„Muszę sprawdzić pocztę e-mail na telefonie” - przyznał mi kilka miesięcy temu pewien naukowiec. „Kiedy tracę internet, sprawdzam stare e-maile.” Wiedziała, że to nie było produktywne, ale pragnęła tej poprawki. Wszyscy przytaknęliśmy. Uzależnienie e-mailowe jest akceptowaną nerwicą naszej grupy rówieśniczej.
Ja także coraz bardziej przywiązuję się do wysokich dopamin interakcji e-mailowych. Pielęgnowanie tej zależności polega na ciągłym połączeniu presji zewnętrznej. Wiele osób oczekuje, że e-maile będą czytane w ciągu kilku godzin od wysłania; ludzie pozytywnie reagują na natychmiastowe odpowiedzi.
Sceptycyzm związany z naciskiem na pozostawanie w kontakcie zainspirował ludzi do rezygnacji z poczty e-mail. New York Times opublikował kilka ostatnich artykułów na temat tego, jak niektóre firmy zaczęły wymuszać godziny poza e-mailem. Naukowiec danah boyd pisze o tym, jak raz w roku wziąć zaplanowany e-mail urlopowy. A wybitny informatyk Donald Knuth bierze urlop naukowy od 1990 roku.
Tak więc, kiedy mój redaktor w The Daily Muse zaproponował - za pośrednictwem grupowego e-maila - pomysł wzięcia e-maila naukowego i napisania o tym, byłem zaintrygowany. W tym czasie było 10 dni przed rozpoczęciem semestru zimowego i robiłem stały postęp w pracy dyplomowej. Jako doktorant miałem luksus wzięcia udziału w tym eksperymencie, ponieważ letnie wiadomości e-mail są zwykle wolne dla naukowców. Byłem szczególnie zafascynowany tym, że nie miałem poczty e-mail podczas pracy, więc dałem sobie jeden dzień, aby związać luźne końce i zanurkować.
Warunki sabbatical były takie, że pozostawałem wylogowany z e-maila przez 10 dni, chociaż nadal mogłem korzystać z telefonu, SMS-ów i wiadomości błyskawicznych. Aby się przygotować, wysłałem e-mailem do współpracowników, których dotyczy problem, i skonfigurowałem automatyczną odpowiedź e-mail z informacją, jak skontaktować się ze mną w pilnych sprawach. Aby nie dopuścić do przypadkowego zalogowania się, usunąłem aplikację e-mail z telefonu i użyłem dodatku LeechBlock Firefox, aby uniemożliwić dostęp do poczty e-mail z mojej przeglądarki.
Pod koniec 10-dniowego okresu oto, co odkryłem.
1. Byłem w stanie skupić się znacznie lepiej
Najtrudniejszą częścią sabbatycznego było to, że nie mogłem używać poczty e-mail jako rozrywki, gdy miałem do czynienia z zadaniem, którego nie chciałem wykonywać. Nie mogąc rozproszyć się pseudo-produktywnością odpowiadania na pytania, które nie są pilne i planowania spotkań w dalekiej przyszłości, musiałem skupić się na zadaniu.
2. Uwolnienie się od konieczności podejmowania decyzji dotyczących poczty elektronicznej było wyzwalające
Nigdy nie zdawałem sobie sprawy, ile czasu i energii spędziłem na odświeżeniu skrzynki odbiorczej, zrzuceniu mnie z nieoczekiwanego e-maila i decydowaniu, kiedy i jak odpowiedzieć na wiadomość. Brak konieczności podejmowania jakichkolwiek decyzji dotyczących poczty e-mail pomógł zarówno mojej koncentracji, jak i poziomowi stresu.
3. Nie przegapiłem wiele
Kiedy wróciłem na e-maila, miałem 145 e-maili w mojej priorytetowej skrzynce odbiorczej Gmaila. Po usunięciu tych, o których wiedziałem, że nie muszę czytać, miałem 104. Przejrzenie większości tych wiadomości zajęło mi około 30 minut. Było tylko kilka „ważnych” e-maili, a nadawcy dzwonili lub pisali o nich.
Należy pamiętać, że zgodnie z oczekiwaniami istniały pewne trudności logistyczne związane z nieobecnością poczty elektronicznej. Było kilka dokumentów, które spodziewałem się otrzymać na spotkanie, i musiałem poprosić nadawców o wysłanie ich do mojego urzędnika, który wydrukował mi zawartość. (Przyjaciel zwrócił uwagę, że „wzięcie e-maila urlopowego jest jak ślub na miejsce docelowe” - świetny dla ciebie, ale więcej pracy dla wszystkich innych.)
Obsługa zamówień online była trudna, więc starałem się tego unikać, gdy tylko jest to możliwe. Był incydent, w którym myślałem, że coś zamówiłem, ale nie udało mi się potwierdzić zamówienia. (Później odkryłem kilka e-maili od firmy z pytaniem, czy nadal chcę ten produkt - okazuje się, że jeśli grasz przez kilka dni trudny do zdobycia, możesz uzyskać 20% zniżki). Pojawiło się również pewne napięcie związane z planowaniem wydarzeń i maile, których oczekiwałem, ale pomyślałem, że ludzie zadzwonią, jeśli będzie coś pilnego.
Ogólnie jednak potwierdziłem, że nie muszę obsesyjnie sprawdzać poczty e-mail, aby prowadzić satysfakcjonujące i produktywne życie. Ucząc się od mojego urlopu, oto kilka celów, które wyznaczyłem dla utrzymania zdrowych relacji z moją skrzynką odbiorczą na przyszłość:
1. Przesyłka korespondencji e-mail
Knuth zaleca obsługę dużej ilości korespondencji na raz - na przykład raz na trzy miesiące - ale raz dziennie wydaje mi się bardziej odpowiednim celem. Do tej pory średnio sprawdzam pocztę e-mail dwa do trzech razy dziennie, co jest już znaczną poprawą w porównaniu z ciągłym łączeniem się z moją pocztą.
2. Jeśli nie używam aktywnie mojego adresu e-mail, pozostaw go zamkniętym
Dowiedziałem się, że bardzo tęsknię za pozostawaniem przez długi czas poza pocztą e-mail, więc minęły czasy, kiedy miałem otwartą kartę przeglądarki z Gmailem, zawsze dostępną do rozpraszania i przerywania.
3. Jeśli muszę otworzyć pocztę e-mail, skoncentruj się na zadaniu
E-mail jest często najłatwiejszym sposobem wymiany notatek i dokumentów związanych z pracą, a także ważnych informacji logistycznych. Jednak nawet jeśli muszę otworzyć pocztę e-mail, nie mogę zostać wciągnięty, jeśli zmuszę się do wykonania tylko tego jednego zadania.
W końcu wzięcie e-maila urlopowego pomogło mi przełamać półfizyczny nawyk kompulsywnego sprawdzania poczty e-mail, a także ustalić perspektywę, że warto zerwać z nałogiem. W rzeczywistości sprawię, że praktyka będzie częstsza. Chociaż nie wszyscy żyjemy w światach, w których możemy na dobre unikać poczty e-mail, takich jak Knuth, wszyscy moglibyśmy zresetować się od czasu do czasu.




