Kiedy stacjonował w Afganistanie w 101. Dywizji Powietrznodesantowej, Kip Beach żywo pamięta, że otrzymał czerwoną dzianinową czapkę na liście. Tam, w otrzymanym przez siebie pakiecie pielęgnacyjnym, schował się między cukierkami i czasopismami.
Kip nie wie, kto przysłał mu kapelusz, ale nadal ma go do dziś.
„Kiedy jesteś na polu i na służbie”, mówi, „jesteś gdzieś pomiędzy kruchym a martwym. Widziałem, jak dorośli mężczyźni płaczą, kiedy otrzymują te pakiety opieki ”. Kiedy wracał z pola, wracał do koszar, wkładał czerwony kapelusz i oglądał bootleg DVD. I przez krótką chwilę, 6700 mil od miejsca, w którym dorastał w Kingston w Nowym Jorku, czułby się bezpiecznie.
Rob Lewis ma podobną historię. Stacjonował w Kosowie, kiedy doszło do 11 września i stracił bardzo bliskiego przyjaciela, kiedy zawaliły się wieże. Pamięta, jak wychodził na pole przez dwa tygodnie, a kiedy w końcu wrócił do bazy, mógł zadzwonić do swojej przyszłej narzeczonej i poczuć coś normalnego.
I były pakiety opieki. Paczki zebrane przez kogoś, kogo nigdy nie spotkałeś ani nie przywitałeś się, linia życia, która tak bardzo przywiązała cię do domu.
Zobacz, jak Unilever zapewnia dobroć
Znalezienie misji i znaczenia
Dziś zarówno Rob, jak i Kip pracują w łańcuchu dostaw w Unilever, bardzo daleko od ich usług w Afganistanie i Kosowie. Przejście do życia cywilnego nie było łatwe, nie mówiąc już o świecie korporacyjnym. Pomimo doświadczenia jako oficer, trzy miesiące po pracy Kip martwił się, że zostanie zwolniony. „Było wiele wyzwań” - przyznaje. Na początek budowanie sieci i żeglowanie po wodach tak dużej firmy. Ale także mniejsze rzeczy, takie jak etykieta e-mail, z którą nie miał żadnego doświadczenia.
Kipowi przyszło do głowy, że inni też muszą przez to przechodzić - więc czy nie byłoby wspaniale, gdyby Unilever mógł zbudować sieć wsparcia dla weteranów? Rob czuł się tak samo. Pakiety opieki mogą pomóc morale za granicą, ale chciał sposobu, aby pomóc weterynarzom, kiedy wrócą do domu i wezmą siły roboczej.
Wspólnie, z pomocą sponsora wykonawczego Wendy Herrick, założyli Grupę Zasobów Biznesowych Weterana (BRG) w celu zbudowania tej linii życia i reprezentowania grupy ludzi, którzy chcą sobie nawzajem pomagać, ale także uczynienia Unilever miejscem docelowym powrotu weterani. „Posiadanie takiej grupy w znacznym stopniu wpływa na poziom utrzymania firmy, rekrutację i pomaga w tworzeniu kreatywności”.
Nigdzie nie było to bardziej widoczne niż wtedy, gdy Unilever potrzebował pomocy z produktem, o którym marzyła BRG Weterana.
Kampania reklamowa produktu obejmowała specjalne opakowania, rodzaj ekspozycji, który można spotkać w sklepie spożywczym, który jest zaopatrzony w produkt na wyprzedaży, i miał na celu skierowanie klientów wojskowych na zasadzie bazowej. Ale grupa pracująca nad tym nie podobała się oryginalna grafika, którą zobaczyli na specjalnym pakiecie, więc została przekazana BRG Weterana, który postanowił wziąć udział w konkursie, aby stworzyć lepszy pokaz.
Tom Kearns, członek grupy weterynarza, wymyślił hasło „od pola do rodziny”. Rob wyjaśnia, że „idea kryjąca się za tym hasłem polega na tym, że byłeś w terenie od wielu tygodni i wszystko inne chcesz po prostu wziąć prysznic, posprzątać, poczuć się znowu człowiekiem. A prysznic jest narzędziem, które zabierze Cię z powrotem do rodziny, dzięki czemu poczujesz się znów cała. ”
Hasło zostało zatwierdzone przez BRG, a paczki kierują się teraz do baz wojskowych. Dla Kip w ten sposób Unilever może dostarczać wartość swojej firmy konsumentom, a także wykazać własne zaangażowanie w różnorodność i integrację.
Wielu weterynarzy wracających do domu ma cechy, które byłyby mile widziane w każdej firmie - przywództwo, dyscyplinę i dojrzałość. „Gdy masz dosłownie życie ludzi”, mówi Rob, „sprzedaż mydła nie jest tak dużym problemem”.
Życzliwość opakowania
W tym roku BRG, która obejmuje obecnie ponad 150 weteranów, rozszerza swoją misję - dociera do weteranów niepełnosprawnych, rekrutując ich na stanowiska w Unilever i innych miejscach. Pierwszy raz zatrudnili się już w grudniu u weterynarza, który ukończył sześciotygodniowy program szkoleniowy i obecnie pracuje jako specjalista ds. Logistyki.
Rob i Kip spędzają również kilka weekendów każdego roku, budując pakiety opieki dla żołnierzy rozmieszczonych za granicą, podobne do tych, które otrzymywali, gdy byli w terenie. Opakowania zawierają niektóre produkty Unilever, takie jak Dove i Axe, cukierki, czasopisma, a nawet kartki świąteczne od przedszkolaków. Ale to kolejna okazja, aby zbudować koło ratunkowe i spłacić je.
„Możliwość poprawy życia ludzi jest potężna”, mówi Kip, „a codzienne małe działania sprawiają, że społeczności działają. Dla mnie nie ma większego poczucia spełnienia niż wiedza, że komuś pomogłem. Jako odbiorca wolontariatu po prostu spłacam swój dług. ”




