucia i dążenie do „rozciągliwych” klientów. Wysłałem informacje do ośmiu firm, które miałem na liście „wymarzonych klientów” - i ostatecznie umówiłem się na rozmowy z trzema z nich. Jeśli to nie jest sukces, nie wiem co jest!

Potknie się

Teraz, gdy omówiliśmy to, co zadziałało dla mnie w tym wyzwaniu, spójrzmy na niektóre rzeczy, które nie poszły tak dobrze:

Stuknięcie Mojej sieci w celu skierowania

Kiedy rozpocząłem to wyzwanie, pomyślałem, że moja istniejąca sieć będzie kopalnią złota nowych potencjalnych połączeń. Ale chociaż niektórzy na pewno wpadli, wiele e-maili i wiadomości, które wysłałem, nie otrzymało dużej odpowiedzi.

Niektórzy pisali: „Pozwól mi pomyśleć o tym i wrócić do ciebie!” - a potem nigdy do mnie nie wrócił. Inni powiedzieli, że tak naprawdę nie znają nikogo, kto byłby dobrze dopasowany. A niektórzy po prostu w ogóle nie zareagowali.

Nauczyłem się, że przynajmniej z mojego doświadczenia, o ile ludzie a) nie znają cię naprawdę dobrze, lub b) znają kogoś, kto byłby dla ciebie łajdakiem, nie skorzystają z okazji profesjonalne wprowadzenie.

Presja

Nie osiągnąłem celu, ale na pewno nie z powodu braku próby. Wywieram na siebie dużą presję, aby tworzyć jak najwięcej połączeń - i, jeśli mam być szczery, było to całkowicie wyczerpujące!

Gdybym mógł wrócić i zacząć wyzwanie od nowa, wziąłbym to powoli i spokojnie. doświadczenie przypominało przejście od zera do 100 w skali sieci - a czasami presja wydawała się naprawdę przytłaczająca.

Konferencja

Myślałem, że konferencja pisarska, w której uczestniczyłem, będzie idealną okazją do nawiązania kontaktów. (Mam na myśli, kiedy indziej byłbym w wielkiej sali z tysiącami innych pisarzy?) I chociaż zdecydowanie podobało mi się to wydarzenie, tak naprawdę nie czułem, że to najlepsze środowisko do nawiązywania kontaktów. Ponieważ było tak wielu ludzi, wiele połączeń, które nawiązałem, było pośpiesznych i powierzchownych - w większości przypadków byłem pewien, że oboje zapomnimy interakcji, zanim dotrzemy do naszych następnych paneli.

Konferencje mogą być świetną okazją do nawiązywania kontaktów z niektórymi osobami, ale dla mnie mniejsze wydarzenia (jak 100 osób lub mniej) są o wiele lepsze.

Chcesz zrobić własne wyzwanie sieciowe?

Nauczyłem się wielu lekcji podczas tego 30-dniowego wyzwania sieciowego - i, patrząc wstecz, jest kilka rzeczy, które zrobiłbym inaczej. Jeśli zastanawiasz się nad własnym wyzwaniem, oto kilka wskazówek:

  • Wyjdź ze swojej strefy komfortu i weź udział w wydarzeniach, na które normalnie byś nie chodził. Wspaniale jest chodzić na wydarzenia, które są dokładnie zgodne z tym, kim jesteś i co robisz, ale wystawianie się na nie w nowy i nieoczekiwany sposób może naprawdę poszerzyć twoją perspektywę. Ponadto nigdy nie wiesz, kogo możesz spotkać!
  • Skoncentruj swoje wyzwanie na celach zorientowanych na działanie, a nie na wynikach. Jestem trochę perfekcjonistą, więc fakt, że nie miałem kontaktu z 30 osobami w ciągu 30 dni, był prawdziwym szaleństwem. Ale nie możesz kontrolować innych ludzi, więc jeśli chcesz odnieść sukces dzięki swojemu wyzwaniu, zdecydowanie sugeruję, aby był on bardziej zorientowany na działanie (na przykład „będę wysyłać 10 nowych wiadomości e-mail dziennie”), a nie zorientowany na wyniki. (np. „Dostaję pięć nowych odpowiedzi klientów dziennie”). Skoncentrowanie się na tym procesie pomoże Ci w pełni wykorzystać wyzwanie - niezależnie od wyników.
  • Pomyśl, w jaki sposób możesz pomóc osobom, z którymi się łączysz. Networking to dwukierunkowa ulica - więc jeśli kogoś spotkasz, zastanów się, jak możesz mu pomóc w karierze.

30-dniowe wyzwanie sieciowe wiązało się z wzlotami i upadkami. Mimo że nie układało się to dokładnie tak, jak się spodziewałem lub planowałem, nadal uważam to za ogromny sukces. Postawiłem sobie za cel postawienie się i stworzenie dla siebie możliwości nawiązywania kontaktów - właśnie to zrobiłem. I chociaż nie osiągnąłem swojego pierwotnego celu, zrobiłem garść wysokiej jakości połączeń.

Czuję się również bardziej zakorzeniony w społeczności biznesowej tutaj w Portland - i moim celem jest dalszy rozwój, aby stać się większą częścią tej społeczności poprzez bardziej intencjonalne nawiązywanie kontaktów. Ale dla własnego zdrowia psychicznego myślę, że zrobię to w nieco łatwiejszym tempie.