Kilka tygodni temu moi koledzy z The Daily Muse napisali artykuły o współpracownikach, którzy płaczą w pracy oraz o tym, jak wyjść z rozpadu. Czytam je, ponieważ czytam wszystkie artykuły, ale nigdy nie myślałem, że będę musiał wiedzieć, jak dojść do siebie po zerwaniu lub że zostanę współpracownikiem, który płacze w pracy - dopóki John, mój narzeczony i partner biznesowy, zdecydował, że nie chce już mnie żenić.
Podczas tworzenia arkusza kalkulacyjnego w pracy w zeszłym tygodniu, piosenka losowo wybrana przez bogów Pandora przypomniała mi letni festiwal, na który pojechaliśmy. Czując, że zaraz będę płakać, pobiegłam do łazienki, żeby płakać. Umyłem twarz zimną wodą, spojrzałem w lustro na moje wykrzywione odbicie i znów płakałem. Przybyły panie z biura, żeby po prostu umyć kubki z kawą lub wymyślić osobiste rozmowy telefoniczne, ale zatrzymały się, nałożyły zmartwione twarze i zapytały „Wszystko w porządku?”
Chciałem krzyczeć, że absolutnie nic mi nie jest. Chciałem im powiedzieć, żeby spojrzeli na mój niegrzeczny łup, bo straciłem siedem funtów w ciągu ostatnich trzech tygodni. Chciałem krzyczeć, że po prawie siedmioletnim związku pozostały mi tylko zranione uczucia i połowa starej ciężarówki z jedzeniem. Ale kiwam głową i zapewniam ich, że nic mi nie jest.
I będę.
I o ile mogłem o tym powiedzieć o nim, chciałbym skupić się na tym, jak mam szczęście mieć wspaniałe kobiety w moim życiu, które mnie kochają i były tak pomocne. Ostatnie tygodnie były okropne, ale wspaniale było też wiedzieć, że mam w kącie moje dziewczyny, ekipę z kaczki na Instagramie, moją siostrę, matkę, babcię, a nawet szefa.
Moja mama
Moja mama jest twardym ciastkiem i często żałuję, że nie miałem jej siły. Ale kiedy powiedziałem jej o tym, co się stało, stała się jak dziewczyna. Zgodziła się, zrozumiała i opowiedziała mi, jak się czuje, kiedy mój ojciec zdecydował, że nie chce już się z nią ożenić. Powiedziała mi, jak się boi wychowywać dwie dziewczyny sama i czuć się samotna. To był jeden z momentów, w których czułem się, jakbyśmy byli w tym samym samolocie, że wiedziała, skąd pochodzę. Właśnie tego potrzebowałem.
Jako nastolatki mamy tendencję do postrzegania naszych matek jako pełzaczy po godzinie policyjnej w minivanach, którzy nie rozumieją naszych zauroczeń i twierdzą, że muzyka ich pokolenia była znacznie lepsza niż nasza. Ale w wieku 20 lat, kiedy zaczynamy bardziej doświadczać życia, patrzymy na nasze matki w innym świetle. Rozumiemy, dlaczego powiedzieli nam, że jeden facet był straszny. Jesteśmy zdumieni tym, jak udało im się ugotować obiad lub uczestniczyć w spotkaniach PTA po pracy, kiedy wszystko, co chcemy zrobić, to trafić na happy hour lub nasze łóżka. I choć nie chcemy tego przyznać, ich muzyka jest lepsza.
Prawda jest taka, że bez względu na to, jaką drogą zejdę, moja mama prawdopodobnie doświadczyła czegoś podobnego. I zawsze będzie tam, by udzielić mi rady, o którą nie prosiłem, i przestrzeni, by odpowiedzieć po tym, jak jej nie wezmę. I za to zawsze będzie kamieniem węgielnym mojego systemu wsparcia.
Moje dziewczynki
„Zapomnij o nim (inne słowo-f). Zasługujesz na więcej."
„To jego strata”.
Moi znajomi wysłali mi SMS-y do późna w nocy, zapewniając mnie, że jestem kochany i że jestem świetny, i mają dość cierpliwości, by słuchać moich bełkotów i łez. Nawet moja młodsza siostra dzwoni, żeby upewnić się, że zjadłem coś innego niż popcorn i wodę. Myślę o pierwszym (i tylko w moich oczach) filmie Seks w wielkim mieście, w którym Big zostawił Carrie przy ołtarzu oraz o tym, jak Miranda, Samantha i Charlotte pocieszały i chroniły przyjaciółkę. I chociaż nie było ślubu ani Jimmy'ego Choosa (mamy spłatę pożyczek studenckich), ta sytuacja sprawiła, że zakochałem się w moich przyjaciołach.
Moje dziewczyny widziały mnie u moich wzlotów i upadków. I w tym niskim punkcie służyły one jako przypomnienie i odbicie, że znów będą wzloty. Będzie lepiej.
Mój szef
W każdy poniedziałek mój szef i ja spotykamy się na 15 minut, aby krótko omówić weekend i projekty na tydzień. W poniedziałek po zerwaniu usiadłem na krześle szefa i powiedziałem jej, co się stało. Dziewięć miesięcy ciąży podeszła do mnie i przytuliła mnie. Potem powiedziała największą rzecz, jaką szef mógł powiedzieć pracownikowi: „Potrzebujesz osobistego dnia?”
Gdyby to był inny moment, prawdopodobnie skoczyłbym w dniu osobistym. Ale potem pomyślałem, że po prostu będę siedział w swoim pokoju i płakał cały dzień i postanowiłem pozostać w krainie pracujących. Powiedziała, że jest jej przykro, ale zachęciła mnie, abym spojrzał na to jako prezent od wszechświata, aby mnie polepszyć. Potwierdziła także, jak cenna byłam w zespole i że mnie potrzebuje. Naprawdę jestem dla kogoś cenny? Właśnie to musiałem usłyszeć.
Nasze szefowe są bardzo zaciekłe i spędzamy dni, próbując wywrzeć na nich wrażenie wszystkim, od naszych umiejętności skanowania do wiadomości e-mail po naszą sprawność wystąpień publicznych. Ale poniedziałek był świetnym przypomnieniem, że nasze szefowe to kobiety takie jak my - z emocjami i przeszłymi doświadczeniami, które mogą dać nam wgląd w niespodzianki, które zdarzają się w biurze i życiu.
Jeśli chodzi o furgonetkę z jedzeniem, przypuszczam, że będziemy musieli podzielić opiekę, a Łazarz będzie musiał iść na terapię, ponieważ jego niezamężni właściciele się rozpadają. Chciałbym móc szybko przejść do radości, ale - jak powiedział mi mój terapeuta - nie mogę szybko przewijać do przodu, wstrzymywać ani przewijać do tyłu. To jest druzgocące, łamiące serce i przerażające, ale cieszę się, że mam grupę kobiet, które pocierają moją rękę, informując mnie, że wszystko będzie dobrze.




