Łatwo jest zauważyć, kiedy ludzie okłamują samych siebie - na przykład gdy współpracownik pewnie rozpoczyna wielki projekt o 4:30, ale ma termin 17:00. „Kogo on żartuje?”, Możesz chichotać. Ale kiedy kłamiesz sobie - to inna historia.
Jeśli chodzi o produktywność, możesz myśleć, że ją opanowałeś. Sprawdzasz zadania ze swojej listy rzeczy do zrobienia, wykonujesz wiele zadań jak najlepsze z nich i jesteś niesamowicie zajęty od rana do wieczora. Ale okazuje się, że twoja tak zwana „produktywność” może być w rzeczywistości zbiorem popularnych mitów, które sprawiają, że myślisz, że robisz więcej niż w rzeczywistości.
Myślisz, że mądrze wykorzystujesz swój czas? Sprawdź te cztery kłamstwa, które możesz sobie mówić o produktywności - i jak uwolnić się od tej fałszywej rzeczywistości.
Kłamstwo 1: Mój dzień jest pełen aktywności, więc muszę być bardzo produktywny
W dzisiejszych czasach nie brakuje cyfrowych wypełniaczy czasu, które mogą sprawić, że poczujesz się produktywnie. Możesz z łatwością spędzać cały dzień na wysyłaniu wiadomości e-mail, tweetowaniu, wyszukiwaniu, wysyłaniu wiadomości błyskawicznych, pisaniu SMS-ów i cokolwiek innego, aby pozostać w pętli online. Ale podczas gdy twoje palce są zajęte pisaniem, a oczy zajęte czytaniem, wszystko, co naprawdę robisz, to uzyskiwanie trafień informacji - w kółko - zamiast dążyć do celu.
Możesz też spakować swój harmonogram po brzegi - poranne spotkania przy kawie i spotkania w sieci po pracy - co zmusza cię do spędzenia całej nocy na odpowiadaniu na wszystkie wiadomości e-mail w przepełnionej skrzynce odbiorczej. Jasne, to sprawia, że czujesz się zajęty (i wyglądasz), ale czy naprawdę robisz coś ważnego?
Rozwiązanie: Lista Gotowych
Aby mieć pewność, że każdego dnia wykonujesz znaczące zadania, przechowuj „listę zadań”, czyli listę zadań, które wykonałeś zamiast rzeczy, które pozostało ci do zrobienia. Kiedy przestaniesz rozpoznawać osiągnięcia każdego dnia, będziesz w stanie bardziej konstruktywnie zastanowić się: Czy mądrze spędziłeś czas? Czy zrobiłeś dzisiaj jakiś znaczący postęp? Jeśli „zaaplikowano kilka superużytecznych artykułów” to jedyny element, który znalazł się na twojej liście zadań, może być konieczne ponowne oszacowanie sposobu spędzania czasu.
Kłamstwo 2: Proszę, jestem mistrzem wielozadaniowości
Wielozadaniowość może sprawić, że poczujesz się jak superbohater produktywności. W końcu, jeśli potrafisz jednocześnie opracowywać budżet, słuchać podcastów i nadrobić zaległości w poczcie e-mail, musisz krążyć wokół współpracowników jednozadaniowych, prawda?
W rzeczywistości wielozadaniowość może powodować gorsze wyniki we wszystkim, co robisz. Badania pokazują, że kiedy próbujesz skupić się na zbyt wielu rzeczach jednocześnie, mniej prawdopodobne jest, że będziesz w stanie odfiltrować nieistotne fakty, skutecznie przełączać się między zadaniami i zapamiętywać ważne informacje.
Rozwiązanie: przećwicz pojedynczy fokus
Spróbuj skupić się na jednym zadaniu na raz. Dlaczego miałbyś działać przeciwko temu, co według ciebie jest twoim naturalnym talentem do wielozadaniowości? Wysłuchaj mnie: praca nad jedną rzeczą może wydawać się mniej produktywna - lub nawet mniej przyjemna - ale wyjątkowa koncentracja przyniesie najlepsze efekty.
Aby pomóc ci uwolnić się od nawyków związanych z żonglowaniem zadaniami, pracuj w nich: Zachowaj jedną prostą listę rzeczy do zrobienia. Wykonaj co najmniej jedno znaczące zadanie na początku dnia. Jeśli naprawdę masz ochotę na wyzwanie, spróbuj pracować tylko w jednej karcie przeglądarki! Kiedy wykonujesz jedno zadanie, zwiększysz swoją siłę roboczą - a ponieważ nie poświęcasz częściowej uwagi wielu zadaniom, zadanie to wykonasz szybciej.
Kłamstwo 3: Harmonogram, Schmedule! I Go With Flow
Niektórzy lubią planowanie. Z drugiej strony ja zwykle płynę z prądem i pracuję z listy rzeczy do zrobienia, zaczynając od tego, co wydaje się najbardziej atrakcyjne w danym momencie. Zwykle nie stanowi to problemu i jestem w stanie wykonać swoją pracę, ale zauważyłem, że stresuję się, gdy próbuję trzymać wszystko w głowie.
Może ci się wydawać, że elastyczny i otwarty harmonogram może sprzyjać kreatywności (i może być do pewnego stopnia), ale to nie znaczy, że wszystkie formy planowania powinny wyjść poza okno. Mała struktura może pomóc ci wyjaśnić swoje cele i myśleć jaśniej - dzięki czemu nie będziesz tracić czasu na próbę ustalenia, czy przeoczyłeś coś z listy rzeczy do zrobienia.
Rozwiązanie: wejdź w rytm zamiast harmonogramów
Nie martw się - jeśli jesteś typem majtek-spodnie, nie musisz zaczynać planowania dnia z minuty na minutę. Ale możesz zrobić dla siebie bardziej niezawodny rytm. Zamiast planować dzień do ostatniego szczegółu i zadania, spróbuj pracować z szerszymi celami.
W ramach tej strategii nadal zalecam listy zadań do wykonania, ale niekoniecznie wypełnione konkretnymi zadaniami. Zamiast tego podaj kategorie tego, nad czym pracujesz. Na przykład zastąp szczegółowe zadania, takie jak „napisz jeden post na blogu” lub „skontaktuj się z Beth”, celami wyższego poziomu, takimi jak „wykonaj jedno zadanie wspierające rozwój mojej sieci” lub „wykonaj dwie rzeczy, które poszerzą moją wiedzę jako analityka. ”
Pozwoli ci to produktywnie pracować nad osiąganiem swoich celów bez blokowania się szczegółowymi wskazówkami. Następnie wydziel dedykowany blok czasu na pracę nad każdą kategorią, aby zminimalizować rozproszenie uwagi i skupić się na produkcji.
Kłamstwo 4: Nie martw się! Zrobię to jutro
Moc zwlekania jest, no cóż, dość potężna. Bez większego namysłu najważniejsze zadanie na liście spraw może zostać przeniesione na jutro, a następnie na następny dzień, a potem na następny. I w twoim umyśle naprawdę wierzysz, że w końcu do tego dojdziesz - ale „w końcu” wciąż jest coraz bardziej popychany.
Rozwiązanie: Znajdź sojusznika odpowiedzialnego
Źródłem kunktatorstwa jest często brak odpowiedzialności - jeśli nikt nie wie, co znajduje się na Twojej liście rzeczy do zrobienia, nikt nie wie, że tak naprawdę nie robisz postępów. Aby pozostać na dobrej drodze, współpracuj ze współpracownikiem lub grupą rówieśników - ludźmi, którzy są zobowiązani do pomagania sobie nawzajem w wykonywaniu tego, co zamierzają zrobić - i planuj się ze sobą zameldować co najmniej raz w tygodniu. Za każdym razem, gdy się spotykasz (wirtualnie lub osobiście), sprawdzaj swoje postępy, dziel się nadchodzącymi celami oraz przesyłaj opinie i zachęty. Bardziej prawdopodobne jest, że skończysz swój post na blogu, jeśli masz przyjaciela, który cię sprawdza: „Nie widziałem dziś aktualizacji na swoim blogu - kiedy zamierzasz go opublikować?”
Jeśli nie możesz znaleźć partnera do odpowiedzialności, technologia może pomóc Ci stać się własnym trenerem. Sprawdź aplikacje, takie jak iDoneThis, Lift i gra e-mailowa, które informują Cię na bieżąco o postępach w realizacji określonych celów - które mogą pomóc Ci utrzymać się na właściwym poziomie i zmotywować Cię do dalszej pracy.
Przyznanie się do kłamstw dotyczących produktywności może być trudne. W rzeczywistości możesz nawet przejść przez mini-cykl żalu, kiedy pierwszy raz je usłyszysz: zaprzeczenie („nie zwlekam!”), Oburzenie („mam mnóstwo roboty!”), Targowanie się („zacznę jutro ”) i odrobinę bluesa - wszystko przed ich ostatecznym zaakceptowaniem i podjęciem kolejnych kroków. Ale te kroki nie są tak trudne, jak myślisz: dzięki tym rozwiązaniom i solidnej dawce uczciwości szybko znajdziesz się na najlepszej drodze do produktywności.
Powiedz nam! Jakie kłamstwa produktywności sobie mówisz - i jak je przezwyciężyć?




