Co to jest Art Cart NYC? Jak powstał projekt?
Hannah: Art Cart narodził się z pomysłu, który miałem na studiach. Czytałem o tych wszystkich mobilnych wózkach z jedzeniem podróżujących po Nowym Jorku i Los Angeles, gromadząc fanów dzięki mediom społecznościowym. Pomyślałem sobie: „Jak fajnie byłoby mieć zamiast koszyka na jedzenie, wózek na sztukę!”
Wydawało się to również pozytywnym dodatkiem do trendu, który zauważyłem we własnej dzielnicy (Lower East Side) pop-up wystaw sztuki w pustych witrynach sklepowych i alternatywnych przestrzeniach.
Margaret: Wszedłem na pokład, ponieważ pracowałem nad kuratorem wystawy i szukałem nowego sposobu jej prezentacji. Hannah i ja rozmawialiśmy od jakiegoś czasu o tym pomyśle i pamiętam dzień, w którym usiedliśmy w kawiarni i w końcu powiedzieliśmy, że mamy przestrzeń, mamy program, myślimy, że to może być coś naprawdę dużego… Zróbmy to!
Co to sprawia, że jesteście pełnoetatowymi mobilnymi galerami?
Margaret: Ha! Na pewno nie.
Hannah: To może być cudowne.
Margaret: Pracuję w MoMA PS1 w Long Island City i stażystę w magazynie Artforum w dziale redakcji. Jestem także niezależnym wykonawcą kilku publikacji online o sztuce. Lubimy być zajęci!
Hannah: Oprócz Art Cart prowadzę również prywatną kolekcję sztuki, uzyskuję tytuł magistra z programu administracji sztuk wizualnych w Nowym Jorku i trzy razy w tygodniu jestem wolontariuszem w studiu jogi. Może być stresujący, ale zdecydowanie warto.
Margaret: Spotkamy się po pracy, na zajęciach i w dni wolne.
Hannah: Nie wspominając o tym, że jesteśmy w stałym kontakcie przez cały dzień (być może bardziej niż powinniśmy być…), aby upewnić się, że wszystko zostanie zrobione.
Margaret: Fakt, że jesteśmy przyjaciółmi oznacza, że wszystkie nasze spotkania nie są obciążeniem, ale czasem, który możemy spędzić razem. Jeśli zatrzymamy się w piątek wieczorem, aby stworzyć nagranie dźwiękowe Broadcastr, zapewnimy energiczną muzykę i torbę ciasteczek Tate, abyśmy mogli kontynuować.
Hannah: Spotykamy się, plotkujemy o sztuce, a potem zabieramy się do pracy!
Jakie wyzwania napotkałeś jako młodzi przedsiębiorcy w świecie sztuki?
Hannah: Powiedziałbym, że największym wyzwaniem jest to, że chcę spędzić czas pracując w różnych miejscach, aby zobaczyć, jak działa świat sztuki pod każdym kątem. Ale chcę też poświęcić się jednej pracy i wziąć na siebie większą odpowiedzialność za każdy projekt.
Rzeczywistość jest taka, że istnieje mnóstwo bezpłatnych staży dla młodych ludzi w sztuce, ale mniej okazji do zadowalania pełnoetatowych stanowisk - szczególnie przy rosnącej popularności świata sztuki w kulturze głównego nurtu.
Margaret: Tak, zdecydowanie musisz płacić swoje składki!
Hannah: To był jeden z powodów, dla których założyłem Art Cart - chciałem, aby uczniowie i młodzi ludzie mieli możliwość stworzenia czegoś poza klasą i poza typowymi zadaniami stażystów. Margaret i ja zapraszamy młodych ludzi do zrobienia wszystkiego, od stworzenia dzieła sztuki, pisania na stronie internetowej, zaprojektowania logo i udokumentowania wydarzenia.
Margaret: Moim największym problemem była próba poruszania się tam, gdzie leżą moje zainteresowania - wciąż staram się znaleźć swoje miejsce w pokrywających się obszarach kuracji, badań krytycznych i badań.
Hannah: Zdecydowanie istnieje wyzwanie, aby dowiedzieć się, jak przekształcić dyplom z historii sztuki w karierę.
Jakie zasoby i sieci pomogły ci po drodze?
Margaret: Współpraca odegrała ważną rolę w tworzeniu Art Cart. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że jesteśmy otoczeni społecznością artystów i mogliśmy czerpać z talentów naszych przyjaciół i rówieśników, którzy są niezwykłymi artystami, pisarzami, fotografami i projektantami graficznymi.
Hannah: Wielką pomocą było również to, że oboje utrzymywaliśmy bliskie relacje ze szkołą Gallatin, w której studiowaliśmy, oraz z instytucjami, w których się internowaliśmy. Nasi byli przełożeni, profesorowie i koledzy zachęcali nas i wspierali, udzielając nam nieocenionych porad.
Margaret: Mieliśmy też dużo szczęścia dzięki wydarzeniu Fourth Arts Block. Byliśmy na ich imprezie blokowej rok wcześniej i pomyśleliśmy, że to świetny pomysł na premierę z nimi. Kiedy się skontaktowaliśmy, Lauren Parish była na tyle uprzejma, że w ciągu 10 minut odeśle nam e-maila. Nie mogliśmy prosić o lepszą organizację, która zaryzykuje na nas!
Hannah: Równie mieliśmy szczęście w Nowym Muzeum. Znajomy w moim programie, który wówczas przebywał w Nowym Muzeum, zapytał, czy słyszałem o nadchodzącym festiwalu w maju i połączył mnie z jednym z organizatorów wydarzeń. Cieszyliśmy się, że Fourth Arts Block był zaangażowany w planowanie festiwalu i poręczył za włączenie nas!
Jakiej rady udzieliłbyś młodym kobietom rozpoczynającym działalność w świecie sztuki? Co powiesz na odgrywanie roli przedsiębiorcy?
Hannah: Powiedziałbym, że mam dwie rady. Po pierwsze, zawsze bądź entuzjastyczny i utrzymuj dobre relacje z tymi, dla których pracowałeś w przeszłości. Nigdy też nie myśl, że nie jesteś zbyt dobry, aby zorganizować regał, ponieważ każdy musi gdzieś zacząć, a więcej osób to zrobiło, niż myślisz. Pewność siebie i determinacja są kluczowe, ale także pokora i szacunek.
Margaret: Zgadzam się z tym w 100%. Radzę, aby nigdy nie lekceważyć wartości optymizmu. Niezależnie od tego, czy organizujesz dwuletnie targi, czy robisz kserokopie, uśmiech, przyjacielska postawa i poczucie humoru sprawią, że będziesz daleko. Jeśli pozostaniesz optymistą, podekscytowany tym, co robisz i ogólnie jesteś miłym człowiekiem, ludzie cię polubią.
Hannah i Margaret: Wreszcie - dbałość o szczegóły !
Ostatnie pytanie: pięciu najlepszych żyjących artystów. Szybki!
Hannah: To moje ulubione pytanie, choć także najtrudniejsze do odpowiedzi, ponieważ moja lista ciągle się zmienia! Muszę powiedzieć, że Marilyn Minter, Christian Marclay, Laurie Simmons, Hans Haacke i Sophie Calle.
Margaret: W tej chwili Tauba Auerbach jest moją dziewczyną. A potem pójdę z Mary Kelly, Cathie Opie, Gerhardem Richterem i Evą Hesse (ponieważ gdyby nie umarła przed czasem, używając swoich materiałów, nadal byłaby z nami. Po prostu nie mogę jej zostawić poza).




