Kilka miesięcy przed moimi 30. urodzinami byłem w rutynie kariery. Wiedziałem, że chcę spróbować czegoś innego, ale żaden z naturalnych kroków nie był właściwy. Sfrustrowany faktem, że mój stopień naukowy z zakresu nauk politycznych w wysokości 100 000 $ pozostawił mnie w ślepym zaułku, rzuciłem pracę w relacjach z rządem na trzymiesięczny kurs programowania stron internetowych.
Gdziekolwiek spojrzałem, ludzie odnoszący największe sukcesy na świecie mówili mi, żebym nauczył się kodować. Bill Gates, Mark Zuckerberg, a nawet mój burmistrz, Michael Bloomberg, mieli niezaprzeczalny punkt: kodowanie jest umiejętnością niezbędną w XXI wieku i może prowadzić do satysfakcjonującej, zabawnej i lukratywnej kariery. Zapotrzebowanie na kobiety zajmujące się programowaniem było jeszcze wyższe, co czyni mnie potencjalnie świetnym kandydatem na rozwijającej się scenie technologicznej w Nowym Jorku. Wyruszyłem więc na edukację dla nowej gospodarki.
Weszłam do wciągającego programu na Zgromadzeniu Ogólnym, który nauczył mnie wszystkiego, od podstaw, które każdy wykształcony współczesny człowiek powinien wiedzieć (jak działa Internet), po języki programowania takie jak CSS, Javascript i Ruby. Logiczny, zorientowany na wyniki sposób myślenia, że programowanie wymaga odświeżenia w porównaniu do moich poprzednich pozycji. Napisałem nawet kilka porządnych programów.
Ale rzeczywistość była taka, że chociaż lubiłem programować, nie podobało mi się.
Spanikowałem. Zrezygnowałem z pracy i wydałem na ten kurs tysiące dolarów, aby jak zawsze poczuć się tak daleko od mojego nowego, wspaniałego świata techno-feministycznej badassery. Moi znajomi z branży technologicznej byli zaskoczeni, jak szybko się uczyłem, ale dla mnie kodowanie zaczęło się czuć tak, jak wtedy, gdy zacząłem robić na drutach: byłem w stanie się uczyć, ale to nie było dla mnie.
Jednocześnie to doświadczenie wzbogaciło to, co już wiedziałem o komunikacji. Stworzenie strony od podstaw wymagało zrozumienia architektury informacji, którą kochałem. Praca w grupach programistów przypomniała mi, że jestem biegła w relacjach międzyludzkich, a regularne pokazy dem spotkań przypominały mi, że jestem dobrym mówcą i sprzedawczynią. Teraz, kiedy mogłem mówić Coderem, mogłem wyjaśnić to wszystkim.
Zanim nawet mój program się zakończył, dostałem ofertę kontraktową, dzięki której witryna wyszukiwania edukacji będzie dostosowana do urządzeń mobilnych. W ciągu kilku miesięcy zmieniło się w to, o czym zdawałem sobie sprawę, że od zawsze chciałem: pełnoetatowa pozycja PR i marketing w startupie technologicznym.
Mój sukces zależy od moich wcześniejszych doświadczeń, ale znajomość podstaw kodowania dodaje poważnego wymiaru do mojej pracy. Nie koduję zbyt wiele, ale kiedy chcę utworzyć nową stronę lub naprawić kopię, mogę to zrobić samodzielnie. Moje zaplecze techniczne pozwala mi tłumaczyć, co jest fajnego w naszej witrynie, i wyjaśniać reporterom, dlaczego zrealizowany przez nas projekt zaplecza to wielka sprawa, mimo że jest niewidoczny dla użytkownika. Widzę niesamowitą stronę internetową z funkcją, którą chciałbym włączyć do naszej witryny i wiem, czy jest to naprawdę skomplikowane lub czy nasz stażysta projektu może sobie z tym poradzić. Wiem, jak długo powinien zająć projekt, co pomaga mi współpracować z naszym zespołem ds. Produktów w celu opracowania rozsądnych ram czasowych dla naszej pracy.
Dla mnie nauka kodowania była jedną z najlepszych decyzji, jakie kiedykolwiek podjąłem. Umożliwiło mi to przejście do nowej branży z akrami potencjału wzrostu. Znalazłem pracę, którą uwielbiam, która ma styl noszenia dżinsów, z którego znane są startupy. Więc powinieneś to zrobić? Jeśli potrafisz wytyczyć ścieżkę do przodu, w której umiejętności te uczynią cię lepszym kandydatem w wybranej dziedzinie, to jest to fantastyczna opcja.
Pamiętaj jednak, że kodowanie nie jest jedynym rodzajem ustawicznego kształcenia. Na przykład możesz równie dobrze skorzystać z bezpłatnego internetowego wstępu do kursu marketingowego Wharton. Uczenie się za darmo nigdy nie było łatwiejsze. Wyzwaniem jest znalezienie okazji, która ma dla Ciebie sens.




