W ciągu tygodnia znacznie poprawiłem swoje umiejętności komunikacji zawodowej.
Tak, wiem, to duże twierdzenie - ale to prawda. A najlepsze jest to, że zmiany, które wprowadziłem, były proste. Z mojego słownictwa wyciąłem trzy słowa: „faktycznie”, „przepraszam” i „ja”.
1. Właściwie
Inspiracją do pozbycia się „faktycznie” była Carolyn Kopprasch, dyrektor ds. Szczęścia w Buffer, który napisał świetny post na blogu o tym słowie.
Okazuje się, że kiedy używam „faktycznie”, zwykle dzieje się tak, ponieważ kogoś poprawiam. Dowód znajduje się w ostatnim e-mailu wysłanym do mojego redaktora.
Czy masz chwilę czasu na przesłanie informacji o kampanii w najbliższą środę? Dokładnie sprawdź kilka szczegółów przed uruchomieniem, aby upewnić się, że klient jest zadowolony!
Dzięki,
Aja
Podczas edytowania tej wiadomości pozbyłem się również „ja”. Ograniczenie używania słów „ja” zmusza mnie do skupienia się na tym, jak to, co robię, jest korzystne dla naszej misji i firmy jako całości, co ostatecznie sprawia, że moja komunikacja jest bardziej skuteczna (i osoba otrzymująca ją bardziej otwarta).
„Ja / Myself / I” Alternatywy: Ty, my, my, zespół, nasza firma, nasz dział
Czy pozbycie się tych niegrzecznych słów działało dla Ciebie? Daj nam znać na Twitterze!




