LinkedIn dąży do zastąpienia papierowego CV, a wielu ludzi ma nadzieję, że się uda. Oczywiście łatwiej to powiedzieć niż zrobić. Aby się tam dostać, LinkedIn szybko i cicho ulepsza swój produkt i dodaje nowe funkcje.
To nie tylko dobra wiadomość dla rekruterów, ale także dla ciebie - nawet jeśli obecnie nie szukasz nowej pracy. W końcu LinkedIn jest najprostszym sposobem na swobodne dostanie się do czyjegoś radaru bez konieczności osobistego przesyłania CV.
Tak więc sprawdź te cztery aktualizacje, aby upewnić się, że wyprzedzasz konkurencję, gdy jesteś gotowy, aby wykonać ruch.
1. Możesz uzyskać więcej opinii niż kiedykolwiek na nowej stronie głównej
Trudno przeoczyć nową stronę główną LinkedIn. Nadal jest to świetne miejsce do wyszukiwania wyselekcjonowanych treści związanych z twoimi zainteresowaniami zawodowymi, ale teraz u góry znajduje się nowy mały pulpit, który zawiera istotne informacje, takie jak liczba wyświetleń Twojego profilu ostatnio i ile razy najnowszy aktualizacja została udostępniona.
Najbardziej przydatną nową funkcję można jednak znaleźć w prawym górnym rogu strony. Zauważysz małe okienko, w którym możesz przełączać się między sposobami interakcji z Twoimi połączeniami. Możesz skomentować nowe zdjęcie profilowe, pogratulować współpracownikowi promocji, a nawet życzyć komuś wszystkiego najlepszego. Biorąc pod uwagę, że moc LinkedIn pochodzi od ludzi, z którymi się łączy, stworzenie łatwego sposobu na wzmocnienie tych relacji czyni z niego jeszcze potężniejsze narzędzie.
2. Możesz teraz dowiedzieć się więcej o tym, kto czyta twoje treści
Publikowanie na LinkedIn ma wiele zalet (jak wyjaśniam tutaj), ale teraz jest ich jeszcze więcej! Sieć społecznościowa dodała nowe dane analityczne do wszystkiego, co publikujesz. Możesz zobaczyć najlepsze branże, w których pracują Twoi czytelnicy, najczęściej używane przez nich tytuły pracy, skąd czytają i jak znaleźli Twój artykuł.
Wszystko to pomaga tworzyć bardziej efektywne treści, z którymi czytelnicy mogą się angażować. Ponadto zawsze satysfakcjonujące jest obserwowanie, kto słucha, gdy krzyczysz w pustkę.
3. Możesz badać szkoły wyższe przed złożeniem wniosku
LinkedIn wykorzystało swoją ogromną ilość danych użytkowników i stworzyło nowe narzędzie do badania szkół wyższych, które klasyfikuje szkoły według wyników kariery w określonych branżach. Przy zaledwie 10 branżach nie jest to zbyt wszechstronne, ale z pewnością warto je zbadać w ramach procesu decyzyjnego.
W przeciwieństwie do materiałów marketingowych lub 10 najlepszych łapanek z podejrzanymi metodami rankingowymi, te listy szkół oparte są wyłącznie na ich sukcesie w umieszczaniu absolwentów w tej dziedzinie. Nie wspominając o tym, to jedyna rzecz, na którą powinieneś zwrócić uwagę przy wyborze szkoły wyższej, ale jest to zdecydowanie bardzo ważne.
4. Nie możesz już szukać bez końca
Ta ostatnia aktualizacja różni się nieco od innych tym, że ogranicza funkcjonalność dla użytkowników, zamiast ją rozszerzać. Jako sposób na spychanie użytkowników (w szczególności osób rekrutujących) na płatny plan, LinkedIn ogranicza teraz liczbę wyszukiwań osób.
Co to dla ciebie znaczy? Prawdopodobnie nic, chyba że jesteś naprawdę intensywnym użytkownikiem LinkedIn. Po prostu wiedz, że liczba wyszukiwań jest śledzona, a zbyt wiele sprawi, że zostaniesz wyłączony na resztę miesiąca, dopóki wewnętrzny licznik się nie zresetuje.
Aby być na bieżąco z informacjami o zmianach na LinkedIn, należy je śledzić na oficjalnym blogu. Poza tym, zatrzymuj się tu częściej, ponieważ mamy obsesję na punkcie znalezienia nowych sposobów na najlepsze wykorzystanie go. Niezależnie od tego, czy mówimy ci, jak zwiększyć liczbę wyświetleń strony, zachęcając ludzi do zaakceptowania twoich próśb, czy ucząc cię, jak zamienić swoje posty w możliwości zatrudnienia, mamy wsparcie.




