Wczoraj był tylko kolejny dzień w biurze. Napisałem: zjadłem obiad przy biurku, a o 15.00 grupa z nas wyszła z biura na popołudniową przekąskę - ponieważ była 7/11, a obleśne były wolne o 7-jedenastej.
Ale, co zaskakujące, nie to sprawiło, że nasza grupa została podekscytowana, aby opuścić biuro. Gdy szliśmy do najbliższej lokalizacji, kilku moich kolegów trzymało telefony na wysokości oczu, desperacko szukając Pokemona, jednocześnie starając się unikać ruchu pieszego w Nowym Jorku. Zabawnie było patrzeć - wtykali sobie w twarze telefony, krzyczeli, chętnie porównywali statystyki. Kiedy dotarliśmy do wind z powrotem do biura, kilka telefonów uległo awarii i ludzie jęknęli.
Wiem na pewno, że nie jest to niczym niezwykłym w innych biurach w całym kraju. Pracownicy chowają się na „lunch” w poszukiwaniu Pokestops lub maskują telefony pod biurkiem, by skanować biuro w poszukiwaniu oznak życia. Nie trzeba dodawać, że było to już niekorzystne dla wydajności wielu osób.
W rzeczywistości jeden szef trenera Pokemonów postanowił zająć stanowisko, wysyłając list z informacją: „Płacimy ci do pracy, a nie przez cały dzień ścigaj fikcyjnych postaci z gier za pomocą telefonu komórkowego”. Uwzględniono pokeball z nacięciem i ostatnie słowo: „Zachowaj to na czas przerwy lub lunch. W przeciwnym razie będziesz miał mnóstwo czasu bez pracy, aby „złapać je wszystkie”.
Chociaż ta notatka jest nieco trudna (przynajmniej dla zaangażowanych osób, dla wszystkich innych jest raczej zabawna), szef ma rację. Twitter tętni życiem, gdy ludzie komentują swoje sukcesy, gdy powinni pracować:
Zaprzyjaźniłem się dzisiaj w pracy, najwyraźniej jest on Paras … Dzięki @BobbyFrancisIV #PokemonGo pic.twitter.com/Aujksxesw4
- Rachel Aretakis (@raretakis) 12 lipca 2016 r
Wyśmiewanie się przez moich przełożonych za brak gry w #PokemonGO w pracy …. Co się dzieje.
- Catnip (@RadioCatnip) 12 lipca 2016 r
Nasz serwer nie działa, co uniemożliwia mi robienie czegokolwiek produktywnego. Pomyśl, że nadszedł czas, aby pobrać #PokemonGO i złapać je wszystkie!
- Meagan Guerreiro (@meagan_ashleyh) 12 lipca 2016 r
To jest legalne spotkanie, które mamy w pracy ???? #PokemonGO pic.twitter.com/pVn9ni9tjl
- Louna Maroun (@LounaTuna) 11 lipca 2016 r
Więc czy Pokemon Go jest najgorszą rzeczą, jaka przydarzyła się w miejscu pracy? Prawdopodobnie nie. Tak, to szalone rozproszenie. Ale stał się także doskonałym eksperymentem wiązania. Gdy ludzie zbierają się na ulicach, aby znaleźć swój dzień, współpracownicy nagle łączą się i łączą siły.
Zapytałem niektórych z największych fanów Pokemona w Muse, jak udało im się zrównoważyć pracę i zabawę. Danny Abdeljabbar, Account Executive, tak naprawdę wykorzystuje tę grę jako system nagród dla siebie: „Przy każdym zadaniu musisz osiągnąć równowagę między życiem zawodowym a prywatnym. Kiedy przeglądam te e-maile i poranne spotkanie, mogę wstać i wyśledzić Charmandera, którego widziałem wcześniej przez kilka minut. Używając Pokemon Go jako systemu nagród, jestem zmotywowany do wykonania moich zadań. ”
Uważa również, że program już zbliżył go do swoich kolegów: „Często zdarza się, że znajdziesz aplikację mobilną, która skłania ludzi do mówienia tak samo, jak ostatnia gra sportowa lub odcinek Game of Thrones . Powiedziałbym, że nasze biuro jest już bardzo przyjemne, ale rozmawiam z ludźmi, z którymi nigdy nie rozmawiałem z tego powodu. Mamy czat Slack poświęcony temu tematowi i już wybraliśmy się na polowania w porze lunchu. ”
Kia Tolentino z mediów społecznościowych zgadza się: „Teraz, gdy więcej osób w biurze mówi o Pokemon Go, jestem w stanie włączyć więcej rozmów niż wcześniej, ponieważ mogę być trochę introwertą, jeśli chodzi o tego rodzaju rzeczy. To może być coś małego, ale robi mi to różnicę. ”
I dodaje: „Większość swojej zabawy spędzam w drodze do pracy. Nigdy nie myślałem, że zobaczę dzień, w którym z niecierpliwością czekam na dojazdy. ”
Może gra nie jest taka straszna, a może nawet świetna alternatywa dla normalnych spotkań, takich jak happy hour. Ponadto nie ma nic złego w robieniu przerw. (W rzeczywistości powinieneś je brać!) Ale niezależnie od tego, niektórzy menedżerowie uważnie obserwują swoich pracowników, więc moja sugestia? Spróbuj „złapać je wszystkie” po zakończeniu pracy.




