Bardzo niewiele osób powiedziałoby, że spotkania są ekscytujące, wydajne i ogólnie stanowią świetny dodatek do pełnego pracy dnia. Jednak są złem koniecznym w miejscu pracy.
Są jednak dobre wieści! I to jest, że masz moc, aby je poprawić, wykonując jedną małą czynność: milczeć.
Jeśli masz świetny pomysł, masz silne przekonanie lub jesteś wzywany, to tak, odezwij się. Ale jeśli mówisz tylko po to, aby zostać wysłuchanym i być uważanym przez menedżera za aktywnego uczestnika, masz pozwolenie na zamknięcie warg.
Skąd wiesz, kiedy powinieneś zabrać głos i kiedy powinieneś siedzieć cicho? Oto trzy oznaki, że tak naprawdę mówisz za dużo:
1. Powtarzasz Myśli Współpracownika, nie dodając niczego
To wspaniale, gdy twój kolega mówi coś, z czym się zgadzasz. Ale ciągłe mówienie o tym, ile zgadzasz się, dodaje czasu do spotkania. Poza tym jest to świetny sposób na zirytowanie pozostałych współpracowników, którzy prawdopodobnie mają inne ważne rzeczy do załatwienia.
Co zamiast tego zrobić
Nie sugeruję, abyś przestał się zgadzać ze swoimi współpracownikami, kiedy mają świetny pomysł. A jeśli masz na myśli coś, co według ciebie pobudzi tę myśl do przodu, powinieneś absolutnie to podnieść. Jeśli jednak się zgodzisz, możesz to potwierdzić i przejść dalej. Samo powiedzenie: „Tak, to dobra uwaga” przejdzie długą drogę do kontynuowania rozmowy bez powodowania niepotrzebnego hałasu w pomieszczeniu.
2. Wszystko odnosisz do swojego życia osobistego
Jeśli tak jest w twoim przypadku, gratulacje. Wygląda na to, że należysz do zespołu, z którym spędzasz czas poza biurem i jest to powód, dla którego powinieneś być naprawdę podekscytowany. Jeśli jednak używasz „osobistych przykładów” do zilustrowania każdej myśli podczas spotkania, zbyt łatwo jest odejść od tematu. I prawdopodobnie przesadzasz.
Co zamiast tego zrobić
Najlepsze spotkania, w których biorę udział, zazwyczaj przeznaczają kilka pierwszych minut na nadrobienie zaległości. Ale kiedy minie te kilka minut, to wszystko. Uwaga wszystkich skupia się na podjętym zadaniu. Nawet jeśli nie prowadzisz konwersacji, jest to wciąż dobra myśl do zapamiętania. O ile nie zostaniesz poproszony o podanie osobistego przykładu lub masz taki, który doskonale ilustruje ten punkt, zachowaj go na inny czas.
3. Rozpoczynasz debaty, które nie są istotne dla rozmowy
To frustrujące, gdy ty i twój zespół próbujesz uporządkować szczegóły podstępnego projektu, tylko po to, aby ktoś wykoleił rozmowę, całkowicie zmieniając temat. Chociaż prawdopodobnie masz dobre intencje i zwykle nie próbujesz całkowicie poruszać nowego tematu, jest to marnowanie czasu, zwłaszcza że zespół prawdopodobnie ma teraz dwie nierozwiązane problemy do rozwiązania w ograniczonym czasie.
Co zamiast tego zrobić
Rozwiązanie jest tutaj proste - angażuj się w debatę, którą wszyscy prowadzą. Oczywiście przywołaj odpowiednie styczne, jeśli odnoszą się one do celu spotkania, ale nie przerywaj rozmowy, którą wszyscy mają, tylko po to, abyś mógł przywołać świetny pomysł, o którym myślałeś na zawsze. Poczekanie zaledwie kilku minut nie tylko pomoże ci być obecnym w bieżącej rozmowie, ale pomoże ci uniknąć sytuacji, w której reszta twoich kolegów będzie wyglądać jak „ja pierwszy”.
Zaskakująca prawda jest taka, że rozwiązanie problemu bycia współautorem podczas spotkania nie wymaga rozmowy, dopóki nie staniesz się niebieski na twarzy. Raczej polega na słuchaniu tego, co mówią ludzie i robieniu z siebie wszystkiego, aby poprowadzić spotkanie do przodu - czy to z przemyślanymi komentarzami, czy tylko z aprobującym skinieniem głowy.




