Skip to main content

Co dla mnie znaczy dzień pamięci

Rocznica Powstania Warszawskiego Co dla mnie to znaczy (Czerwiec 2026)

Rocznica Powstania Warszawskiego Co dla mnie to znaczy (Czerwiec 2026)
Anonim

Chociaż dzisiejszy dzień został pierwotnie zaprojektowany, aby pomóc nam pamiętać o poświęceniu dzielnych bohaterów, którzy walczyli o nasze wolności, Dzień Pamięci przekształcił się w wydarzenie zbudowane wokół imprez na podwórku z rodziną i przyjaciółmi.

Jako oficjalny początek letniego sezonu grillowania miliony ludzi udają się na zewnątrz, aby odkurzyć meble ogrodowe, rozpalić grilla, schłodzić napoje gazowane i piwo oraz przywitać słoneczne, pełne zabawy dni lata.

I moja rodzina nie była inna. Dorastałem w gospodarstwie domowym, w którym trzydniowy weekend był ceniony, jak gdyby był to zwycięski los na loterii. Ten wspaniały dodatkowy dzień wolny powiedział nam, że mamy święto, które należy uznać, a to oznacza zebranie ludzi do wspólnego posiłku. Podobnie jak zwijanie czerwonego dywanu dla rodziny królewskiej, moja matka i ojciec - którzy byli prawdziwymi smakoszy, zanim tytuł był słowem domowym - z niecierpliwością oczekiwali kolacji, grillów na podwórku i długich, opalonych słońcem dni nad jeziorem z lodowymi skrzyniami pełnymi piknikowych potraw.

Ale o ile zachęcali nas do udziału w uroczystościach długiego weekendu, nie straciła na nich prawdziwej symboliki Dnia Pamięci. W rzeczywistości moja matka i ojciec byli weteranami.

Wojsko nie było jednak prawdziwym powołaniem mojej matki. Nie z dystansu. Jako młoda kobieta w 1944 r. Moja kuzynka zachęciła moją matkę do zapisania się na WAVE (Women Accepted for Volunteer Emergency Service) do marynarki wojennej USA, która powiedziała jej, że będzie to dla nich oboje świetne. Mama, pracując w tym czasie przez nieszczęścia małżeńskie, zgodziła się i przeszły osobnymi drzwiami w biurze rekrutacji. Zanim dzień się skończył, mama była „marynarzem-uczniem” - a jej kuzynka wystrzeliła. W tej historii wygląda na to, że kuzynka była bardziej zainteresowana obcym mężem mamy niż jej karierą wojskową. Usunięcie Mamy z drogi było jej strategicznie zaplanowanym działaniem.

Ale życie ma sposób na ponowne wypracowanie się. Kiedy poznała i poślubiła mojego ojca, mama zawarła związek bardziej odpowiedni dla jej zainteresowań (bez obrazy Marynarki Wojennej). Tata był miłośnikiem dobrego jedzenia, a ona była naprawdę dobrym kucharzem. Przez lata zaszczepili we mnie i mojej siostrze wspaniały związek między jedzeniem a ludźmi - czy to wakacje, czy nie - i jak utrzymanie tej tradycji przy życiu pomoże pielęgnować nasze relacje, ze sobą, z przyjaciółmi i z naszym rozwojem rodziny.

I o tym myślę każdego roku, nadchodzi Dzień Pamięci. Bez względu na to, jak się czujesz, żyjesz lub głosujesz, nie można zaprzeczyć poświęceniu wielu osób, aby reszta z nas mogła szczęśliwie zatracić się w trzydniowym weekendie z bliskimi. Ale Dzień Pamięci nie polega tylko na podziękowaniu naszym weteranom i pominięciu tych, którzy odeszli. Chodzi o wszystkie wspomnienia, słodkie i bolesne oraz łączenie się z rodzinami i przyjaciółmi, którzy przynoszą nam radość.

Może nawet bardziej niż wielkie czterodniowe święto, które toczy się w listopadzie, Dzień Pamięci to okazja, aby podziękować i okazać uznanie dla ludzi, którzy utknęli w naszym życiu.

W piątek wieczorem, kiedy siedziałem w trybunach w deszczu, czekając na ceremonię ukończenia szkoły średniej, zastanawiałem się nad menu na nadchodzący grill naszej rodziny z okazji Dnia Pamięci. W ciszy podziękowałam mojej matce, która odeszła pięć lat, za to, że pozostawiła mi radość z gotowania i pieczenia dla innych, abym mógł kontynuować swoją misję gromadzenia wszystkich na każde możliwe święto tak długo, jak to możliwe.

I spojrzałem w górę ze świadomym uśmiechem, tak nagle chmury rozchyliły się jak na zawołanie, pozwalając słońcu przebić się w chwili, gdy absolwenci maszerowali i zajęli miejsca.

Dzięki, mamo, za to i wiele więcej.