Była kiedyś praca, której tak bardzo pragnąłem, że jakakolwiek cisza radiowa od pracodawcy była bolesna. Pomyślałem więc, że dobrze byłoby wziąć sprawy w swoje ręce. Tuzin późniejszych e-maili i żenujące rozmowy telefoniczne z kierownikiem ds. Rekrutacji w końcu dowiedziałem się, że dokuczanie potencjalnemu pracodawcy zwykle nie jest dobrym sposobem na zwiększenie szans na odejście z roli.
Chociaż może sprawić, że poczujesz się lepiej „aktywnie” w kontaktach z menedżerem ds. Zatrudnienia, oto kilka wiadomości, których nigdy nie powinieneś nigdy wysyłać w żadnych okolicznościach.
1. „Cześć, wiem, że rozmawialiśmy wczoraj, ale chciałem sprawdzić, czy masz jakieś aktualizacje!”
OK, czas na prawdę. Dobrze jest wysłać wiadomość e-mail do kierownika ds. Rekrutacji, jeśli upłynie rozsądny czas. Ale w większości przypadków oznacza to czekanie dłużej niż 24 godziny. W rzeczywistości powiedzmy, że powinieneś poczekać 72 godziny po tym, jak ci powiedzieli, że się odezwie.
Jasne, że w idealnym świecie usłyszysz odpowiedź, gdy firma zdecyduje o tobie. Ale rzeczywistość jest taka, że zatrudniający menedżerowie mają na swoich rękach wiele rzeczy - a to oznacza, że nieoczekiwane spotkanie lub zadanie po ich stronie powstrzyma ich przed powrotem do ciebie.
Jak się odwrócić
Szukaj pracy! Nawet jeśli go zidentyfikujesz, nie jest to skończona umowa, dopóki nie otrzymasz listu ofertowego. Więc czekając na wiadomości od menedżera ds. Zatrudnienia, sprawdź, co jeszcze jest teraz dostępne. Najgorszym scenariuszem jest to, że przychodzisz z pustymi rękami. Ale może znajdziesz inną okazję, która wygląda równie niesamowicie.
GOTOWY DO ROZKŁADU PRACY?
Doskonały! Mamy tak wiele niesamowitych ofert, które chcielibyśmy wam pokazać.
2. „Nie jestem pewien, czy to ty pytasz, ale czy otrzymałeś moje podanie?”
Kiedy jesteś w trakcie długiej rozmowy kwalifikacyjnej, możesz całkowicie skontaktować się z osobą, z którą rozmawiasz, gdy masz płonące pytanie. Ale jeśli nawet nie zaplanowałeś rozmowy telefonicznej, zrobienie zdjęcia w ciemności, aby sprawdzić, czy przypadkowa osoba w firmie może sprawdzić twoje zgłoszenie, rzadko kończy się dobrze.
Jak się odwrócić
Poszukaj trochę informacji w firmie, w której aplikowałeś o pracę (i przeczytaj ten artykuł, jeśli potrzebujesz pomocy). Chociaż powinieneś to zrobić przed złożeniem wniosku o pracę, nadal jest to opcja, jeśli już złożyłeś podanie.
Ale zamiast wysyłać wiadomości do pierwszej osoby, którą spotkasz na LinkedIn, zapytaj, czy którekolwiek z twoich rzeczywistych kontaktów mogą cię przedstawić menedżerowi ds. Rekrutacji. Nawet jeśli nie potrafią od razu wskazać ci właściwego kierunku, nadal możesz odejść z nowym kontaktem, którego wcześniej nie miałeś.
3. „Wiem, że prawdopodobnie nie dostałem pracy, więc czy mógłbyś mi już powiedzieć?”
Jest to jeden z najbardziej frustrujących e-maili uzupełniających, które może otrzymać pracodawca. Nie tylko jest to samo-pokonanie (co sprawia, że trudno jest pozbyć się poczucia, że tak naprawdę nie jesteś odpowiedni do tej roli), ale także zakłada, że firma całkowicie o tobie zapomniała.
Choć wiele firm opowiadało o duchach kandydatów przez firmę, nadal nie jest zbyt dobrze wyglądać otwarcie zakładać, że firma, z którą rozmawiasz, przyjęła podanie bez uprzedzenia - a następnie skrytykowała ich za to, że nie zareagowali szybciej.
Jak się odwrócić
Jeśli doszedłeś do tego punktu, prawdopodobnie czujesz się bardzo przygnębiony sobą. Ubieganie się o nowe prace prawdopodobnie nie rozwiąże tego problemu, podobnie jak kolejna edycja listu motywacyjnego.
Zamiast tego znajdź osobę, której ufasz, i powiedz o tym, jak się czujesz, i powiedz tej osobie, co dzieje się w twoim umyśle, w tym wszystkie wątpliwości. Cofnięcie się od poszukiwań, aby zdjąć kilka rzeczy z klatki piersiowej, może dać ci przestrzeń (i perspektywę), do której musisz wrócić.
To wspaniałe, że tak bardzo zainwestowałeś w poszukiwanie pracy. Zbyt często słyszysz o ludziach, którzy bez namysłu wysyłają swoje CV i trzymają kciuki. Są jednak znacznie mądrzejsze rzeczy do zrobienia, gdy z niepokojem czekasz na odpowiedź w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej, niż nękanie menedżera ds. Zatrudnienia.
Jeśli grasz fajnie i kierujesz swoją motywację na coś innego niż kolejną kontynuację, ludzie zaczną to zauważać. I ostatecznie pomoże ci to zbliżyć się do końcowego celu, jakim jest znalezienie tej pracy.




