Znasz stereotyp o tym, jak szukanie pracy jest jak randka? Tak, słyszałeś to zbyt wiele razy. Ja też. Ale w kliszach często osiągają ten niesławny status, ponieważ są prawdziwe - lub przynajmniej zawierają ziarno prawdy.
Jeśli ta nadużywana analogia może zapewnić użyteczny wgląd podczas rozmowy kwalifikacyjnej, być może pomysł może zostać rozszerzony, aby pomóc Ci w nawigacji w relacjach zawodowych (rodzaj platonicznego współpracownika) po znalezieniu pracy.
Właśnie o tym myślałem, czytając artykuł Cari Romm z The Cut o „Poradach w związku, które są szczególnie pomocne, gdy jesteś bardzo zestresowany”.
Romm pisze o pójściu na poród przedmałżeński ze swoim narzeczonym i odejściu z niezapomnianą radą: „Zawsze bądź po tej samej stronie problemu”.
„Bycie po tej samej stronie problemu nie musiało oznaczać spotkania oko w oko, wyjaśnił nasz officiant; oznaczało to jedynie zidentyfikowanie czegoś jako wspólnego celu w sporze ”- mówi. I tak, jak to opisuje, ten klejnot okazał się już przydatny zarówno u swojego partnera, jak i rodziny i przyjaciół.
Otóż, jeśli szukanie pracy jest jak randka, to może praca jest jak długoterminowe relacje, jeśli nie zaręczyny lub małżeństwa (ponieważ bardzo niewiele osób zamierza pozostać w tej samej firmie przez całą karierę). I przynajmniej w tym przypadku rada nie mogłaby lepiej przełożyć się na rozwiązywanie konfliktów w miejscu pracy.
Praca pełna jest możliwości sporu. I niekoniecznie na dużą skalę. Nie musisz mieć nemezis w biurze ani być uwikłanym w krzyczące mecze, aby mieć szansę zastosowania się do tej rady.
Pomyśl o małych, codziennych spotkaniach z ludźmi w zespole lub w różnych działach. Może nie zgadzasz się co do tego, jak powinien wyglądać duży projekt. Lub nie wydaje się, aby uzyskać tę samą stronę o tym, jakie kroki podjąć w jakiej kolejności. Robi się trochę nieswojo, a napięcie utrudnia to wszystko.
Nie zawsze będziesz w stanie przekonać się nawzajem, ale możesz sobie przypomnieć, że masz wspólny cel. Na pewno wszyscy mogą powiedzieć, że chcesz, aby projekt został wykonany na czas i został uznany za sukces. Mając to na uwadze, możesz przeformułować problem. To Ty i Twoi współpracownicy staracie się dotrzymać terminu i uzyskać najlepsze wyniki. I to jedna drużyna walcząca razem z przeszkodami, które staną Ci na drodze.
To kolejny sposób na powiedzenie, że powinieneś mieć dobre intencje. O ile nie jesteś w toksycznym biurze lub nie masz do czynienia z naprawdę okropnym kolegą, kiedy twój współpracownik coś sugeruje, nie robi tego, aby sabotować projekt. Oni też chcą najlepszego rezultatu. Czasami wszystko, czego potrzeba, aby zapobiec lub zmniejszyć eskalację nieporozumień, to przypomnienie, że jesteś po tej samej stronie wielkiego planu. A kiedy już to wybierzesz, o wiele łatwiej będzie iść do przodu.
„Bez względu na to, jak sprzeczne wydają się twoje punkty widzenia, zawsze gdzieś w głębi duszy jest jakieś wzajemne pragnienie. Przynajmniej pragnienie polega na tym, aby przestać się kłócić i rozwiązać sprawy ”, pisze Romm. „I voila, zaczynasz teraz od miejsca porozumienia”.
Więc następnym razem, gdy poczujesz, jak konflikt zaczyna się w pracy, weź głęboki oddech, wyartykułuj sobie najmądrzejszym głosem monologu wewnętrznego, w jaki sposób ty i on-i tak macie wspólny cel, przypomnijcie sobie, co to jest, użyj języka, który odzwierciedla to, kiedy rozmawiasz z nimi i idziesz dalej.
A jeśli nie jesteś w 100% pewien, że masz ten sam cel, powiedz to! Zapytaj ich, jaki jest ich cel w tym projekcie - ponieważ jeśli nie jest taki sam jak twój, rozwiązanie tego, a nawet ujawnienie go, może pomóc rozwiązać wiele stresów.
Gwarantuje to płynniejsze żeglowanie niż w przypadku stawiania czoła wszystkim wokół. Ponadto wolisz zostać znany jako pracownik, który może pracować z każdym i wykonywać zadania, niż ten, który jest spowolniony lub rozproszony przez drobne nieporozumienia.




