Byłem tą osobą: miałem wszystko w biurze. Podjąłem się wszystkich projektów. Zostałem do późna. Zawsze tonęłam w niekończącej się liście rzeczy do zrobienia i wszyscy o tym wiedzieli. Uważałem się za filar podtrzymujący dach i utrzymujący włączone światła. Zjadłem przy biurku i nosiłem moje wysokie rachunki i wyczerpanie jak odznaki honoru.
Zgadza się. Byłem męczennikiem biurowym.
Nie zrozumiałem wtedy, że więcej nie jest więcej. Spóźnianie się i ciągłe nakładanie na siebie pracy nie sprawiło, że byłem bardziej podziwiany, nie dał mi umiejętności bycia lepszym marketerem ani nie zdobył przyjaciół. Po prostu ciągle mnie męczyło i jest na skraju wypalenia zawodowego.
Nie zrozumcie mnie źle: jest miejsce, w którym można się udać. Powinieneś absolutnie dążyć do tego, co chcesz, ciężko pracować i nadać priorytet wydajności. Chodzi mi o produktywność. Ale - zabierz to ode mnie - twoje życie także potrzebuje równowagi. Oto cztery kroki, aby dokonać zmiany:
Krok 1: Dostosuj swoją postawę
Nic się nie zmieni, chyba że najpierw nauczysz się tego robić.
Próbowałem niezliczoną ilość razy, aby „po prostu ustalić granice” lub „zjeść lunch”, ale robienie przerw lub próba delegowania po prostu dodawały stresu, ponieważ zawsze dodawałem więcej pracy, aby to zrekompensować. Pragnąłem poczucia, że jestem postrzegany jako najbardziej pracowity i posiadający największą wiedzę w biurze jako rodzaj akceptacji i bezpieczeństwa.
I tak nauczyłem się, że pierwszym krokiem do zmiany moich nawyków była zmiana mojej propozycji wartości.
Powtórz za mną: nie jesteś swoją pracą. Spróbuj znaleźć inne obszary w swoim życiu, w których możesz skierować niektóre z twoich typów A lub skłonności do chodzenia, aby zrównoważyć swoje zobowiązania i pomóc w budowaniu obszarów twojej tożsamości, które nie mają nic wspólnego z pracą.
Krok 2: Zacznij mówić „nie”
Większość przypadków męczeństwa biurowego, które widziałem (łącznie ze mną!), Nie wynika z tego, że szefowie lub koledzy z drużyny nakładają zbyt dużo pracy. Przez większość czasu robiliśmy to sobie. Wzięliśmy na siebie ciężar, aby zaspokoić tę część nas, która nie jest spełniona, chyba że jesteśmy przepracowani - i postrzegamy to w ten sposób.
Można zacząć od małej. Spróbuj powiedzieć „nie” w małym dodatkowym projekcie. Spróbuj powiedzieć „nie” tylko dla rzeczy, których nie ma w opisie zadania, takich jak naprawa drukarki lub korekta raportu inwestora od początku do końca. Zgadnij co? Obiecuję, że nagle nie będziesz leniwcem biurowym. Światła w biurze pozostaną włączone. Ściany będą nadal stać.
Jak każdy nawyk, budowa będzie wymagała czasu i praktyki - nie tylko przyzwyczajenia innych do twojej nowej odpowiedzi, ale również poczucia się swobodnie, gdy będziesz mówić to sam. Trzymaj się tego, nawet jeśli czujesz się niekomfortowo. Pracuj do momentu, w którym będziesz w stanie uczciwie ocenić obciążenie pracą i podjąć decyzję, jakie nowe zadania podjąć, a co zasługuje na uprzejme, przyjazne „Nie mogę tego zrobić”.
Jeśli czujesz się niekomfortowo z płaską odmową, może być pomocne w środowisku zespołowym, aby zaoferować alternatywy. „Nie mogę tego zrobić w czasie, o którym mówisz. A co z tą datą? ”Lub„ Mogę to zrobić, jeśli możemy przenieść coś innego. Czy mogę oddać ten inny projekt przed tą alternatywną datą? ”
Ważne jest to, że jesteś całkowicie szczery wobec siebie i innych w kwestii tego, co jest możliwe.
Powiązane : Jak powiedzieć szefowi „nie” - bez mówienia „nie”
Krok 3: Objęcie przestoju
Odpoczynek jest dla ciebie dobry. Jeśli jesteś męczennikiem biurowym z dowolnego paska, to zdanie brzmi jak świętokradztwo. Ale zaufaj mi, każdy, kto jest pod wrażeniem twojego poświęcenia, że nawet nie poszedłeś do łazienki, nie dba o twoje samopoczucie.
Robienie przerw sprawia, że jesteś bardziej skoncentrowany i produktywny: to fakt naukowy.
Zacznij więc budować je zgodnie z harmonogramem. Jeśli możesz, wstawaj i poruszaj się co kilka godzin, a na pewno zrób sobie pełną przerwę na lunch. Nie zwalniasz - ta przerwa na lunch jest uwzględniana w twojej pensji. Dosłownie to zasłużyłeś.
I nie zapomnij iść do domu. Wiem, że wszyscy będą mieli kilka późnych nocy w biurze tu i tam, ale to nie jest późna noc w biurze, jeśli zawsze jesteś ostatni. Ustaw czas „Gotowy” i trzymaj się go. (Dotyczy to również freelancerów i pracowników zdalnych - odsuń się od komputera na koniec dnia!)
Krok 4: Deleguj
Czy boisz się, że rzeczy naprawdę się rozpadną, jeśli nie zrobisz wszystkich pozycji na zbyt dużej liście zadań? Następnie musisz przekazać jak najszybciej.
Poświęć czas na uczenie innych swoich metod, ale także wyjaśnij, jakie projekty byłyby w porządku dla kogoś, gdyby robił inaczej, o ile nadal są gotowe. Zacznij od małego, aby zwiększyć poziom komfortu i zaufaj osobie przejmującej zadanie. Powinieneś pozostać dostępny w razie pytań i opinii, ale nie wskakuj z powrotem.
Mówisz sobie, że będziesz ulubionym kolegą wszystkich, wykonując tyle dodatkowej pracy? Sprawdzanie rzeczywistości: gromadzenie wszystkich rzeczy dla siebie jest w rzeczywistości dość samolubne, a uczenie się dawania szans i uznania innym jest jedną z najlepszych rzeczy, których możesz nauczyć się jako członek drużyny lub menedżer.
Tak, będą uzasadnione sytuacje, w których będziesz musiał poświęcić dodatkowe godziny, a powrót do domu w rozsądnym czasie wydaje się niemożliwy. A innym razem będą zmiany pracowników, co oznacza, że nie ma nikogo, komu delegować. Ogólnie rzecz biorąc, męczennicy biurowi muszą zaakceptować fakt, że dążenie do równowagi między życiem zawodowym a prywatnym nie jest słabością ani pseudonimem „Nie chcę być odpowiedzialny”. Wszyscy możemy zrozumieć, że tworzenie granic między pracą a resztą życia Jest zdrowe.
Dzisiaj nie tylko wierzę, że mądrzejsza praca jest cięższa, ale tak naprawdę to czuję. Objęcie mnie wszystkich części, które składają się na pełne życie, uczyniło mnie znacznie lepszym kolegą z zespołu, pracownikiem i osobą.




