Żywo pamiętam moją pierwszą pracę jako opiekę nad dzieckiem w szkole średniej. Kilka dni mi się podobało, a innych nienawidziłem.
Ale przede wszystkim nie wydawało się to „prawdziwą” pracą. Jasne, zarabiałem. Ale nie miałem biurka, wizytówek ani szefa koniecznie (nawet jeśli pracowałem dla niektórych władczych matek).
Więc nie liczę tego na mojej wyimaginowanej liście „doświadczeń dorosłych”. W rzeczywistości nie uważam żadnych innych koncertów, które miałem w szkole, za prawdziwą pracę. Zajęło mi to załatwienie własnego biurka w biurze, laptopa dostarczonego przez firmę, a nawet własnej firmy, zanim zdecydowałem, że jestem w pierwszej pracy . Mogłem sobie pozwolić na płacenie czynszu, miesięczną kartę metra i jedzenie samodzielnie - i to sprawiło, że stało się to realne.
Ale czy to właściwy sposób na myślenie o swojej karierze? Każde z tych doświadczeń miało znaczenie. W rzeczywistości nie byłbym tam, gdzie jestem i kim jestem dzisiaj bez nich. Ale czym one są, jeśli nie prawdziwymi miejscami pracy?
Z tym pytaniem zmagałem się, czytając ostatni artykuł Billfold napisany przez Megan Reynolds, zatytułowany „Co definiuje„ prawdziwą ”pracę?”. Jako freelancer mówi, że stara się wyjaśnić swoje wybory zawodowe swoim bliskim. Dla nich i dla wielu praca biurowa jest uważana za jedyną definicję „prawdziwej pracy:”
„Istnieje poczucie obowiązku wobec większej jednostki, która będzie karać, jeśli nie wykonasz pracy, do której zostałeś zatrudniony. Jeśli nie pojawisz się przez trzy tygodnie, ktoś w końcu to zauważy. Będą konsekwencje. Istnieje odpowiedzialność przed kimś innym niż ty. ”
Ale czy przedmioty i ludzie definiują pracę? Czy wypłata? Czy harmonogram czasowy?
Jak zauważa Reynolds, świat pracujący się zmienia i wszyscy o tym wiemy. Ludzie pracują w domu, podróżują i pracują, pracują w niepełnym wymiarze godzin, mają wiele pracy, są niezależni, dostają koncerty. I z większości, jeśli nie ze wszystkich tych czynności, ludzie otrzymują wynagrodzenie w ten czy inny sposób. I niezależnie od tego, wszyscy odpowiadają przed kimś lub czymś. Dlatego nic istotnego nie odróżnia ich od pracy przy biurku.
Reynolds próbuje więc przyjąć inne podejście do argumentu „prawdziwa praca”:
Jeśli to, co robisz, zmęczy cię do końca dnia i sprawi, że będziesz chciał położyć się twarzą na podłodze przez około godzinę, to działa. Jeśli jedyną rzeczą, o której możesz pomyśleć po pracy, jest zamknięcie komputera i przeczytanie książki, to jest to praca. Jeśli potrzebujesz jednego solidnego dnia na powrót do zdrowia, samotnego i milczącego, siedząc na słońcu na zewnątrz, to praca. Na koniec dnia, jeśli możesz płacić rachunki i jesteś szczęśliwy, to masz się dobrze.
Dla niej chodzi o wyczerpanie lub fizyczny i psychiczny wysiłek „pracy” - gdzie spędzasz swoją energię, ile zużywasz i jak się czujesz.
Mimo, że podobała mi się ta odpowiedź, nadal chciałem poczuć, co czują inni - więc skontaktowałem się z moimi współpracownikami i zadałem im to samo pytanie: „Jak definiujesz prawdziwą pracę?”
Chatu Abeysinghe, dyrektor finansowy, mówi, że chodzi o karierę kontra pracę - jak mówi Chris Rock w kawałku z NSFW (aka, po prostu włóż słuchawki przed oglądaniem): „Kiedy zaczynasz karierę, nie ma wystarczająco dużo czasu dzień… czas po prostu leci… kiedy masz pracę, jest za dużo czasu. ”Chodzi o„ przepływ ”lub cieszenie się tym, co robisz każdego dnia tak bardzo, że tracisz poczucie czasu.
Ekene Ugboaja, przedstawiciel ds. Rozwoju sprzedaży, zgadza się:
Jako imigrant „prawdziwa praca” zawsze była czymś, co tradycyjnie odnosiło sukcesy, na przykład lekarz lub prawnik. Coś, o czym Twoi rodzice mogą rozmawiać z przyjaciółmi. Dopiero zacząłem się uczyć, że praca prawdziwa lub podrobiona nie musi nawet czuć się pracą lub pracą. Teraz widzę prawdziwą pracę jako coś, co sprawia, że mam wystarczająco dużo pieniędzy, aby utrzymać zdrowy, szczęśliwy styl życia.
Starszy redaktor Muse Stacey Lastoe twierdzi, że występują one w wielu różnych formach:
Po latach pracy jako serwer otrzymałem ofertę zarządzania restauracją, w której pracowałem. Po części, jak sądzę, objąłem tę pozycję, ponieważ wydawało mi się to bardziej „prawdziwe” niż oczekiwanie na stoliki. Przyszedł z korzyściami i był wynagradzany, więc był pewien poziom bezpieczeństwa, którego wcześniej nie było. To dla mnie sprawiło, że poczuł się prawdziwy. Z perspektywy czasu myślę jednak, że serwery, barmani, hostessy, chłopcy z autobusów i kucharze liniowi - w zasadzie wszyscy ludzie, którzy przyczyniają się do prowadzenia restauracji - mają „prawdziwe” prace. Dlaczego praca biurowa jest bardziej prawdziwą pracą niż praca cukiernika?
Po wysłuchaniu tych odpowiedzi zapytałem: Jak znaleźć właściwą „prawdziwą” pracę?
Andrew Weisse, na przykład dyrektor finansowy, mówi, że określa swoją własną wersję na podstawie „trzech F”: dopasowanie (ile osobiście i profesjonalnie pasujesz do firmy?), Rodzina (czy masz dobre poczucie życia zawodowego saldo?) i fortunę (czy masz dość pieniędzy, aby żyć wygodnie?). Jeśli wszystkie trzy z tych rzeczy nie są spełnione, to nie jest prawdziwa praca.
Kara Walsh, CMO, podobnie twierdzi, że aby zostać uznana za uprawnioną, powinna przyczynić się do ogólnej kariery - i planu życiowego: „Jest to pogoń, w której spędzasz większość godzin na jawie i zastanawiasz się nawet wtedy, gdy jesteś poza godzinami pracy. Żadna „prawdziwa” praca nie polega na płaceniu rachunków i zabijaniu czasu, dopóki nie dostaniesz prawdziwej. ”
Mówienie prawdy: nie mam ostatecznej odpowiedzi. Ale bez względu na to, jaką definicję zdecydujesz się przyjąć, z tych wszystkich odpowiedzi jasno wynika, że jedną dużą częścią definicji jest to, że coś dla ciebie znaczy - dla niektórych oznacza to sposób zapłaty rachunków, dla innych jest to kanał do odkrywania twoich pasji, a dla niektórych osób w moim biurze jest to właściwy krok na wybranej ścieżce kariery. Być może, jeśli będziesz miał szczęście, będziesz w stanie znaleźć pozycję, która uderzy we wszystkie trzy.
Co uważasz za prawdziwą pracę? Tweetnij, chciałbym wiedzieć!




