Gwizdaj podczas pracy - och, te cudowne małe krasnoludy, tak zadowolone z bycia częścią załogi Królewny Śnieżki. Tak właśnie sobie wyobrażasz, prawda? Teraz, kiedy zamieniłeś tytuł freelancera lub konsultanta na pełnoetatowe miejsce i korzyści zdrowotne w biurze firmy? Pracujesz dla życzliwego szefa i jesteś częścią zespołu, który naprawdę jest „jeden dla wszystkich?”
Ale co, jeśli próbujesz gwizdnąć radosną melodię, a okaże się, że jesteś „ja” pracującym dla króla, a nie widać zespołu? Zabierz to ode mnie - to się zdarza. I chociaż istnieje wiele korzyści, które mają odpowiednie 9 do 5, jest to również duże przejście, z mnóstwem nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Jeśli przechodzisz z niezależnego zespołu na pełny etat, oto siedem kroków, które pomogą Ci odnieść sukces, niezależnie od nowej rzeczywistości w miejscu pracy.
1. Użyj swojego głosu wewnętrznego
Konsultanci pochodzą z pewną ilością wiarygodnej pamięci podręcznej (niezależnie od tego, czy jest to zasłużone). Jako konsultant Twoja opinia - nawet jeśli jest to to samo, co pracownicy wewnętrzni mówią od zawsze - ma duże znaczenie.
Kiedy jednak zostajesz pracownikiem zatrudnionym w pełnym wymiarze godzin, może się okazać, że Twój jednorazowy autorytatywny głos osłabił zdolność do bycia wysłuchanym. Załóżmy na przykład, że jesteś na spotkaniu, a temat jest czymś, czym udało się z powodzeniem zarządzać w kilku innych firmach w życiu pracowniczym przed pełnym etatem. Zgadnij co? Nie masz już podłogi. Zamiast tego siedzisz ze swoimi kolegami, podczas gdy inny zewnętrzny konsultant opracowuje jego plan tego, co powinieneś zrobić.
Chociaż możesz uważać za rozsądne podnieść głos i domagać się działań ludzi, którzy są teraz twoimi współpracownikami, unikaj tego impulsu. Takie podejście nie zaprowadzi cię daleko. Zobacz i dowiedz się, jak inni wokół ciebie wnoszą swoje pomysły do stołu lub sugerują zmiany w wyższych jednostkach, i spróbuj zamiast tego.
2. Przyjmij „Inne obowiązki zgodnie z przeznaczeniem”
Freelancerzy pobierają opłaty według projektu lub według godziny. A umowy są sporządzane w celu przedstawienia szczegółów i konkretnych rezultatów.
Pełnoetatowi mogą zapomnieć o tym wszystkim i muszą czuć się komfortowo z dwuznacznością i przełączaniem biegów. Pewnego dnia możesz otrzymać inicjatywę korporacyjną, która jest gorąca i przypada na wczoraj. Pozostajesz więc do czasu, aż praca zostanie zakończona, i już następnego ranka jesteś gotów dostarczyć. Ale kiedy nadchodzi poranek, dowiadujesz się, że to, co było tak gorące kilka godzin wcześniej, nie wydaje się już ważne dla przełożonych. Zamiast tego pojawia się pytanie o codzienne zadania „jak zwykle” - te, do których nie można się dostać, ponieważ pracujesz nad tym priorytetem, którego już nie ma.
Szczerze mówiąc, jest to trochę żonglerka, a czasami ty i twój mózg konsultanta możecie nie zgodzić się z tym, co jest priorytetem, a co nie. To naprawdę nie ma znaczenia. Nauka płynięcia z prądem, nawet jeśli wydaje się chaosem, jest najlepszym sposobem na poruszanie się po wodach.
3. Szybuj jak orzeł, pomimo zespołu indyków
Jako konsultant właściwie się konsultujesz. Przyprowadzono cię, aby rozwiązać problem. Oferujesz rozwiązania. Ale najczęściej realizacja twoich rozwiązań spoczywa na firmie i jej wewnętrznych zespołach.
Jako pełnoetatowy jesteś teraz członkiem zespołu odpowiedzialnego za wykonanie zadania. I tam czasami udaremnia się sukces. Ponieważ, ujmując to ładnie, nawet Siedmiu Krasnoludków Królewny Śnieżki musiało radzić sobie z towarzyszami drużyny, którzy byli indykami (Grumpy i Sleepy, by wymienić dwa).
Kluczem do sukcesu jest skupienie się na celu, uświadomienie sobie mocnych i słabych stron współpracowników oraz wspólna praca, aby wydobyć to, co najlepsze. To prawda, że może to czasem oznaczać, że będziesz musiał ponieść część pracy kogoś innego, ale to wszystko jest częścią bycia graczem zespołowym. A może któregoś dnia, kiedy potrzebujesz pomocy, ktoś z twojego zespołu może cię nieść.
4. To praca, a nie wyrok więzienia
Być może jedyną stratą, z którą najtrudniej jest sobie poradzić, przechodząc z niezależnego na pełny etat, jest fakt, że nie masz już własnego czasu. Teraz „pracujesz dla mężczyzny”, a to może oznaczać długie godziny, niewielkie rozpoznanie i mniej niż elastyczne planowanie. Ponieważ nie jesteś na podstawie umowy na czas, pracodawca najprawdopodobniej będzie naciskał, aby uzyskać jak najwięcej z ciebie.
Możesz ubolewać nad utratą wolności lub podziękować za koncert w pełnym wymiarze godzin. Ale, co ważniejsze, pamiętaj: Twój pracodawca nie jest twoim naczelnikiem i od ciebie zależy ustalenie rozsądnych i wzajemnie korzystnych granic. Daj uczciwy dzień pracy za uczciwy dzień zapłaty. Nigdy nie zapominaj o swojej wartości, a oni też nie będą.
5. Pij więcej wody
Konsultanci pilnie obserwują zegar z uwagi na dokładne i etyczne fakturowanie. Oczekujemy, że wykonamy zadanie, a nie będziemy współpracować z personelem. Ale zgadnij co? Jako pełnoetatowy pracownik oczekuje się i zachęca do dołączenia do rodziny korporacyjnej.
Tak więc, nigdy nie przegap terminu dostawy, tak, ale także nigdy nie przegap okazji do spotkań towarzyskich z kolegami. Innymi słowy, można spędzać czas kręcąc się wokół tej chłodnicy wody. Wewnątrz korporacyjnych ścian możesz być zaskoczony, jak wiele więcej relacji ma znaczenie, gdy próbujesz załatwić sprawę. Czas spędzony na wygłupianiu się z innymi (z powodu braku lepszego terminu) może po prostu przyspieszyć projekty i przekroczyć oczekiwania.
6. Bądź królem-twórcą
Twoim zadaniem jako konsultanta było dostarczenie rozwiązań dla każdego wyzwania, jakie przedstawiła Ci firma. Sukces oznaczał, że zostałeś ukoronowany i ukłoniony. Byłeś królem własnego zamku firmowego, a światło reflektorów świeciło na ciebie.
Ale teraz twoim zadaniem jest wesprzeć innego króla w innym zamku. „Kiedy siedzę, ty siedzicie. Kiedy klękam, klękacie. Et cetera, et cetera, et cetera. ”Yul Brenner nie był jedynym dyrektorem naczelnym, który przejął taką władzę. Miejmy nadzieję, że król, którego zatrudniłeś do awansu, nie jest typem „o mnie”, ale nawet jeśli on (lub ona) jest, Twoim zadaniem jest teraz oświecić go i cokolwiek uzna za ważne. Jeśli wybrałeś tę firmę i tę osobę do podjęcia pracy w pełnym wymiarze godzin, są szanse, że będziesz na tej samej stronie z królem i będziesz zbyt szczęśliwy, aby go awansować. Jeśli przypadkiem tak nie jest, pomyśl o tym jako o okazji do wykazania się kreatywnością. Każdy ma jakąś godną króla cechę, więc znajdź ją i być może wykorzystaj własną magię, aby pomóc swojemu królowi zrozumieć, dlaczego ta szczególna godna cecha ma znaczenie i dlaczego on lub ona również powinna z niej skorzystać.
7. Pozostań wierny Tobie
To, że przeszedłeś z bycia własnym szefem na posiadanie jednego, nie oznacza, że nagle musisz stać się jednym z sługusów Despicable Me . Pamiętaj, że zostałeś zatrudniony na pełny etat, ponieważ to, co przyniosłeś jako konsultanta, rezonowało z twoim nowym pracodawcą, a wychodząc poza to, uważano cię za wystarczająco sprawnego, aby zostać przyniesionym do domu w ramach rodzina korporacyjna.
Więc nie obniżaj tego, kim jesteś, tylko z powodu tego, kim się teraz stałeś. Nadal jesteś taki sam. Daj z siebie wszystko tym, którzy podpisują cotygodniowe wypłaty, ale pozostań wierny sobie i oddaj się. Korzystaj z ducha przedsiębiorczości w weekendy, w domu, we własnych hobby i projektach dla zwierząt. Utrzymanie zdrowej równowagi jest niezbędne dla utrzymania sukcesu i szczęścia, niezależnie od tego, co robisz dla życia i dla kogo to robisz.




