Skip to main content

Przestań używać słowa interesującego w pracy - muza

Kiedy Twoje własne cele Ci szkodzą? (Czerwiec 2026)

Kiedy Twoje własne cele Ci szkodzą? (Czerwiec 2026)
Anonim

Kilka tygodni temu siedziałem na burzy mózgów. Po tym, jak wspomniano o jednym szczególnie ważnym pomyśle, ktoś odpowiedział „To naprawdę interesujący punkt”. A potem świerszcze .

OK, niezupełnie, ale zdecydowanie zatrzymało rozmowę - dopóki jedna osoba nie wykorzystała długiej ciszy jako okazji do zabrania głosu.

To, co powiedziała, zaskoczyło mnie:

„Przepraszam, muszę tylko zapytać. Co rozumiesz przez interesujące? Rozwal to dla mnie. ”

Co miał na myśli, mówiąc „interesujący?”. Z pewnością nie wiedziałem - i on też tak naprawdę nie wiedział. I w tej krótkiej chwili, gdy patrzyłem, jak ta osoba próbuje wyjaśnić, dlaczego uważał to za interesujące, zdałem sobie sprawę, jak bezsensowne było to słowo.

Cały czas używam „interesujących”. To był interesujący film. Chcę usłyszeć, co myślisz. Myślę, że to interesujące, że…

Używam tego, gdy nie chcę nic mówić (z obawy przed odwetem), kiedy nawet nie wiem, jak wyrazić moje myśli w słowa lub gdy nie chcę skonfrontować się z tym, jak naprawdę czuję się w środku.

Ale z tej rozmowy zdałem sobie sprawę, że to słowo nie tylko nic nie wnosi do rozmowy, ale sprawiło, że wydawało się, że osoba, która powiedziała, że ​​nie chce być zaangażowana w to, co wszyscy tam siedzimy, próbuje to osiągnąć. To była idealna neutralność - niezbyt złośliwa, niezbyt zachęcająca, niezbyt głęboka, by musiał wskoczyć i przejąć inicjatywę. W rzeczywistości można to uznać za zniewagę: tak naprawdę to mnie nie obchodzi, więc po prostu przyznam, że mówiłeś i idź dalej. Pomyśl tylko, czy kiedykolwiek czułeś się podniecony, że ktoś powiedział, że twoje myśli były „interesujące?”. Nie sądziłem.

Po tym doświadczeniu postanowiłem całkowicie przysiąc słowo (oczywiście z wyjątkiem pisania tego artykułu). Powód jest prosty: lubię szczerość. Uczciwość jest produktywna - pokazuje, że rzeczywiście kogoś słuchałeś, a następnie poświęciłeś czas na przemyślenie tego, co on lub ona powiedziała, aby uzyskać dokładną i przydatną odpowiedź.

Odkąd to przysięgałem, coraz bardziej zharmonizowałem się z moimi emocjami i miałem bardziej znaczące i produktywne interakcje, w których mogłem dowiedzieć się czegoś nowego o sobie i innych wokół mnie - czyli zyskałem trochę poważnej inteligencji emocjonalnej.

Teraz przedstawiam wam moje wyzwanie: podejmujmy więcej ryzyka w rozmowie i zacznijmy rozkładać to, co rozumiemy przez „interesujące” - zamiast używać go jako kozła ofiarnego. Czy masz na myśli, że to zaskakujące, a może coś, o czym tak naprawdę wcześniej nie myślałeś? Czy uważasz, że to dobry pomysł, ale w tej chwili nie jest praktyczny? A może absolutnie podoba Ci się ta koncepcja, ale nie jesteś pewien, czy inni ludzie się z nią zgadzają?

Powiedz te rzeczy! A jeśli naprawdę nie masz odpowiedzi, to też jest OK - samo powiedzenie „Nie jestem pewien, jak się z tym czuję” może być świetnym sposobem na dalszą dyskusję, co w tym dezorientuje, denerwuje lub wkurza. Ale kiedy wszystko pozostaje dwuznaczne, nic się nie robi.

Następnym razem, gdy słowo „interesujące” pojawi się w twojej głowie, odważę się, że spróbujesz go przetworzyć i dowiedzieć się, co naprawdę myślisz, zanim wypowiesz to na głos. Byłbyś zaskoczony, jak wiele jest lepszych, silniejszych i bardziej ekscytujących zwrotów - mogę ci powiedzieć z praktyki, że to jedno słowo, bez którego na pewno możesz żyć.