Skip to main content

Dlaczego rodzice wracają do pracy poza potrzebami finansowymi - muzą

8 rodzajów inteligencji u dzieci//Kasia Sawicka// (Czerwiec 2026)

8 rodzajów inteligencji u dzieci//Kasia Sawicka// (Czerwiec 2026)
Anonim

Dla wielu osób powrót do pracy po urodzeniu dziecka nie jest opcją; to konieczność. Zwłaszcza w dużych aglomeracjach, gdzie koszty utrzymania mogą być astronomiczne (pomimo wyższych wynagrodzeń), wiele par nie ma luksusu, że jedno z rodziców może zostać w domu, a drugie płaci rachunki. Ale powiedziawszy to, jest tak naprawdę wielu, którzy nie wyobrażają sobie życia bez kariery.

Poza potrzebami finansowymi starałem się zagłębić w niezliczone powody, dla których rodzice - tak, zarówno matki, jak i ojcowie - szczęśliwie wrócili do biura. Zrozumiałem nie tylko, jak to zrobili, ale dlaczego . Jak to wróciło? Czy były rzeczy, za którymi naprawdę tęsknili? Co, oprócz wypłaty i świadczeń, utrzymywało ich motywację?

Ten artykuł tylko rysuje na powierzchni, ale zaczyna się od zrozumienia procesu myślowego i motywacji powrotu do biura po tak znacznej zmianie rodziny. Im bardziej rozumiemy, dlaczego jesteśmy oddani naszej pracy - lub dlaczego tego nie robimy - tym lepiej będziemy mogli wprowadzić systemy i zasady, dzięki którym więcej osób będzie podekscytowanych powrotem do biura z powodów, które wykraczają daleko poza wypłata.

Jocelyn, zarejestrowana pielęgniarka pracująca na Środkowym Zachodzie, mówi, że chociaż przyjaciele i rodzina - w tym jej małżonka - zachęcali ją do wzięcia urlopu i cieszenia się każdą minutą z dzieckiem przez pierwszy rok, nie chciała o tym słyszeć. Nie miała ochoty przyjmować tych dobrych intencji i mówi, że „jej główną motywacją do powrotu do pracy była nauka i rozwój”. Szybko zauważa, że ​​takie rzeczy mogą się zdarzyć w domu. Ale faktem jest, wyjaśnia,

Moja kariera zawsze była na szczycie mojej listy priorytetów i nic się nie zmieniło po urodzeniu dziecka.

Jeśli jest jedna rzecz, której chce nowych rodziców, zwłaszcza matek, wiedzieć, że praca jest OK - chcieć pracować i nie czuć się winna.

Niezależna pisarka Laura, mieszkająca na Brooklynie w Nowym Jorku, ma podobne rzeczy do powiedzenia: „Praca dla mnie dotyczy potrzeby finansowej w niewielkim stopniu, ale w szerszym znaczeniu polega na ćwiczeniu części mózgu, która musi dzięki mojej kreatywności i umiejętnościom niezwiązanym z rodzicami. ”Dla niej i wielu osób z jej wewnętrznego kręgu pracujących matek pieniądze nie są tak naprawdę napływające, ale nie o to chodzi; raczej „chodzi o wykonanie pracy, którą (mam nadzieję) kochasz i utrzymanie tej części siebie, która potrafi pisać, malować, uczyć - bez względu na to, jakie jest twoje powołanie”.

Michelle, mama trojaczków i czterolatka, jest dentystką, która mówi, że uwielbia to, co robi: „Wiedziałam, że połączenie macierzyństwa i siły roboczej prawdopodobnie byłoby dla mnie idealne” - wyjaśniła Michelle aby powiedzieć, że czuła, że ​​„ukończyła tyle samo szkoły, co mój mąż, i była mi to winna, aby wszystkie moje wysiłki były opłacalne”.

Była praktykująca prawniczka, Raquel, która podjęła kilka lat temu karierę zawodową, twierdzi, że finanse nie miały nic wspólnego z jej powrotem do pracy po pierwszym. „Miałam wiele motywacji”, mówi i wymienia kilka: „Koledzy, uczenie się, ambicja, modelowanie dla moich dzieci, że kobiety pracują, możliwość wykorzystania mojego mózgu w sposób, który rzuca mi wyzwanie inaczej niż rodzicielstwo, rzuca mi wyzwanie… ”

Potem oczywiście istnieje pomysł, aby nad czymś pracować, ponieważ jesteś w tym doskonały. Pewien ojciec, Hank, pisarz zajmujący się reklamą, ma do powiedzenia na ten temat: „Wydaje mi się, że ciągle robię reklamę, bo jestem w tym naprawdę bardzo dobry i fajnie jest robić coś dobrze . ”On i jego żona mieszkają w Nowym Jorku i mówi, że w rzeczywistości oboje muszą pracować.

Michelle, dentysta, nie widzi pacjentów w piątki i jest w domu z dziećmi przez cały dzień, podczas gdy jej mąż pracuje. Choć ceni tym razem, przyznaje, że nie sądzi, że mogłaby to zrobić - być z nimi przez cały dzień, każdego dnia. Do niedzieli wieczorem spędziła i pójście do pracy następnego ranka jest swego rodzaju ulgą. Powiedziawszy to, zachęca także nowych rodziców do skorzystania z przysługującego im urlopu (w jej przypadku mówi: „Maksymalnie wyszedłem na 12 tygodni po porodzie po obu ciążach”). „Praca” - zauważa Michelle - „zawsze tam będzie”.

Żadne z rodziców nie twierdzi, że to zachowanie równowagi jest łatwe. Wyczerpanie się, gdy wchodzisz do drzwi po całym dniu pracy, sprawia, że ​​uzyskanie tak dobrej jakości czasu z dzieckiem jest trudne. Alice, kierownik ds. Zakupów, który mieszka z rodziną na Florydzie, wyjaśnia, że ​​teraz, gdy jej syn ma prawie cztery lata, „ciężko jest mi wrócić do domu i jestem wykończony pracą, a on chce całej mojej uwagi”.

Hank, który czekał na urlop ojcowski po tym, jak jego żona skorzystała z urlopu macierzyńskiego, wyczuwa tę nową przestrzeń. Pod koniec dnia opisuje to tak:

Chyba brakuje mi spędzania czasu w winiarni na lotnisku i świętowania dobrej prezentacji. Ale nie tęsknię tak bardzo, że wolałbym nie tańczyć w salonie do płyt Prince z moją córką.

Myśli Raquel o pominięciu jednej rzeczy dla drugiej są podobne do myśli Hanka. Kiedy musi wybrać jedną z dwóch rzeczy, które naprawdę chce zrobić - powiedz, uczęszczać na szkolną zabawę swojego dziecka i być na zeznaniu - to jest trudne! Ale rzuca jasne światło na tę sytuację, przyznając, że „to dobry problem. Wiele rzeczy, które cię ekscytują i stymulują, jest naprawdę świetnych. ”W przeciwieństwie do filmów, w które uwierzyłbyś w takich sytuacjach, wybór niekoniecznie jest trudny, ponieważ rodzic jest pracoholikiem z apodyktycznym szefem - ale raczej zależy mu zarówno na byciu rodzicem, jak i przodujący w swojej pracy.
Od wzięcia prysznica, od konieczności nałożenia makijażu, po angażowanie części mózgu, która w innym przypadku nie byłaby w użyciu, wszyscy, z którymi rozmawiałem, szybko podali powody, dla których powrót do pracy był dobry. Nawet Alice, która przyznaje, że gdyby ona i jej mąż nie byli przyzwyczajeni do pewnego stylu życia, być może nie wchodziłaby codziennie do biura, nie miała problemu z określeniem czegoś, co przeoczyła w swojej pracy: „kolejność dnia, struktura."

Susan mówi: „Tęskniłam za samą pracą, tęskniłam za zaangażowaniem tej części mojego mózgu i wezwaniem do rozwiązywania problemów (oprócz mojej roli matki) i tęskniłam za współpracownikami”.

Chociaż inny ojciec, z którym rozmawiałem, Ken, który pracuje w marketingu w Nowym Jorku, utrzymuje, że wrócił tylko z powodów finansowych, przyznaje również, że powrót wydaje się być ucieczką od dzieci (dobrze, szybko dodaje). Hank, choć nie był w swojej wymarzonej pracy, chętnie wracał do pracy na „przypływ adrenaliny”.

A dla Raquel chodziło o „kolegów, ciekawą pracę, poczucie produktywności w inny sposób i trochę samotności”. Zapytana o to, do czego najbardziej chciała wrócić, stosuje emotikony z emotikonami i przekaźniki,

Pamiętam, że siedzenie przy biurku przy filiżance kawy było luksusem, a samo chodzenie do łazienki było ekscytujące.

Czy Twoja praca wydaje się inna, gdy zostaniesz rodzicem?

Nie dla Hanka, który mówi: „Nie postrzegam mojej pracy ani kariery inaczej. To wciąż działa. Nadal nie jest to najwyższy priorytet. ”W przeciwieństwie do swojej żony, która, jak mówi Hank, uwielbia jej pracę, jego praca jest„ w porządku ”. To powiedziawszy, przyznaje się do gratyfikacji wynikającej z poczucia, że ​​wie, co robi, i do poznania ludzi, którzy widzę różnicę, myślę, że ja też wiem, co robię. ”

Z drugiej strony Jocelyn widzi rzeczy inaczej, skoro jest matką. Mówi, że wie, że to brzmi banalnie, ale małe rzeczy już jej nie fazują. Nie poci się z tych drobiazgów. „Widzę, że niektórzy z moich kolegów reagują na naprawdę nieistotne problemy z pracą i chociaż mogłem zareagować podobnie przed zostaniem rodzicem, teraz tak naprawdę nie obchodzi mnie to”.

Chociaż nie odkryłem (na podstawie małej, nieoficjalnej liczebności próby, na którą patrzyłem), żadnego silnego związku między firmą przyjmującą pracujących rodziców i znajdowaniem spełnienia w pracy - lub chęcią powrotu - większość rodziców, z którymi skontaktowałem się, aby zgłosić elastyczny, a także zrozumienie miejsc pracy i szefów.

Nawet Alice, która tak naprawdę nie szaleje za pracą, nie mogła narzekać na swoją codzienną sytuację. Może nie lubi faktycznej pracy, którą wykonuje, ale zauważyła, w jaki sposób może „przychodzić i wychodzić”, jak chce, mówiąc, że jej „szef jest bardzo wyluzowany, jeśli chodzi o ogólne potrzeby osobiste. Jeśli muszę przyjść późno lub zdjąć wcześnie, aby zabrać dziecko do lekarza lub szkoły, to nie jest problem. Jeśli z jakiegokolwiek powodu muszę wystartować w ostatniej chwili, to nie jest problem. ”Opisując swoje miejsce pracy, Hank mówi:„ To było dość cudowne ”.

Michelle zgadza się, że ma dobry układ. Jeśli jej dzieci mają wizyty lekarskie lub są chore, może wziąć wolne lub zmienić harmonogram - ale naprawdę stara się tego nie robić, dodaje.

Nawet w stereotypowo wymagających miejscach, takich jak kancelaria, napotykałem niezwykle elastyczne sytuacje. Raquel znalazła sposób na wyjście każdego dnia o 17:00 i twierdzi, że nie wpłynęło to negatywnie na jej rolę w firmie. „Partnerzy poparli mój harmonogram, w dalszym ciągu wystawiali mnie na niesamowite przypadki, nadal byłem chwalony jako lider i nigdy nie kwestionowałem mojego zaangażowania w moją karierę lub firmę” - wyjaśnia Raquel.

Zauważa również, że „nigdy nie widziała siebie jako rodzica pozostającego w domu i zawsze wiedziała, że ​​będę kontynuować ambitną karierę”.

Opowieści te niestety wyraźnie kontrastują z RN Jocelyn, która mówi bez zastrzeżeń, że powrót do pracy był dla niej bez wątpienia najlepszy. Mimo tej wiedzy nie może stwierdzić, że ma to cokolwiek wspólnego z elastycznością. Być może będzie musiała przyjść wcześnie (do czterech godzin przed zaplanowaną zmianą) lub spóźnić się (ponownie, cztery godziny później niż planowano) bez powiadomienia.

Niemniej jednak mówi: „Nie mogę pojąć, że nie mam kariery”, mówi Jocelyn z wyraźnym przekonaniem. „Ta myśl - mówi dalej - dosłownie sprawia, że ​​choruję”.

Gdyby każda mama i tata mogli pochwalić się przyjaznym miejscem pracy i elastycznością, byłby to postęp - i gdyby te anegdoty można było przedstawić jako nieoficjalne dowody, czynnik napędzający większą liczbę osób oczekujących powrotu do pracy.

Ponieważ pod koniec dnia wielu z nas musi - lub będzie musiało - wrócić po założeniu rodziny z powodów finansowych. A jeśli tak, to dlaczego nie realistycznie podchodzić do sytuacji i starać się, aby wszystkie organizacje zrozumiały, co to znaczy być pracującym rodzicem w 2016 roku.