Jeśli chodzi o listy motywacyjne, widziałem - i próbowałem - wszystko. Pisałem sztywne, formalne dokumenty („Szanowny Panie lub Madame”), zbyt swobodne notatki („Hej chłopaki! Listy motywacyjne są do kitu, co?”) I wszystko pomiędzy. Pewnego razu skomponowałem nawet jedną całość w rymie. (Tak, zrobiłem. I nie, nie dostałem pracy.)
Są błogosławieństwem i przekleństwem. Dają ci trochę miejsca na łokcie, aby omówić swoje kwalifikacje, co jest mile widzianą ulgą od żłobków w CV. Ale ze względu na tę swobodę (i zastraszającą pustą stronę do wypełnienia) łatwo jest skręcić w złym kierunku i popełnić kilka typowych błędów, które mogą zagwarantować, że nie otrzymasz oddzwonienia.
Jeśli jesteś na mojej łodzi do pisania listów motywacyjnych, są szanse, że już wcześniej popełniłeś kilka błędów. Czytaj dalej, aby dowiedzieć się o pięciu najczęstszych błędach listu motywacyjnego - i dowiedz się, jak możesz je zamienić na sukces.
1. Nie posłuchałeś rady, której wszyscy ci udzielili
Słyszeliście wszystkie podstawowe zasady dotyczące zakazów i zakazów. Ale w jakiś sposób błędy debiutantów wciąż pojawiają się w piśmie nawet doświadczonych osób poszukujących pracy. Jeśli na przykład adresujesz list motywacyjny „Szanowny Panie”, gdy kierownikiem ds. Rekrutacji jest kobieta, wypełniasz wszystkie trzy strony każdym swoim osiągnięciem od przedszkola lub zapominasz o korekcie i pozwoleniu na wstępie napisać: „Absolutnie uwielbiam jesteś towarzystwem! ”- trafi prosto do kosza.
Następnym razem
Prawdopodobnie słyszałeś tę radę od czasu do czasu, ale niestety osoby ubiegające się o pracę wciąż popełniają te klasyczne błędy, dlatego warto powtórzyć: Zachowaj list motywacyjny na jednej stronie, zwróć uwagę na szczegóły (np. Skieruj list specjalnie do rekrutacji menedżer według nazwy), a co najważniejsze, korekta, korekta, korekta. A potem ponownie sprawdź.
2. Zwróciłeś swoje CV
Twój list motywacyjny ma uzupełniać twoje CV, a nie powtarzać go. Więc nie przyniesie ci to wiele dobrego, jeśli po prostu weźmiesz najlepsze punkty wypunktowane ze swojego CV i powtórzysz je w liście motywacyjnym. Jeśli Twój list motywacyjny i życiorys są wzajemnymi replikami, po co w ogóle składać dwa dokumenty?
Następnym razem
Podanie o pracę powinno być reprezentacją ciebie jako całościowego, dobrze zaokrąglonego potencjalnego pracownika - dlatego między różnymi materiałami aplikacyjnymi powinieneś starać się przekazywać różnorodne istotne informacje. Zamiast po prostu powtarzać się („Miałem za zadanie sprawdzić spory dotyczące faktur”), skorzystaj z listu motywacyjnego, aby opisać dodatkowe szczegóły, których nie udało Ci się wycisnąć na jednej stronie CV:
„Rozwiązując spory dotyczące faktur, zdobyłem głęboką wiedzę analityczną - ale, co ważniejsze, nauczyłem się, jak spokojnie i dyplomatycznie komunikować się ze złymi klientami”.
List motywacyjny daje swobodę korzystania z pełnych zdań - zamiast wypunktowania - więc użyj ich, aby rozwinąć swoje CV i opowiedzieć historię, dlaczego idealnie pasujesz do firmy.
3. Użyłeś wersji w puszce
Być może nie podoba ci się pomysł stworzenia unikalnego listu motywacyjnego do każdej pracy, o którą się ubiegasz, ale warto. Kiedy osoba rekrutująca czyta: „Drogi menedżerze rekrutacji <, jestem bardzo podekscytowana ubieganiem się o wolne stanowisko w Twojej firmie, gdzie mam nadzieję wykorzystać moje umiejętności do rozwoju mojej kariery”, natychmiast rozpoznaje to, czym jest - akcje list motywacyjny, który masowo rozesłałeś do każdego miejsca w mieście. I to nie będzie latać z firmą, która chce pracowników, którzy są naprawdę podekscytowani jej wyjątkową misją i wizją.
Następnym razem
Napisz list motywacyjny, który jest specyficzny dla stanowiska i firmy, do której aplikujesz, wyjaśniając, dlaczego jesteś zainteresowany tym konkretnym stanowiskiem. Jeśli poświęcisz trochę czasu na napisanie czegoś przemyślanego („Jestem codziennym czytelnikiem bloga Twojej firmy. Twój post o osobistym brandingu zainspirował mnie do założenia własnego bloga - i to zapewniło mi doskonałe doświadczenie w otwartej roli Marketingu Content Specialist ”), natychmiast przekonasz się, że jesteś naprawdę zainteresowany tą konkretną firmą.
4. Podkreśliłeś swoje słabości
Jeśli nie spełniasz podstawowych wymagań pracy, twoje CV wyraźnie to wskaże - więc nie musisz zaczynać listu od stwierdzenia: „Wiem, że tak naprawdę nie mam żadnego doświadczenia w programowaniu ani nie wiem dużo o komputerach, ale… ”To po prostu rzuca światło na fakt, że nie masz kwalifikacji. A kiedy rekruter zda sobie z tego sprawę, prawdopodobnie nie dotrze do tej części listu, w której spróbujesz ją przekonać, że i tak powinna cię zatrudnić.
Następnym razem
Skoncentruj się na wyjaśnieniu, w jaki sposób twoje wcześniejsze doświadczenia - niezależnie od tego, jak początkowo mogą się wydawać nieistotne - przełożą się na tę nową rolę. Na tym polega piękno listów motywacyjnych: CV nie pozostawia wystarczającej ilości miejsca na kilka punktów kulminacyjnych obowiązków i osiągnięć - ale listy motywacyjne pozwalają dokładniej wyjaśnić, w jaki sposób te doświadczenia sprawią, że będziesz idealnie pasować do każdej pozycji.
Na przykład, być może byłeś kiedyś kierownikiem piekarni, ale chcesz ubiegać się o stanowisko pisarskie. To doświadczenie nie wydaje się korelować, prawda? Ale kiedy podkreślisz fakt, że skomponowałeś, zredagowałeś i opublikowałeś materiały szkoleniowe i podręcznik dla pracowników poprzedniej firmy, nagle zyskałeś tak naprawdę wymagane doświadczenie.
PISANIE LISTÓW POKRYWY JEST TWARDE
… Dlaczego nie ułatwić sobie?
Porozmawiaj dziś z trenerem listu motywacyjnego
5. Skoncentrowałeś się na tym, co firma może dla Ciebie zrobić
Kiedy aplikujesz na pracę, która Cię naprawdę ekscytuje, to naturalne, że chcesz przekazać swój entuzjazm firmie: „Chciałem pracować dla Twojej firmy, odkąd byłem mały - to byłaby moja wymarzona praca i byłaby to tyle dla mnie znaczysz, jeśli udzielisz mi wywiadu! ”
Ale kiedy kierownik ds. Rekrutacji czyta to, co napisałeś, chce zobaczyć, co potencjalny pracownik zrobiłby dla swojej firmy - a nie to, co robiłaby dla ciebie praca. Chce usłyszeć o wyjątkowych umiejętnościach i wiedzy specjalistycznej, które wniosłeś do zespołu oraz o tym, jak pomożesz firmie rozwijać się i odnosić sukcesy.
Następnym razem
Chociaż dobrze jest przekazać, że jesteś podekscytowany stanowiskiem, użyj nieco innego kąta - takiego, który pokazuje, w jaki sposób twój entuzjazm bezpośrednio przyniesie korzyść firmie: „Byłem bardzo podekscytowany znalezieniem tej otwartej pozycji, ponieważ śledziłem twoją firmę od fazy początkowej. Moje dogłębne zrozumienie pochodzenia i misji Twojej firmy oznacza, że mogę od razu wnieść swój wkład w Twój zespół marketingowy. ”
Teraz pokazałeś, że relacja będzie korzystna dla obu stron: będziesz mieć świetną pracę w firmie, którą kochasz - a firma będzie miała nowego cennego, wykwalifikowanego i entuzjastycznego pracownika (który przypadkiem jest również niesamowitą ochroną pisarz listów).




