Dorastając, Elizabeth Tilton - Head of Brand w W & P - chciała zostać lekarzem, tak jak oboje jej rodzice. Ale najbardziej zbliżała się do bycia jednym z nich na Halloween. Ponieważ, gdy była na studiach przed mediami, wiedziała, że głęboko chce najpierw spróbować innej dziedziny: gotowania.
„Dorastanie w Nowym Orleanie (prawdopodobnie jednym z najlepszych kulinarnych miast w kraju) odegrało ogromną rolę w mojej miłości do jedzenia, podobnie jak zaangażowanie mojego taty w wspólne kolacje każdego wieczoru”, wyjaśnia Tilton. „Nawet po huraganie Katrina, kiedy moja rodzina i przyjaciele zostali rozproszeni po Stanach Zjednoczonych, jedzenie nadal nas łączyło”.
Więc spróbowała. Będąc w szkole, uruchomiła Sweetology Catering, gdzie zaprojektowała i wyreżyserowała aspekt gastronomiczny wydarzeń, takich jak wesela i imprezy firmowe. Po ukończeniu studiów rozpoczęła pracę w Sucré, popularnym i pysznym butiku z deserami w Nowym Orleanie. Tam pełniła funkcję cukiernika, szefa czekolady i asystenta szefa kuchni. (Aha, i poprowadziła stację z makaronikami!) Pracowała również jako cukierniczka w innych znakomitych restauracjach.
W 2012 r. Tilton zmienił nieco sprzęt, od pieczenia ciastek i doskonalenia czekoladek po pełnienie funkcji menedżera ds. Public relations i marketingu w grupie restauracji Momofuku.
„To może wydawać się trudnym skrętem w lewo, ale zdarzyło się to dość organicznie”, wyjaśnia Tilton. „Przeprowadziłem się do Nowego Jorku, aby pełnić funkcję front-of-house i operacji w Momofuku. Kilka miesięcy później dowiedziałem się o otwarciu zespołu PR i marketingu. Rozmawiałem z kierownikiem działu i zdałem sobie sprawę, że jestem naprawdę zainteresowany tym stanowiskiem. Na szczęście byli gotowi zaryzykować. ”
Tilton i pracownicy Le Bernardin w 2011 roku.
Tilton tak dobrze się bawił w tej roli, że nadal szukała możliwości w tej samej dziedzinie. Przez ostatnie trzy lata kierowała zespołem marketingu i komunikacji w firmie W&P, która tworzy produkty spożywcze i napoje, takie jak zestawy do koktajli i młynek do przypraw.
Aby dowiedzieć się więcej o karierze Tiltona, czytaj dalej.
Jaka była twoja ulubiona część bycia szefem cukierni i czekoladnikiem?
Były cztery części bycia kucharzem cukierniczym, które naprawdę kochałem: praca własnymi rękami, doskonalenie umiejętności, zarządzanie delikatną równowagą wydajności i jakości oraz przygotowywanie pięknego jedzenia, które zapewniało innym radość i pożywienie.
Jeśli chodzi o czekoladę, bardzo podobała mi się nauka temperowania. Kiedy pracowałem w Sucré, ręcznie odlewaliśmy i ozdabialiśmy 28 różnymi rodzajami słodyczy i słodyczy. To daje prawie 170 000 (a czasem więcej) pojedynczych elementów w samym sezonie wakacyjnym. Jeśli to nie nauczy Cię organizacji, nie jestem pewien, co by to zrobiło!
Jakiego problemu doświadczyłeś i czego się z niego nauczyłeś?
Praca w toksycznym środowisku. Nadal byłem cukiernikiem pracującym w upragnionej restauracji, a brak zaufania przenikał firmę ze względu na wysokie kierownictwo. Zaskakujące było uświadomienie sobie, że czasami ci, którzy awansują w szeregach, nie dostają się tam ze względu na udowodnione umiejętności.
Od tego czasu sukces firmy mierzyłem zupełnie inaczej. Moim zdaniem zaufanie, współpraca i równowaga między życiem zawodowym a prywatnym mają kluczowe znaczenie dla długowieczności każdej organizacji.
Dlatego dołączenie do W&P na wczesnych etapach było tak niesamowitą okazją. Byłem w stanie zatrudnić bardzo utalentowanych, pracowitych i odpowiedzialnych członków zespołu. Jeśli ufają, że rozpoznam ich talenty i szanuję ich opinie, to wierzę, że nadal będą dążyć do uczynienia W&P najlepszą marką - i środowiskiem pracy - może być.
Gdybyś mógł udzielić jednej porady dotyczącej kariery, co by to było?
Niezależnie od tego, czy firma odniesie sukces, czy upadek, nawiązywane przez niego relacje osobiste i zawodowe długo przewyższą wartość wszelkich wymiernych osiągnięć. Rób wszystko z gracją i uczciwością.




