Kiedy usłyszałem, że moja stara koleżanka z college'u, Nicole Flowers, założyła firmę projektującą nową, absolutnie fantastyczną linię fantazyjnych paczek, nie byłem wcale zaskoczony. Nicole była rodzajem dziewczyny, którą wszyscy znali, której garderoby wszyscy pragnęli, która miała na sobie odważne, chude jeansy wiele lat wcześniej niż ktokolwiek inny. To, że będzie jedyną modną siłą, która sprawi, że fanowskie paczki znów będą naprawdę fajne - wydawało się, że to naturalny postęp wydarzeń.
Nie zaskoczyło mnie również to, że jej firma została założona, aby oddać się społeczności. Od planowania imprez serwisowych z powrotem na studiach po kierowanie inicjatywami wolontariackimi jej firmy, a ostatnio piesze wędrówki po Kilimandżaro, aby zebrać pieniądze na sierociniec w Afryce, Nicole jest również dziewczyną, która próbowała uczynić świat lepszym miejscem, niezależnie od tego, w jaki sposób mógłby.
Stąd jej nowa firma, hiip. Oto pomysł: wraz z zakupem każdej bajecznej torby - na przykład markowego Chevron z nadrukiem Marina lub Peacock Floral Mission - „zestaw hiip” pełen kosmetyków jest dostarczany osobie potrzebującej w najtrudniejszych dzielnicach San Francisco. Zespół Hiip wręczy ci torbę lub możesz przekazać zestaw osobom z twojego sąsiedztwa - a może nawet rozpocząć rozmowę.
Kilka tygodni temu usiadłem z Nicole na bardzo potrzebnej sesji doganiania i dowiedziałem się więcej o pomyśle hiip, jej pasji do przedsiębiorczości społecznej i tym, jak to jest być zupełnie nowym przedsiębiorcą (trzymając jednocześnie Praca dzienna!).
Jak i kiedy wpadłeś na pomysł hiip?

Śledziłem także Blake'a Mycoskiego, założyciela butów TOMS, prawie od początku TOMS i chciałem z nim pracować na zawsze. Podobał mi się pomysł firmy, która przynosi zysk, ale która się zwraca - uwielbiam to, jak na nowo odkryli model przedsiębiorczości. Zaprosiłem go więc na wydarzenie, które miałem w pracy, a on przyszedł i powiedziałem mu: „To właśnie chcę robić”. Właściwie to powiedział mi, żebym porozmawiał ze swoimi ludźmi z działu HR i że znajdzie miejsce na ja tam.
Ale kiedy zacząłem o tym myśleć, zdałem sobie sprawę, że nie chcę przeprowadzać się z San Francisco. Mam ogromne serce dla miasta San Francisco, a zwłaszcza dla osób bezdomnych. Moje pragnienie było inne niż globalny zasięg działania TOMS.
Zastanowiłem się więc nad swoją osobowością, bazą wiedzy i celami i zdecydowałem, że mogę to zrobić sam! Całkowicie poważnie podjąłem jego książkę „ Zacznij coś ważnego” i pomyślałem: OK, chcę pomóc mieszkańcom San Francisco. Czego potrzebują? Czego potrzebują inni ludzie? I zdecydowałem - fajne paczki! Hej, czemu nie? Po prostu w zasadzie śledziłem to, co zrobił. Jego książka jest jak podręcznik.
Zacząłeś hiip w lipcu, ale wciąż jesteś w swojej firmie. Jak poruszyłeś to ze swoimi szefami?

Poza tym wszyscy wiedzieli, jakie są moje zainteresowania. I kiedy zobaczyli, że wchodzę w interakcję z Blake'em, wiedzieli, że to najprawdopodobniej dla mnie koniec. Jeden z moich menedżerów podszedł do mnie po wydarzeniu i powiedział: „To była najlepsza rozmowa o pracy, jaką kiedykolwiek widziałem w moim życiu”.
Czy poparli decyzję i firmę?
Byli bardzo wspierający. Mój szef daje mi trenera mówienia, bo jeśli zacznę robić rozmowy mówcze. Zacząłem nosić moje hiipy, a starszy dyrektor zapytał o nie, a następnie powiedział mi: „Powinniśmy zorganizować przyjęcie dla ciebie!”. I dali mi jeden - w biurze!
Oczywiście pomaga mi to, że nadal jestem bardzo zaangażowany w swoją pracę - nie jestem wyrejestrowany i chcę się upewnić, że wiedzą, że naprawdę szanuję fakt, że popierają tę pracę. Będę pracował ciężej, ponieważ mnie wspierają.
To powiedziawszy, firma dochodzi do punktu, w którym zamierzam porozmawiać z moim menedżerem i sprawdzić, czy mogę pracować cztery dni w tygodniu, więc mam dzień, w którym mogę mieć spotkania. Zobaczymy, jak to się potoczy.
Jaka była równowaga? Jak wygląda Twój typowy dzień?

To powiedziawszy, jeśli nie byłbym szczęśliwy w pracy, byłbym zbyt wyczerpany, by robić cokolwiek innego. Niektórzy uważają, że twój poboczny projekt to miejsce, w którym dostajesz energię, ale jeśli idziesz do biura przez cały dzień i nie jesteś zadowolony z tego, co robisz, wrócisz do domu i po prostu chcesz to zrobić nic i dąsać się. Ale po pracy jestem trochę podenerwowany, co jest takim błogosławieństwem.
Opowiedz mi więcej o społecznej stronie swojego modelu biznesowego. Jak wymyśliłeś swoją misję?

Ostatecznie mam nadzieję, że ludzie, którzy nie będą wchodzić w interakcje z ludźmi na ulicy, nauczą się robić to częściej - jeśli masz coś do zaoferowania, pomoże ci to z nimi porozmawiać i nie poczujesz się dziwnie. Wydaje się to proste, ale tak naprawdę to budowanie społeczności. Nie eliminuje bezdomności, ale łączy ludzi.
Jakie było Twoje największe wyzwanie w branży?
Wszystko! Nigdy nie brałem klasy biznesowej, nie mam biznesplanu, więc wszystko po drodze było wyzwaniem. W tym tygodniu wydarzyło się znalezienie producenta, więc wydaje mi się, że to było najtrudniejsze. Ale tak naprawdę nauka wszystkiego jest trudna, ponieważ jest całkowicie nowa! Przez całą karierę byłem w służbie zdrowia - planowałem spotkania, studiowałem dziennikarstwo, biznes nie jest moją mocną stroną. Trudno było nauczyć się wszystkiego, ale jaka to wielka niespodzianka zobaczyć, jak ludzie na pokładzie byli z tym - mam na myśli, że są fanatycznymi paczkami!
Oczywiście, kiedy masz firmę, wierzysz w swój własny pomysł i myślisz „To świetny pomysł, a każdy powinien go kupić”, ale jednocześnie jest świetny, gdy widzisz, że ludzie naprawdę go kochają.
I każdego dnia jest zaskakująco zabawna, chociaż jest naprawdę trudna.





