„Pamiętasz czasy, kiedy chodziłeś na koncert, a stacja radiowa stacjonowała poza areną rozdając prezenty? To prawdopodobnie ja ”- mówi Kim Straus, menedżer ds. Public relations (PR) w HelloFresh.
Ten letni staż w pracy ze stacją radiową oraz zajęcia wprowadzające, które podjęła na studiach, pomogły Strausowi zrozumieć, że zdecydowanie chce kariery w PR.
Pierwszy występ miała w jednej z najlepszych agencji, w której pracowała nad wszystkim, od komunikatów prasowych po koordynację wydarzeń (Highlight? Spotkanie Kristen Wiig na czerwonym dywanie!). Następnie przeszła do pracy nad różnymi typami klientów - od obuwia przez fitness po centra rozrywki. W końcu wylądowała w branży spożywczej.
„Zawsze byłem wielkim smakoszem i piekarzem”, dzieli się Straus. „Tak więc naprawdę chciałem zbadać PR żywnościowy. Miałem klientów, od zdrowych przekąsek po napoje bezkaloryczne, i narodziła się moja ogromna pasja i dążenie do pracy w domu w marce żywności ”.
Spiesz się do przodu, a jej rola w HelloFresh pozwala jej robić fajne rzeczy, takie jak praca z ich obszerną zawartością przepisów, współpraca z szefem kuchni i pomaganie ludziom w wypróbowaniu produktu.
„Teraz jestem moim własnym klientem!” - mówi Straus. „Skupiam się na jednej marce i wszystkich elementach z nią związanych, zamiast żonglować wieloma markami naraz. To zdecydowanie wyzwanie - ciągle zastanawiam się, jak nas wyróżnić - ale uwielbiam to. ”
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się więcej o tym, jak to jest być w świecie public relations.
Jak wygląda dla Ciebie dzień w życiu?
Powiedziałbym, że największą częścią mojego dnia jest badanie nowych pisarzy, czytanie wiadomości, docieranie do nowych redaktorów i sprawdzanie się z tymi, z którymi mam związek. Moją codzienną rutyną jest budowanie relacji i wymyślanie, jak możemy współpracować.
Jaka jest najlepsza część pracy w PR? Najtrudniejszy?
Uwielbiam rozmawiać z mediami o marce, którą kocham i jestem pasjonatką. To pole pomaga z czasem zbudować niesamowitą sieć. Gdyby nie to, nie byłbym w pracy, którą mam dzisiaj.
Najtrudniejsza część to odrzucenie. PR bardzo przypomina randki. Wystawiasz się, prezentujesz siebie i swoją markę (marki) najlepiej jak potrafisz, a czasem media po prostu nie są zainteresowane.
Jaka jest największa różnica między byciem wewnętrznym menedżerem PR a byciem przedstawicielem PR dla kilku klientów?
Pracując wewnętrznie, koncentrujesz się na jednej marce i tylko jednej marce. Nie musisz już ustalać, który z nich ma priorytet.
Trudne jest to, że każdego dnia muszę wymyślić, w jaki sposób zamierzam sprzedać tę jedną firmę. Muszę dowiedzieć się, co oferują podobne marki, czym różnią się nasze i mam więcej niż jedną rzecz do omówienia z mediami. Czasami może to być trudne.
Jakie jest Twoje ulubione doradztwo zawodowe?
Nie bój się odrzucenia. Odnosi się to do ubiegania się o pracę, zdobywania PR-u i kiedy rzucasz coś, a oni albo nigdy nie reagują, albo nie decydują się przejść.
Pamiętaj tylko: każde nie prowadzi do tak. Musisz tylko poznać swoich odbiorców.
Nie związane z karierą: jakie jest twoje ulubione zajęcie?
Muszę powiedzieć, że moim ulubionym jest po prostu ciastko do żucia, lepkie, z kawałkami czekolady. Poza tym, że jest klasykiem, nie można ich naprawdę zepsuć i zawsze są ulubieńcem tłumu.
I, wskazówka eksperta: w przypadku lepkiego (nieco niedogotowanego) ciasteczka, zachowaj ciasto w formie kulki zamiast spłaszczania przed wrzuceniem do piekarnika. Zaufaj mi, to jest tego warte.




