Ilekroć ktoś mówi mi, jak odważny byłem przyłączyć się do Korpusu Pokoju, zawsze zatrzymuję się na chwilę. Tak, to było trudne doświadczenie, ale pozostawienie wszystkich moich przyjaciół i rodziny nie było najtrudniejsze. Nie mieszkał też za granicą, nie mając dostępu do ciepłej wody i barier asymilacji kulturowej.
Nie, pójście do Korpusu Pokoju nie było najtrudniejsze. Wracało.
To samo słyszałem od wielu moich kolegów-wolontariuszy - powrót do Stanów po latach służby w kraju rozwijającym się nie jest najłatwiejszym przejściem. Ja, na przykład, wcale się tego nie spodziewałem: byłem tak podekscytowany, że wróciłem do Ameryki, zjadłem płatki zbożowe i masło orzechowe, i chodziłem po koktajle z moimi najlepszymi przyjaciółmi, że zaniedbywałem myślenie o tym, co przeżyłem przeszedł dotknął mnie.
Nie zdawałem sobie również sprawy, ile czasu mi brakowało. Nie można oprzeć się impulsowi, by chcieć znaleźć wszystkich tam, gdzie ich zostawiłeś, ale kiedy pojechałem do Azerbejdżanu na trzy lata, moi przyjaciele zaczęli wspinać się po szczeblach kariery, oszczędzając pieniądze i pogłębiając relacje. Podczas gdy dostają promocje i wprowadzają się do innych znaczących osób, wysyłam CV i staram się pamiętać, aby zadzwonić do ludzi, których zapomniałem.
Technologia zmieniła się nawet szybciej niż moi przyjaciele. IPhone dopiero zaczynał nabierać tempa, gdy wychodziłem, więc kiedy usłyszałem o tym tajemniczym urządzeniu zwanym iPadem, śmiałem się z niego jak przelotna moda - aż wróciłem do domu i zamówiłem kawę w lokalnej kawiarni. Kiedy dostałem iPada, żeby zapłacić za mojego drinka, stałem tam jak idiota, dopóki kasjer w końcu nie powiedział: „Po prostu podpisz go palcem”. Mój umysł eksplodował.
Ale chyba najtrudniejszą rzeczą w powrocie było poczucie, że straciłem cel w moim życiu, który istniał w Azerbejdżanie. Naprawdę jest coś do powiedzenia o budzeniu się każdego ranka i wiedzeniu, że twoja praca jest doceniana przez ludzi wokół ciebie. W Ameryce - szczególnie w gospodarce, która utrudnia znalezienie stanowiska, w którym naprawdę czujesz pasję - może to być bardzo trudne do zdobycia.
Mając to wszystko przede mną, strasznie łatwo byłoby zwinąć się w piwnicy moich rodziców i odmówić ujrzenia światła dziennego lub interakcji z tym dziwnym nowym światem. Na szczęście ten sam napęd, który skłonił mnie do wyjścia, nie był zadowolony z tego, że pozwoliłem sobie przyznać się do porażki. Oto kilka strategii, które pomogły mi powrócić na fali zmian.
Daj sobie trochę czasu, ale nie za dużo
Popełniłem błąd, lądując w Ameryce i rozpoczynając szkołę biznesu tydzień później. Ledwo zdążyłem przypomnieć sobie, co przeoczyłem, zanim byłem przytłoczony poznawaniem nowych ludzi i obejmowaniem głowy nowymi pomysłami.
Na drugim końcu spektrum moja przyjaciółka musiała czekać dziewięć miesięcy, zanim zacznie szkołę. Nie dość czasu, aby znaleźć dobrą pracę, ale zdecydowanie za dużo czasu, aby nic nie robić. Nienawidziła siedzieć w domu rodziców - po tym, jak tak wiele się poddała i była tak ważna dla innych, trudno jest nagle poczuć się potrzebującym i zależnym.
Zasadniczo potrzebujesz trochę czasu na relaks, cieszenie się domem i pogodzenie się z nowym światem - ale nie chcesz siedzieć bezczynnie przez wiele miesięcy. Potrzebny czas jest inny dla każdego, ale zaleciłbym przesiedlenie od dwóch do trzech miesięcy, zanim wskoczysz na coś dużego. Korpus Pokoju daje ci wystarczająco dużo gotówki, aby odłożyć pieniądze na mieszkanie i postawić się na nogi, dopóki nie znajdziesz pracy lub nie rozpoczniesz szkoły, więc skorzystaj z tego.
I nie, podróżowanie nie jest wliczane do tego czasu przejścia. Jeśli podróżujesz z plecakiem po całym świecie, nadal mieszkasz w hostelach, bierzesz prysznic tylko wtedy, gdy masz okazję, i robisz pranie w zlewie. Chodź do domu. Być w domu.
Trzymaj się blisko swoich kolegów z PCV
Ilekroć przyjaciel pytał mnie o moje doświadczenie, stwierdziłem, że mam około 2, 5 sekundy na rozmowę, zanim jego oczy się przeszyją. Tak jak moi przyjaciele mnie kochają i wspierają, trudno było im zrozumieć, co zrobiłem.
Dlatego dobrze jest pozostać blisko innych wolontariuszy. Korpus Pokoju ma niesamowitą sieć Wolontariuszy Zwróconego Korpusu Pokoju (lub RPCV), którzy pomogą ci, gdy wrócisz. W prawie każdym większym mieście w Ameryce organizowane są konferencje, targi kariery, seminaria coachingowe oraz spotkania towarzyskie zaprojektowane specjalnie, aby pomóc Ci w przeprowadzce.
Miałem więcej szczęścia: przeprowadziłem się do Bostonu z moim najlepszym przyjacielem z Korpusu Pokoju. Jako współlokatorzy Azerbejdżani stały się naszym własnym tajnym językiem (ku przerażeniu naszego trzeciego współlokatora!). I nawet nie rozmawiając o tym, co się działo, byliśmy w stanie pracować przez dostosowanie - razem.
Wszędzie noś swoje doświadczenie
Czasami trudno sobie wyobrazić, jak to, co zrobiłeś w Korpusie Pokoju, przenosi się do „prawdziwego świata”. W rzeczywistości istnieją niekończące się historie i atrybuty, które nie tylko powinny wzmocnić twoją wartość, ale są również cennymi narzędziami do wykorzystania w wywiadach oraz w CV - niezależnie od tego, czy wpisujesz pole bezpośrednio związane z wykonaną pracą. Określ, co możesz, ale wiedz, że będzie wiele rzeczy, których nie możesz. Zastanów się więc, jak to odnosi się do tego, co chcesz robić: swojego zaangażowania, lojalności, determinacji, inicjatywy, odwagi - mógłbym trwać bez końca.
Kiedy kończyłem ostatni rok w Azerbejdżanie, zacząłem aplikować do szkół biznesu w stanach. Byłem zaskoczony, gdy dowiedziałem się, ile muszę mówić w swoich aplikacjach. Nauczanie sztuki studentom w wiejskich wioskach mogło wydawać się nieistotne dla biznesu, ale pokazało mi wartość kreatywnego myślenia dla tych, którzy są najmniej dostępni. Przebywanie w odległości ośmiu godzin od mojego przełożonego zasługiwało na moje roszczenia dotyczące inicjatywy, innowacyjności przy ograniczonych zasobach i pracy bez stałego nadzoru. Przedłużyłem umowę o sześć miesięcy, pokazując moją determinację projektowi, w który wierzę. Przeniosłem te doświadczenia do swojej obecnej pracy w organizacji non-profit, która oferuje bezpłatne profesjonalne produkcje osobom we wszystkich grupach demograficznych.
Nigdy nie byłem pewien, jak Korpus Pokoju poinformuje o ścieżce, którą podążyło moje życie. Ale jestem w domu od ponad roku i mogę powiedzieć, że patrząc na wszystkie wyzwania, przed którymi stoję, nadal podejmowałbym tę samą decyzję. Każdego dnia myślę o ludziach, których tam spotkałem io tym, ile mi dali. Słyszałem to przed wyjazdem i teraz wiem, że to prawda - to, co dałem społeczności, było niczym w porównaniu z tym, co mi dali.




