Żyję marzeniem.
Przynajmniej moje zawodowe marzenie. Mam idealną pracę dla siebie. I zamierzam podzielić się z tobą, jak to mam.
Najpierw trochę o mnie. W sierpniu rozpocząłem drugi rok pracy na stanowisku asystenta profesora na University of Pennsylvania w School of Social Policy & Practice, programie, który jest konsekwentnie zaliczany do pierwszej piętnastki w kraju według US News & World Report i jeden z zaledwie dwóch programów opieki społecznej Ivy League.
Jako nowy młodszy członek wydziału prowadzę tylko jeden kurs w każdym semestrze, aby mieć czas na rozpoczęcie niezależnego programu badań. Nie wyrzucamy tutaj dużych obciążeń kursowych dla nowych asystentów profesorów! I podobnie jak w przypadku wszystkich wykładowców w mojej szkole, będę musiał uczyć najwyżej dwóch kursów w semestrze, z opcją „wykupienia” nauczania, gdy otrzymam dofinansowanie.
Dodatkowo, jako nowy profesor, otrzymuję priorytetowy wybór kursów, które prowadzę, dzięki czemu szkoła stara się jak najlepiej uwzględnić moją wiedzę i zainteresowania. Jak tylko zacząłem w zeszłym roku, mój dziekan zorganizował „spotkanie i pozdrowienia” z kluczowymi graczami w moim obszarze badawczym w Filadelfii oraz wspierał opracowanie i złożenie wniosku o niewielką, wewnętrzną dotację z Biura Provosta na pierwsze badanie w moje portfolio badań.
Mógłbym właściwie zastanawiać się, dlaczego moja praca jest tak niesamowita, ale nie o to chodzi w tym artykule! Zamiast tego zamierzam podzielić się tym, czego się nauczyłem, dochodząc do tego punktu - moją radą dla innych doktorantów i aspirujących profesorów, jak grać w akademicką grę w poszukiwaniu pracy i wygrywać duże. Oto pięć strategii, które naprawdę przyspieszyły moją aplikację i pomogły mi osiągnąć wymarzoną pozycję.
1. Ustal priorytet publikowania
Ta sama zasada publikowania, która odbija się echem w salach akademickich profesorów, obowiązuje nowych naukowców i doktorów: „Publikuj lub zgiń”. Niedawny artykuł opublikowany w The Conversation potwierdza to, co uznałem za prawdziwe na podstawie własnego doświadczenia: najlepszy predyktor długofalowym sukcesem publikacji jest rekord wczesnej publikacji lub liczba artykułów opublikowanych do czasu otrzymania doktoratu. Długoterminowy sukces publikacji znajduje się na szczycie listy tego, co katedry i dziekani mają nadzieję, że osiągną ich nowi profesorowie, ponieważ to ostatecznie prowadzi do stażu w miejscach takich jak Penn.
Innymi słowy, priorytetem jest teraz publikowanie na długo przed ukończeniem studiów. Zapisałem się na studia doktoranckie w 2005 r., Moje pierwsze dwa artykuły ukazały się w 2007 r., A po ukończeniu studiów w 2009 r. Publikowałem co najmniej dwa artykuły rocznie. Kiedy odwiedziłem Penn, aby przeprowadzić wywiad, miałem kolejne cztery artykuły na temat mojego CV, a ja wiem, że ten wczesny sukces publikacji był kluczowy na wszystkich etapach mojej kandydatury, od zaproszenia na rozmowę konferencyjną, rozmowę na kampusie po ofertę pracy.
Oczywiście wiele twoich wczesnych sukcesów wydawniczych jako doktorantów będzie zależeć od twojego doradcy badawczego i mentora. Miałem wielkie szczęście, że miałem mentora, który czerpał wielką radość z mentoringu doktorantów i priorytetowo traktował ich zaangażowanie w pisanie artykułów na wczesnym etapie. Jeśli jednak spotkasz się z kimś, kto nie traktuje priorytetowo twojego rekordu publikacji, zalecam z nim poważną rozmowę na temat twoich potrzeb i znaczenia wczesnego opublikowania - lub znalezienia nowego mentora. Jak zapewne już wiesz, masz ograniczony czas na publikację podczas doktoratu, a proces publikacji jest znany z tego, że zajmuje dużo czasu. Priorytet teraz.
2. Przygotuj misję i pochwal się nią
Moją zawodową misją jest poprawa warunków życia młodzieży, która nie jest objęta opieką zastępczą, i zamierzam ją zrealizować, pracując nad reformą systemu opieki nad dziećmi, aby żadna młodzież nie opuszczała opieki zastępczej bez życiowego związku z opieką dorosłego.
Posiadanie tej misji - i jej wyjaśnienie - wydaje mi się, że sprzedałem mojego dziekana podczas mojego wywiadu konferencyjnego. W rzeczywistości przekazałem jemu i dwóm innym ankieterom wydziałowym ulotkę z obrazkiem poniżej, wizualne przedstawienie zasad i wartości, które kierują moją misją, oraz plan, w jaki sposób zamierzam to osiągnąć. Myślę, że moi koledzy byli pod wrażeniem faktu, że miałem plan wizualny, który mógłbym łatwo wytłumaczyć, jak wyobrażałem sobie realizację mojej zawodowej misji, a także moją kreatywność. Chociaż wypunktowana lista mogła osiągnąć to samo, uważam, że opakowanie miało znaczenie.

Zastanów się, jak w atrakcyjny sposób wyjaśnić swoją wizję i cele taktyczne, i sprecyzuj, jak zmienisz się jako asystent profesora. Dla tych z nas, którzy prowadzą intensywne badania, przybierze to formę pomysłów na to, w jaki sposób sfinansujesz swoją misję badawczą dzięki grantom. Jeśli poszukujesz miejsc zorientowanych na nauczanie, możesz opracować podobną wizję i misję, ale zorientuj się na edukację, mentoring i inspirowanie uczniów.
3. Poznaj grę
I to jest gra. Do tego momentu moje doświadczenie, prawdopodobnie jak wielu z was, było takie, że jeśli ciężko pracujesz, robisz właściwe rzeczy i dokonujesz dobrych wyborów, jesteś nagradzany - merytokracja. Jednak nie tak działa gra wydziałowa (i nikt tak naprawdę ci tego nie mówi)!
Raczej decyzje akademickie dotyczące zatrudnienia oparte są na „dopasowaniu”, a jeśli nie jesteś odpowiedni, z jakiegokolwiek powodu, nie otrzymasz oferty bez względu na to, jak imponujące jest twoje CV. „Dopasowanie” może oznaczać wszystko, od obszaru badań, przez to, czego uczysz, do tego, czego może potrzebować dana szkoła w odniesieniu do demografii i różnorodności wydziału, do takich rtęci, jak osobowość wydziału. Chociaż oferty pracy zwykle opisują obszary badań lub nauczania, których może szukać dana szkoła, często są one szerokie i w danym ogłoszeniu może znajdować się więcej niż jeden.
Możesz pomyśleć, że odpowiedzią na to pytanie jest próba bycia tym, czym chce być każdy konkretny program, aby „dopasować się”, ale myślę, że prawdziwa lekcja polega na tym, aby wziąć udział w grze takim, jakim jest: Chodzi o nich - nie o ciebie . Chociaż pokazanie, w jaki sposób dopasowujesz się do konkretnego programu - na przykład pokazując, w jaki sposób twoje badania uzupełniałyby lub dodawały wartość dodaną do działu - jest bardzo ważne, ale w końcu nie możesz dopasować kwadratowego kołka do Okrągła dziura. Wszystko, co możesz zrobić, to złożyć podanie, dać z siebie wszystko i zdać sobie sprawę, że w końcu chodzi o nich.
4. Przygotuj plan B.
Za pierwszym razem, gdy poszedłem na rynek pracy, pomimo kilku wywiadów konferencyjnych z wieloma szkołami oraz udanej wizyty w kampusie i rozmów o pracy w Michigan, nie otrzymałem żadnych ofert. Mój kolega i inny asystent profesor Antonio Garcia utożsamił się z moim doświadczeniem: „Ja również ukończyłem kilka udanych wywiadów, ale bezskutecznie. Podczas ostatniego roku pracy doktorskiej nie otrzymałem żadnych ofert pracy na torze. ”
Więc co się stało? Obaj wróciliśmy do planu B: stanowiska post-doc. Chociaż nie chciałem robić post-doc, zyskało mi to trochę czasu i pozwoliło mi na dalsze budowanie mojego CV i tożsamości zawodowej. Po raz drugi wszedłem na rynek po pierwszym roku mojego dwuletniego post-doc i byłem wtedy w jeszcze silniejszej pozycji niż za pierwszym razem. Profesor Garcia wylądował również na swoim torze po pierwszym roku swojego doktora. „Chociaż moim pierwszym wyborem nie było opóźnianie czasu kadencji, od tego czasu działało to na moją korzyść”, wyjaśnia. „Korzystałem z czasu, aby skrupulatnie opracować swój program badawczy, opublikować manuskrypty oraz rozwinąć i utrzymywać długotrwałe relacje interdyscyplinarne. Jestem przekonany, że dwuletni post-doc zapewni mi większe szanse na uzyskanie stażu pracy. ”
Faktem jest, że nie możesz zdobyć pracy asystenta profesora swoich marzeń - ani nawet pracy asystenta profesora - przy pierwszej próbie. Dlatego niezwykle ważne jest posiadanie Planu B, bez względu na to, czy jest to doktorat, czy praca w prywatnej firmie badawczej, która wciąż pozwala budować rekord publikacji i zdobywać inne cenne doświadczenie, które można przetłumaczyć na środowisko akademickie, takie jak prezentowanie swojej pracy w profesjonalne konferencje.
5. Połknij swoją dumę
Zgłosiłem się do Penna dwa razy - kiedy po raz pierwszy wszedłem na rynek, nie udało mi się, ale po pierwszym roku mojego doktora zobaczyłem kolejną ofertę pracy i jak najlepiej mogłem powiedzieć, byłem w dobrym stanie. Miałem trochę dumy z powodu ponownego pukania do drzwi Penna, ale zdałem sobie również sprawę, że jeśli tego nie zrobię, jedno będzie pewne: nigdy tam nie będę pracować. Przełknąłem więc swoją dumę, ponownie zapukałem i wylądowałem w pracy moich marzeń. W rzeczywistości, kiedy opuszczałem apartament hotelowy, w którym miałem rozmowę konferencyjną, jeden z ankieterów wydziałowych powiedział: „Cieszę się, że zdecydowałeś się ponownie złożyć podanie”.
Znalezienie pierwszego profesora nie jest łatwą drogą, ale ważne jest, aby wytrwać i skupić się na długoterminowych celach. Profesor psychologii Penn, a ostatnio MacArthur, „genialny” kolega Angela Duckworth określa tę filozofię jako „ziarnistość”.
Porównuję to do surfowania. W rzeczywistości, podczas rozmowy o pracy w Penn, dzieląc się swoją wizją z komitetem rekrutacyjnym, podzieliłem się również tym: „Rozważając karierę zorientowaną na badania, przychodzi mi na myśl szczególny cytat:„ Nie możesz zatrzymać fal, ale możesz nauczyć się surfować. Jeśli myślimy o karierze naukowej jako powierzchni jeziora lub oceanu, zawsze są fale, czasem duże, czasem małe. Nic, co robimy, nie powstrzyma fal, ale możemy nauczyć się surfować. ”
Nie ma gwarancji, że nawet jeśli zrobisz te wszystkie rzeczy, wylądujesz na wymarzonym wydziale. Ale mam nadzieję, że te wskazówki pomogą ci poczuć się nieco bardziej kontrolowanym, gdy fale rozpryskują się. Staraj się dobrze bawić z tym procesem, przynajmniej na tyle, na ile możesz, a Ty też możesz wkrótce znaleźć się w marzeniach.




