Skip to main content

Bądź dla siebie miły dzisiaj, Twoja praca może poczekać

KAMIL BEDNAREK - JAK DŁUGO JESZCZE (Czerwiec 2026)

KAMIL BEDNAREK - JAK DŁUGO JESZCZE (Czerwiec 2026)
Anonim

Miałem dziś napisać lekki, zabawny artykuł o chorobach. To jest w harmonogramie od kilku tygodni, a ja nie mogłem się doczekać, aby w końcu usiąść i napisać. Potem we wtorek się wydarzyła. I nagle nie miałem ochoty pisać żartów. Nie miałem ochoty pisać czegoś tak trywialnego, gdy w moim kraju wydarzyło się coś tak wielkiego - coś, co wpłynęło na mnie (podobnie jak połowa moich głosujących Amerykanów) tak niesamowicie osobiście.

To uczucie zdarzyło mi się kiedyś, kiedy zostałem napadnięty przez nieznajomego w 2014 roku. Wtedy też nie miałem ochoty być zabawny. Wykonałem więc te części mojej pracy, które tego nie wymagały. Redagowałem artykuły innych ludzi, odpowiadałem na e-maile, prowadziłem spotkania, burzy mózgów z moimi współpracownikami. Ale nie pisałem. Nie wziąłem też ani jednego dnia wolnego.

W 2014 roku czułem się winny, że nie wykonałem swojej pracy w 100%. Czułem się winny, że nie zachowuję się jak ja. Czułam się winna za zranienie, ból i potrzebę przerwy. Ale kiedy kilka miesięcy później zostałem zwolniony, obiecałem sobie, że nigdy więcej nie poświęcę zdrowia psychicznego na rzecz pracy. Szybko nauczyłem się, że ci przychodzą i odchodzą, ale sposób, w jaki się traktujesz, wpływa na ciebie na zawsze.

Teraz, nieco ponad dwa lata później, dotrzymuję obietnicy, że stawiam się na pierwszym miejscu. Nie robię wszystkiego na 100% i nie wyłączam swoich uczuć i przeglądam listy rzeczy do zrobienia na auto-pilocie.

Zrób to dla każdego, kto może sobie spokojnie pozwolić w biurze, gdy w twoim życiu są ciężkie rzeczy. Daj sobie spokój. Usuń elementy, które nie są naciskane z listy rzeczy do zrobienia. Nie na zawsze, ale na pewno na dziś. Przyjedź do biura trochę późno, wyjdź trochę wcześniej. Zjedz dłuższy lunch niż zwykle lub, jeśli jesteś podobny do mnie, zjedz lunch w ogóle. Odsuń spotkania, gdy tylko możesz, i powstrzymaj się od odpowiadania na każdy e-mail, gdy tylko nadejdzie. Wszystko będzie tam, gdzie będziesz czekał, gdy wrócisz. Obiecuję.

Wiem, że mam szczęście pracować w firmie, która zgadza się z całą ludzką filozofią, która uważa, że ​​lepiej pracujemy, gdy wiemy, że zbliżamy się do codziennych terminów. Wiem też, że wiele osób nie ma tyle szczęścia.

Wiem, że są ludzie cierpiący w tym tygodniu - ale także cierpiący co drugi tydzień z różnych powodów - którzy nie mają luksusu po prostu obniżając go o kilka stopni. A tym ludziom żałuję, że nie mam dla ciebie magicznego rozwiązania, napiwku, sztuczki lub hacka, które mogą dać ci tyle miejsca, ile potrzebujesz.

Ale ja nie. Więc moja najlepsza rada dla ciebie to ćwiczenie samoopieki na wszystkie możliwe sposoby. Jeśli to niemożliwe, gdy jesteś na zegarze, zrób to, gdy jesteś nieobecny. Prześpij się dobrze, jedz zdrowo (lub nie, jeśli to poprawia samopoczucie), oglądaj bezmyślny program telewizyjny, zwiń się pod kocem z herbatą, idź na dłuższą metę, rozmawiaj z osobami, na których Ci zależy i z kim troszczyć się o ciebie - rób rzeczy, które sprawiają, że czujesz się lepiej.

Wszyscy mamy ciężkie dni i tygodnie, które stanowią dla nas wyzwanie, które wydają się nie uwzględniać naszego napiętego harmonogramu pracy. I w tych momentach musimy postawić się na pierwszym miejscu, aby pamiętać, że jesteśmy czymś więcej niż tylko pracą i że zasługujemy na to, aby traktować priorytetowo tak samo, jak priorytetowo traktujemy wszystko, co dzieje się w biurze.